Mauricio Rua o swojej przyszłości po przegranej z Paulem Cragiem na UFC 255

Jeff Bottari/Zuffa LLC via Getty Images

Były mistrz wagi półciężkiej UFC Mauricio Rua nie podejmuje natychmiastowej decyzji o przejściu na emeryturę po UFC 255, ale wydaje się, że jest skłonny przynajmniej skłaniać się ku radom Dany White’a po sobotniej porażce z Paulem Craigiem.

Mauricio Rua (27-12-1 MMA, 11-10-1 UFC) poniósł porażkę przez TKO w drugiej rundzie w rewanżu z Paulem Craigiem (14-4-1 MMA, 6-4-1 UFC) w UFC Apex w Las Vegas. „Shogun” wyglądał w walce dość marnie i nie był w stanie zatrzymać sprowadzeń rywala i po jednym z nich został złapany w duszenie zza pleców, a następnie został rozbity ciosami.

Prezydent UFC Dana White wypowiedział się na temat tej walki Brazylijczyka, dosadnie mówiąc, że Rua wyglądał „jak skorupa swojego dawnego ja” i że chciałby, aby przeszedł na emeryturę w MMA.

Rua od pewnego czasu dyskutował o możliwości przejścia na emeryturę, ale zawsze mówił, że swoją decyzję będzie podejmował na zasadzie – „walka po walce”. Wygląda na to, że po UFC 255 zamierza przeprowadzić poważną dyskusję, nawet jeśli ma świadomość tego, że jego występ został zniweczony, a wynik z góry przesądzony przez kontuzję łokcia odniesioną w początkowych momentach walki.

„Niestety sprawy nie potoczyły się tak, jak bym chciał tej ostatniej nocy, a to jest część naszego sportu. Kiedy pierwszy raz zostałem obalony, doznałem kontuzji łokcia, ale nie jest to żadna wymówka, ponieważ jest to część rywalizacji i nie odbiera moim przeciwnikom żadnych zasług.

Kariera zawodnika to nie tylko chwała i dzięki Bogu już wielokrotnie byłem pobłogosławiony nagrodą za zwycięstwo, dzięki wielu poświęceniom i wysiłkom. I tylko ci, którzy żyją naszą codzienną, rutyną naprawdę wiedzą, przez co przechodzimy.

Chcę podziękować za wasze niesamowite wsparcie, jak zawsze. To błogosławieństwo, że mogę to robić już od 18 lat, a tu w 2020 roku to wy jesteście wielką motywacją, którą noszę ze sobą, i to sprawia, że idę dalej tak daleko. Teraz zamierzam odpocząć z rodziną i pomyśleć o mojej karierze. Wiem, że moja misja w tym sporcie wykracza daleko poza Oktagon. Wielkie dzięki.”

Rua jest aktywnym zawodnikiem od czasu swojego debiutu w MMA w listopadzie 2002 roku. Dzielił ring i Oktagon z wieloma wspaniałymi zawodnikami w trakcie swojej kariery, i stworzył karierę o której większość mogła tylko pomarzyć.

Dana White powiedział po UFC 255, że Rua ma jeszcze dwie walki w swoim obecnym kontrakcie z UFC. Jeśli Rua będzie się upierał, że chce kontynuować swoją karierę, UFC będzie musiało podjąć decyzję, czy zaoferować mu te walki, czy też zwolnić go z umowy podobnie do tego, co niedawno stało się z byłym mistrzem wagi średniej Andersonem Silvą.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.