Justin Gaethje: Nie wziąłbym walki z Khabibem z małym wyprzedzeniem

Steven Branscombe-USA TODAY Sports

The Highlight o nieco innej sytuacji przed kolejną walką.

Justin Gaethje (21-2, 4-2 w UFC, #4 w rankingu UFC) wiele razy mówił o tym, że jego zasadą jest odmawianie walk z małym wyprzedzeniem. Amerykanin przystępuje do pojedynków tylko po pełnym okresie przygotowań jednak przed starciem z Tonym Fergusonem (25-3, 10-1 w UFC, #1 w rankingu UFC) zrobił pewien wyjątek.

Minęło sześć tygodni od kiedy dowiedziałem się o walce. Nigdy nie wziąłem walki z tak małym wyprzedzeniem. Normalnie muszę mieć 10-12 tygodni. Jak tylko się o tym dowiedziałem, wstałem i chciałem wrócić do szczytowej formy tak szybko, jak to możliwe.

Treningi w czasie pandemii nie były prostą kwestią, ale Justin miał z kim trenować a dodatkowo był już w przyzwoitej formie po tym jak wcześniej pomagał Neilowi Magny’emu i Austinowi Hubbardowi w przygotowaniach od ich walk.

Tak, więc ja mam prywatną salę. Miało być do 10 osób w pomieszczeniu tak, więc nigdy nie było tam więcej niż 10 osób. W tym sporcie musisz zawsze być gotowy by kogoś zastąpić, ponieważ nigdy nie wiesz kiedy będziesz potrzebował sparingpartnerów. Mam świetnych kolegów z klubu i spraingpartnerów – Kamaru Usman i Beneil Dariush byli tutaj w zeszłym tygodniu.

Gaethje dodał też, że odrzuciłby propozycję walki z Khabibem Nurmagomedovem (28-0, 12-0 w UFC) z takim wyprzedzeniem, z jakim zaproponowano starcie z Fergusonem. Amerykanin przed walką z mistrzem wagi lekkiej potrzebowałby więcej czasu na pracę nad zapasami.

Nie wziąłbym walki z Khabibem z małym wyprzedzeniem.

Patrząc na zestawienie myślę, że mam znacznie większą szansę trafienia Tony’ego niż Khabiba w pierwszych dwóch, trzech rundach. By być w stanie walczyć nawet po jednym, dwóch obaleniach ze strony Khabiba naprawdę potrzebuję co najmniej 10 tygodni. Trenuję całe moje życie, ale jest trochę kwasu mlekowego, który się gromadzi a z czym trzeba się liczyć.

Bez względu na to, to nie jest idealne okoliczności, ale walka to walka. Kiedy byłoby to 14 dniowe wyprzedzenie to byłoby inaczej niż 20 dniowego lub tak, jak teraz. Teraz miałem pięć tygodni na treningi, nie o to prosiłem lub chciałem, ale uważam, że przed tym byłem w lepszej formie. Nie wyszedłem z tego, mówiłem sobie od początku roku, że będę walczył i będzie to duża walka.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.