Marlon Moraes: prawdopodobnie przerwanie było zbyt wczesne

Jeff Bottari/Zuffa LLC/Getty Images

Brazylijczyk nie zgadza się z przerwaniem ostatniej walki.

W walce wieczoru sobotniej gali UFC Marlon Moraes (23-7-1, 5-3 w UFC, #1 w rankingu UFC) został znokautowany przez Cory’ego Sandhagena (13-2, 6-1 w UFC, #4 w rankingu UFC). Na początku drugiej rundy Amerykanin posłał rywala na deski dobrą obrotówką a następnie ruszył z ciosami. Sędzia Marc Goddard, widząc brak obrony ze strony Marlona zdecydował o przerwaniu pojedynku.

Sam zawodnik po gali uważał, że dobrze rozpoczął to starcie a interwencja sędziego była przedwczesna.

Myślę, że pierwsza runda była bardzo dobra, ale myślę, że ją wygrałem. Wtedy zaczęła się druga i nie wiem, złapał mnie tym kopnięciem, które zakrwawiło mi oko.

Prawdopodobnie przerwanie było zbyt wczesne. Myślę, że byłem w stanie walczyć dalej, ale sędzia to przerwał. Nie miałem wystarczająco czasu by wstać.

Pomimo tego Moraes nie ma zamiaru szukać wymówek.

Zostałem złapany. Szło mi dobrze w pierwszej rundzie, to była dobra walka. Byłem podekscytowany tym starciem, wiedziałem że z pewnością damy najlepszą walkę wieczoru, ale niestety zostałem trafiony. Ja trafiłem wielu gości wcześniej, ale to nie był mój dzień.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *