Francis Ngannou szybko rozprawił się z Juniorem dos Santosem na UFC on ESPN 3

Josh Hedges/Zuffa LLC/Zuffa LLC via Getty Images

Francis Ngannou i Junior dos Santos zmierzyli się w walce wieczoru gali UFC on ESPN 3 w Minneapolis w pojedynku, który prawdopodobnie wyłonił pretendenta do tytułu wagi ciężkiej.

Zajmujący #2 miejsce w rankingu dywizji ciężkiej Francis Ngannou nie potrzebował zbyt wiele czasu, aby uporać się z byłym mistrzem Juniorem dos Santosem zajmującym #3 miejsce.

Ngannou rozpoczął walkę od dwóch mocnych niskich kopnięć, ale JDS odpowiedział tym samym podcinając Kameruńczyka. Ngannou jednak szybko wrócił do stójki. Po wzajemnej wymianie dwóch ciosów, Ngannou wyprowadził mocny prawy zamachowy spychając dos Santosa na siatkę, ale zdołał uciec z opresji. Ngannou kolejny raz wyprowadził niskie kopnięcie, ale dos Santos odpowiedział mu tym samym. Po chwili Junior wystrzelił prawym zamachowym, ale minął się całkowicie z celem. Ten błąd wykorzystał Ngannou, który uderzył Brazylijczyka odwróconego do niego plecami. Junior upada na matę do pozycji żółwia, a Francisowi pozostaje dokończyć dzieła zasypując go ciosami. Sędzia nie miał innego wyjścia, jak tylko przerwać walkę.

Francis Ngannou pokonał Juniora dos Santosa przez TKO w pierwszej rundzie w czasie 1:11.

Francis Ngannou (14-3) ma za sobą trzy wygrane z rzędu i wszystkie trzy przez TKO w pierwszych rundach. Po jego ciosach padali kolejno Curtis Blaydes, Cain Velasquez i Junior dos Santos. Z kolei dla Juniora dos Santosa (21-6) była to gorzka porażka po serii trzech zwycięstw z Blagoyem Ivanovem przez decyzję oraz Taiem Tuivasa i Derrickiem Lewisem przez TKO w drugiej rundzie.

W wywiadzie udzielonym po walce Francis Ngannou stwierdził, że chce teraz zmierzyć się ze zwycięzcą zbliżającego się rewanżu między mistrzem Danielem Cormierem i byłym mistrzem Stipe Miocicem na gali UFC 241. Po tych zwycięstwach trudno odmówić Kameruńczykowi prawa do żądania walki o pas.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.