Israel Adesanya nie może się doczekać walki z Paulo Costa: „Rozmontuję go na kawałki, a potem znokautuję”

Jeff Bottari/Zuffa LLC

Jego zwycięstwo nad Yoelem Romero nie było zbyt imponujące podobnie jak i cała walka, ale mistrz wagi średniej UFC Israel Adesanya zapowiada, że jego kolejna walka będzie wyglądała zupełnie inaczej.

Israel Adesanya (19-0 MMA, 8-0 UFC) pokonał Yoela Romero (13-5 MMA, 9-4 UFC) przez jednogłośną decyzję w walce wieczoru gali UFC 248, w walce, która nie spełniła pokładanych w niej oczekiwań. Jednak Adesanya mówi, że jego następny pojedynek z pewnością będzie bogatszy w akcję i emocje, a to dlatego, że zmierzy się z człowiekiem, z którym pierwotnie miał się zmierzyć w UFC 248, Brazylijczykiem Paulo Costa.

Oto, co Adesanya powiedział dziennikarzom na konferencji prasowej po walce w T-Mobile Arena w Las Vegas.

„Wszystko dzieje się tak, jak powinno, ale czekam na tę walkę teraz bardziej niż kiedykolwiek. Bo stanę do pojedynku z facetem, który nie będzie stał i robił 52 bloków. Pójdzie do przodu, będzie naciskał i będzie mnie często uderzał.”

Paulo Costa (13-0 MMA, 5-0 UFC) skrytykował występ Adesanyi, mówiąc, że jest „haniebnym mistrzem” i że uciekał przed Romero podczas ich walki. Adesanya odniósł się do komentarza Brazylijczyka stwierdzając, że „Borrachinha” próbuje tylko zrobić trochę szumu wokół siebie przed walką między nimi.

„On jest do bani. On ssie, próbując wygadywać bzdury i łatwo na niego wpływać. Mogę pstryknąć mu przed nosem, a ty zobaczysz, jak szczeka do klatki. On jest zbyt emocjonalny.”

To właśnie ta emocjonalna strona Costy o której mówi Adesanya sprawi, że gdy w końcu staną  twarzą w twarz w Oktagonie, będzie miała wpływ na to, jak będzie wyglądała ich walka .

„Już wiem, jaki przebieg będzie miała ta walka. Zamierzam uśpić tego faceta. To typ gości z którym miałem już wcześniej do czynienia. Miałem wiele walk w kickboxingu. Jego zasięg, jego ramiona, kiedy je opuści, sięgają mu do talii, wiesz? Rozmontuję go na kawałki. To facet, którego na pewno trafię, rozbiorę na kawałki, złapię go, a potem go znokautuję.”

Być może nie będziemy musieli długo czekać na tę walkę, gdyż mistrz oświadczył, że chętnie przyjmie propozycję Costy dotyczącą walki w Las Vegas na karcie, która ma się odbyć 11 lipca podczas Międzynarodowego Tygodnia Walki UFC.

„To brzmi dla mnie dobrze. Lipiec to mój miesiąc urodzin. Tak, mogę to zrobić.”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.