Justin Gaethje chce szybkiego powrotu do Oktagonu i wskazuje Kevina Lee i Al’a Iaquintę jako kolejnego rywala

UFC.com

Po znakomitym występie na gali UFC Fight Night 135 w Lincoln, zawodnik wagi lekkiej Justin Gaethje już zaczął myśleć o kolejnej walce i jako kolejnego rywala wskazał Kevina Lee oraz Al’a Iaquintę.

Justin Gaethje zmierzył się z Jamesem Vickiem w walce wieczoru minionej gali nokautując go już w pierwszej rundzie. Po walce, Gaethje stwierdził, że będzie chciał zrobić sobie przerwę, ponieważ chce odpocząć od intensywnych treningów i przygotowań do walk. Zapowiedział również, że nadszedł czas, aby porozmawiać z UFC w sprawach biznesowych.

Wygląda na to, że Justin nie potrafi na dłużej zapomnieć o rywalizacji, ponieważ kilka dni po walce zaczął myśleć o kolejnym pojedynku. Gaethje napisał na swoim Twitterze, że chce zmierzyć się z Kevinem Lee albo Al’em Iaquinta, ale najpoważniejszym kandydatem na przeciwnika ma być Lee.

„Lepiej będzie jak zawalczę z Kevinem Lee lub Al’em Iaquinta, zanim jeszcze pomyślą o walce ze sobą. Al wycofał się, a Kevin jest następny.”

Zarówno Al Iaquinta jak i Kevin Lee swoje ostatnie walki stoczyli w kwietniu odpowiednio z Khabibem Nurmagomedovem i Tonym Fergusonem i jest mało prawdopodobne, aby którykolwiek z nich miał zamiar czekać na wakacje Justina Gaethje, więc wygląda na to, że Gaethje może chcieć wrócić do Oktagonu wcześniej niż zakładał na początku.

Kevin Lee wydaje się być chętnym na ten pojedynek, ponieważ po zwycięstwie Gaethje, umieścił na swoim Twitterze taki oto wpis:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.