Hunt o drugiej walce z Silvą: „Po co psuć coś tak dobrego?”

Mark Hunt i Antonio Silva stoczyli niesamowity bój na gali UFC Fight Night 33, który śmiało można zaliczyć do najlepszych walk kategorii ciężkiej wszech czasów.

Pojedynek zakończył się remisem więc tak niesamowicie emocjonująca walka i werdykt ogłaszający remis to wspaniały pretekst do zorganizowania jeszcze jednej walki, nieprawdaż?

Cóż, nie jest jednak tak kolorowo jak mogłoby się wydawać, ponieważ Mark Hunt nie jest zainteresowany kolejnym starciem z „Bigfoot” Silvą. Oto co miał do powiedzenia na ten temat:

„Szczerze? Nie chcę kolejnej walki. Prawdopodobnie nie byłaby ona już tak dobra jak ta pierwsza i zapewne szybciej by się skończyła. Po co psuć coś tak dobrego?”

Hunt ma w sumie trochę racji, jest duże ryzyko, że druga ich walka nie byłaby już tak pasjonująca jak ta z 7 grudnia. Poza tym 39-letni Hunt w tej walce złamał sobie rękę w dwóch miejscach co wykluczy go z walk na jakiś czas.

Co Mark Hunt myśli o werdykcie walki?

„Werdykt był w porządku. Nie przeszkadza mi, że jest remis. Mogliśmy wyjść z klatki i wrócić do swoich rodzin w jednym kawałku, a przecież mogło się to różnie potoczyć. Jest tak wiele zdań na temat tego kto wygrał tę walkę i kto zrobił więcej, ale kogo to obchodzi? To była całkiem dobra walka.”

I może dobrze zostać przy takiej opinii na temat tej walki. Należy też dodać, że Dana White również nie potwierdził kolejnej walki tych zawodników. Poza tym kontuzja wstrzyma Hunta przed jakimikolwiek działaniami, natomiast Silva będzie chciał walczyć jak najszybciej.

11 thoughts on “Hunt o drugiej walce z Silvą: „Po co psuć coś tak dobrego?”

  1. „Przynajmniej Hunt nie szuka wymówek i mówi szczerze, że nie byłby w stanie zawalczyć tak jak za pierwszym razem”- nie wiadomo czy dokładnie to ma na myśli. Może po prostu chodziło mu o to, że ta walka inaczej się potoczy i było by w niej ogólnie mniej werwy po obu stronach. Rzadko kiedy kontynuacje wielkich dzieł są tak samo dobre czy lepsze jak ich pierwsze części. A jak on zawalczy za pół roku to sam pewnie nie wie.

  2. Dokładanie nie ma potrzeby, walka była zajebista, 2 dobrych gości, świetnie walczyli, nikt nie był znacznie lepszy i padł remis, i tak powinno się to skończyć. Niech sobie walczą z kimś innym, a rewanż może w przyszłości sam się jakoś naprowadzi?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.