Israel Adesanya ponownie pokonał Roberta Whittakera na UFC 271 i obronił tytuł mistrza wagi średniej

Josh Hedges/Zuffa LLC

Mistrz wagi średniej, Israel Adesanya, wygrał w rewanżu z Robertem Whittakerem w głównym pojedynku wieczoru gali UFC 271.

Król wagi średniej, Israel Adesanya (22-1 MMA, 11-1 UFC), udanie obronił swój pas po zwycięstwie przez jednogłośną decyzję nad człowiekiem, któremu odebrał pas, Robertem Whittakerem (23-6 MMA, 14-4 UFC). Izzy sprezentował nokdaun Whittakerowi w pierwszej rundzie, a następnie musiał odpierać kilka prób obaleń. Adesanyi zaczyna brakować pretendentów, ale może czekać go jeszcze pojedynek z Jaredem Cannonierem, który wygrał w imponującym stylu.

Zawodnicy zaczęli wymieniać się niskimi kopnięciami, próbując znaleźć swój zasięg i timing. Whittaker celował w obalenia, ale Adesanya dobrze się bronił i utrzymywał się  w stójce. Kiedy mistrz zaatakował ciosami, trafił pretendenta mocnym prostym sadzając go na macie.

Whittaker w drugiej odsłonie był bardziej agresywny i szukał sposobów na trafienie Adesanyi. Następnie poszedł po obalenie, którym położył Izzy’ego na plecy. Adesanya szybko stanął na nogi i wrócił do presji jak w pierwszej rundzie.

Początek trzeciej odsłony to wiele markowania ciosów i prób wyczucia rywala. Kiedy zawodnicy ruszyli do ofensywy, obaj zadawali ciosy, ale to Adesanya zadawał je z większym impetem. Whittaker wrócił do obaleń i przez chwilę kontrolował Izzy’ego, ale nie zdołał wyrządzić większych szkód, zanim mistrz uciekł na otwartą przestrzeń.

W czwartej rundzie Whittaker zadawał sporo lewych sierpowych, po czym wrócił do swoich zapasów. Zaliczył obalenie i szybko przeszedł za plecy Israela, podczas gdy Izzy szybko wrócił do stójki. Mistrz zrzucił z siebie plecak i walka wróciła na środek Oktagonu. Adesanya wywierał presję ciosem prostym, próbując ustawić się pod potężny prawy, podczas gdy Whittaker pracował lewą ręką.

Whittaker wrócił do swoich zapasów w ostatniej rundzie, ale po prostu nie był w stanie utrzymać Adesanyi w parterze. Izzy bardzo dobrze radził sobie w stójce i pracował pod siatką. Adesanya kopał w łydkę pretendenta, a potem nie minęło trochę czasu, zanim musiał znowu odpierać kolejne próby obaleń.

Israel Adesanya pokonał Roberta Whittakera przez jednogłośną decyzję (49-46, 48-47 x2)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.