„Nie mógłbym spojrzeć w lustro, gdybym to zrobił” – Donald Cerrone rozprawia się z teoriami spiskowymi dotyczącymi walki z Conorem McGregorem

Dylan Buell/Zuffa LLC/Zuffa LLC

Weteran UFC Donald Cerrone stoczy w styczniu na gali UFC 246 pojedynek z byłym podwójnym mistrzem i gwiazdą organizacji Conorem McGregorem. Wokół tej walki pojawia się coraz więcej szumu, a nawet teorii spiskowych.

Pomimo trudnego wyzwania, którym bez wątpienia stanowi walka z takim przeciwnikiem jak Donald Cerrone, już teraz słychać głosy mówiące o tym, że Conor McGregor może walczyć później z Jorge Masvidalem lub Khabibem Nurmagomedovem – każdy z nich stanowiłby niezwykle lukratywną walkę dla UFC.

Chociaż McGregor będzie walczył z Cerrone 18 stycznia niektórzy fani MMA stwierdzili, iż UFC może zapłacić „Kowbojowi”, aby ten podłożył się w walce przeciwko Irlandczykowi, otwierając tym samym drzwi do bardziej lukratywnych walk z udziałem McGregora.

Rozmawiając z MMAFighting.com, Donald Cerrone skomentował te teorie spiskowe gwałtownie im zaprzeczając.

„Do diabła nie, nie będę się kłaniał. Wokół tej walki krąży  wiele gówna, a ludzie mi mówią: „Słyszałem, że płacą ci za podłożenie się.” Na świecie nie byłoby tyle pieniędzy, żeby ktoś zapłacił mi za podłożenie się. Nigdy nie mógłbym spojrzeć w lustro, gdyby ktoś zapłacił mi za to. To gówno nigdy się nie zdarzy.

Wolę walczyć za darmo, niż brać pieniądze, żeby ku**a przegrać. To nie ja. Będę walczył dając z siebie wszystko, jak za każdym razem.”

Cerrone, który ma za sobą dwie przegrane walki z Tonym Fergusonem i Justinem Gaethje, odniósł się również do opinii, że nie stanowi on już zagrożenia dla McGregora.

„Wciąż jestem numerem 4 lub 5, czy cokolwiek to jest, do cholery. To nie jest tak, że pokonali mnie kelnerzy, gdzieś tam z końca rankingu. Nie wiem, gdzie się w nim znajduję, ale nadal jestem na szczycie listy.”

W przeciwieństwie do tych komentarzy, Cerrone uważa, że McGregor, który wraca do rywalizacji po dłuższej przerwie i porażce z Khabibem Nurmagomedovem, nadal tak samo niebezpieczny jak zawsze.

„Oczekuję najlepszego Conora, jakiego kiedykolwiek widzieliście. Naprawdę. Ma tak wiele wątpliwości i pytań wokół siebie, że musi na nie odpowiedzieć. Myślę, że bardzo ciężko trenuje, przyjdzie i będzie najlepszym Conorem, jakiego kiedykolwiek widzieliście.”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.