Marquardt i Sonnen otworzyli TRT-ową puszkę Pandory?

Dwa lata temu na UFC 117, Chael Sonnen prawie pokonał Andersona Silva w walce o pas mistrzowski wagi średniej UFC. Sześć tygodni później okazało się, że w jego organizmie znajdowała się ilość testosteronu jak u 17 chłopa razem wziętych. Sonnen twierdził, że cierpi na hipogonadyzm i musi być leczony w ten sposób, ale i tak skończył z rocznym zawieszeniem.

Rok później, Nate Marquardt został usunięty z walki na UFC on Versus 4 dzień przed galą z powodu nie przejścia testów medycznych. Prezes UFC Dana White oświadczył wtedy, że zawodnik wypada nie tylko z tej gali, ale w ogóle z UFC. Marquardt, podobnie jak Sonnen, poddał się terapii testosteronowej (TRT), ale on akurat posiadał odpowiednie papiery stwierdzające konieczność leczenia (TUE).

Na UFC 148 Sonnen ponownie walczył z Silvą o pas mistrzowski, natomiast na „Strikeforce: Rockhold vs. Kennedy”, Marquardt podejmował Tyrone’a Woodley w walce o zwakowany pas mistrzowski wagi półśredniej. Czy fakt, że dwóch gości szprycujących się testosteronem, aspiruje do tytułów mistrzowskich, świadczy, że przyszłośc MMA oprze się na TRT?

Kilka lat temu nikt by nie poruszył tego tematu. Teraz nie ma gali, przy okazji której nie dyskutowano by o tym. Chociażby na UFC 148, obok Sonnena walczył Forrest Griffin, któremu również komisja lekarska przyznała TUE. TRT poddawali się również Frank Mir, Dennis Hallman czy Todd Duffee.

Z kolei Ian McCall oraz Roy Nelson ostatnio przyznali, że mają niski poziom testosteronu w organizmie, ale nie zamierzają na razie dołączać do towarzystwa przyjaciół TRT. Warto również odnotować, że Dan Henderson, który od dawna poddaje się tej terapii, nigdy w testach nie wykazał stężenia większego niż dopuszczalne przez komisję sportową 4:1. Nadal jednak jest to testosteron 4 mężczyzn upakowany w jednym.

Wygląda na to, że zawodnicy używają tej metody, bo jest legalna i dopóki stosują się do zaleceń lekarskich, nie będą karani. Sterydy, diuretyki i inne środki wspomagające są nielegalne, ale TRT jest w porządku, dopóki ma się na to papiery od lekarza.

Dziwne jest, że młode zdrowe chłopy w wieku 30 lat skarżą się na niedostateczną ilość testosteronu w organizmie. Dla przeciętnego Kowalskiego nie powinien to być problem do 40stki. W zasadzie, większość zawodników MMA jest w wieku, gdy produkcja testosteronu powinna szczytować. A mimo to, wstrzykują sobie ten hormon w formie syntetyku.

Co ciekawe, wygląda na to, że TRT nie ma przełożenia na wyniki. O ile Hendo odnosi sukces za sukcesem, o tyle Sonnen i Mir poprzegrywali ostatnie walki, Hallman w ostatnich dwóch miał wynik 1-1, a Duffee w ostatnich trzech – 1:2. Może i odczuwają różnicę podczas treningu, ale nie przekłada się ona na występy w octagonie.

Cóż, sprawa na pewno będzie się ciągnąć dopóki ktoś jasno i wyraźnie nie zabroni tego typu praktyk… albo dopóki wszyscy solidarnie nie zaczną się szprycować.

9 thoughts on “Marquardt i Sonnen otworzyli TRT-ową puszkę Pandory?

  1. Jak ktos cwiczy nawet amatorsko wiele lat to wie ze szprycowanie jest na psychike a nie na cialo, psychicznie slabi biora doping zeby sie podbudowac i isc na calosc, psychika odgrywa duza role w tym, a wiec jesli sie ktos szprycuje to wojownikiem na pewno nie jest tylko zwyklym sportowcem XXI wieku, lub jak kto woli tchorzem ze slaba psychika.

    Do abderytow; oczywiscie efekty rozbudowy ciala lub nawet szkieletu sa widoczne ale one ogrywaja duzo mniejsza role niz psychika ktora jest kierowca swojego pojazdu.

  2. „Dziwne jest, że młode zdrowe chłopy w wieku 30 lat skarżą się na niedostateczną ilość testosteronu w organizmie.” Tak ale u sportowcow moze wystepowac zjawisko spalania testosteronu spowodowanym ciezkimi treningami. Ale wyglada na to ze tak jak w biegach narciarskich wszyscy biora leki na astme bo maja papiery od lekarzy tak tutaj robia tak samo z testosteronem.

  3. A ja myslalem ze ktos piszacy taki artykul zdaje sobie sprawe z tego ze osoba ktora duze trenuje bedzie miala poziom testosteronu duzo mniejszy od osoby ktora nie trenuje przez to ze ciezkie cwiczenia powoduja redukcje jego wydzielania…

  4. A ja myślałem, że sport to zdrowie i testosteron trenującego jest zwykle wyższy od przeciętnego nietrenującego kowalskiego który sport zna jedynie z telewizji

    Powszechnie wiadomo, że sport,a szczególnie trening siłowy mocno podwyższa poziom testosteronu, a trening wydolnosciowy(bieganie) zwiększa poziom kortyzolu(katabolicznego hormonu) tym samym zmiejszając poziom testosteronu, ale sporty walki to nie tylko same bieganie, nie wiem skąd żeś wytrzasnął że osoba trenująca ma niski testosteron, każdy choć trochę ogarniety w tym temacie by cie wyśmiał, …heh redukcja jego wydzielania, jak już to na odwrót

  5. Nie ma czegos takiego jak spalanie testosteronu. Rywalizacja sportowa podwyzsza jego poziom, to samo trening, szczegolnie silowy. Dlatego tez sportowcy tak bardzo podobaja sie kobietom. Wymienieni zawodnicy maja niski poziom, bo szprycowali sie od dawna ! Myslicie, ze dlaczego po cyklu trzeba wziac cos na odblokowanie? Bo organizm przyzwyczail sie do przyjmowania testosteronu z zewnatrz i nie wytwarza tyle co wczesniej. Dlatego doping to droga w jedna strone. Albo sie idzie na calosc, albo lepiej nie zaczynac.

  6. Nie przeszkadza mi to. trader teoretyku wychodzi na to że prawie wszyscy zawodnicy w UFC są słabi psychicznie 😉 Weź się chłopie za sport – testosteron ci podskoczy i przestaniesz pisać głupoty na forach

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.