Neil Magny chce pokazać Shavkatowi Rakhmonovowi na UFC on ESPN 38, że „ta gra ma różne poziomy”

Neil Magny spodziewa się, że w sobotnim co-main evencie gali UFC on ESPN 38 zada pierwszą porażkę wysoko notowanemu Shavkatowi Rakhmonovowi.

Magny (26-8 MMA, 19-7 UFC), który z Georges’em St-Pierre’em ma najwięcej zwycięstw w historii UFC w wadze półśredniej, będzie największym testem dla Rakhmonova (15-0 MMA, 3-0 UFC) w kluczowym pojedynku dywizji w UFC Apex w Las Vegas.

Zawsze chętny do podjęcia każdego wyzwania, Magny powiedział, że z przyjemnością przyjął walkę z Rakhmonovem, gdy wielu innych nie chciało się zgodzić.

„W rzeczywistości każdy ma jakieś nadzieje i myśli o walce dzięki której awansuje w rankingach i tego typu rzeczach” – powiedział Magny podczas środowego dnia medialnego. „Oczywiście, każdy chce walczyć za każdym razem wyżej w rankingach. Ale jeśli nie jest to możliwe, to nie chcę siedzieć i czekać sześć, osiem, dziesięć miesięcy na „idealną walkę”. Jeśli więc następny najlepszy dostępny zawodnik jest sklasyfikowany na 15. miejscu w rankingu, to niech tak będzie. Wyjdę tam i wykorzystam tę szansę najlepiej jak potrafię”.

Magny powiedział, że do starcia z Rakhmonovem zamierza w dużej mierze oprzeć się na doświadczeniu. Będzie to jego 28 walka w UFC, podczas gdy Rakhmonov stoczy dopiero czwartą. Wiele z tych walk Magny stoczył z mocnymi przeciwnikami na wysokim poziomie i jest przekonany, że cały ten czas spędzony w oktagonie zaprocentuje jednostronną wygraną, która na papierze byłaby uznawana za niespodziankę w zakładach bukmacherskich.

„Dosłownie każdy z nas w UFC był niepokonany w tym czy innym momencie, a potem wychodziłeś do walki i mierzyłeś się z absolutną bestią i stwierdzałeś: „O cholera, jest różnica poziomów”” – powiedział Magny. „Patrzę na Shavkata i myślę dokładnie to samo. Facet jest utalentowany. Ma 15-0. (…) Ale jednocześnie nie walczył jeszcze z takim doświadczonym weteranem jak ja. Nie walczył jeszcze z ludźmi, z którymi ja walczyłem. Zamierzam więc wyjść do niego i pokazać mu, że w tej grze są pewne poziomy. Taki jest mój cel.

To będzie bardzo dominująca walka. Tylko nie będzie to jego dominacja. Ja zamierzam wyjść tam i zdominować tę walkę od początku do końca”.

Biorąc pod uwagę, że Magny stanie do walki z bardzo zdolnym, ale w dużej mierze nieznanym przeciwnikiem w osobie Rakhmonova, powiedział, że powinna być czekać na niego duża nagroda, jeśli odniesie zwycięstwo na UFC on ESPN 38.

Magny wciąż goni za tytułem mistrzowskim w wadze półśredniej po ponad dziewięciu latach spędzonych w organizacji i jeśli dzięki tej wygranej poprawi swój bilans na 6-1 w ostatnich siedmiu walkach, to nie widzi powodu, dla którego nie miałby walczyć o wyższą pozycję w rankingach.

„Idealnie byłoby mieć po tej walce przeciwnika z pierwszej piątki” – powiedział Magny. „Tak to powinno wyglądać. Wychodzisz do walki, dajesz świetny występ i dostajesz wysoko notowanego przeciwnika. Tak powinno być, ale w rzeczywistości nie zawsze wszystko idzie tak, jak powinno. Jeśli utknę w walce z numerem 6 lub 7, kimkolwiek by nie był, wyjdę tam i będę dalej pracował, aby osiągnąć swój cel. Zrobię wszystko, by zostać mistrzem”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.