Fight24 – Z przymrużeniem oka: odcinek 98

Wszystko wskazuje na to, że najbliższej gali MMA Attack dojdzie do prawdziwej konfrontacji… sportów siłowych. Ponadto: gwiazda MMA prawdopodobnie spróbuje swoich sił w boksie, silnie obstawiona gala bokserska w Polsce, wielka nadzieja polskiego boksu usilnie dąży do ojcostwa a na koniec powrót Greka.

Tyberiusz Kowalczyk to prawdziwa sierotka sportów walki. Najpierw porzucił go przeciwnik, z którym miał debiutować w formule K-1 a zaledwie kilka dni potem nie udał mu się debiut w MMA. Wiele wskazuje jednak na to, że już niebawem na gali MMA Attack sierotkę utuli Robert Burneika. Jak na razie na MMA Attack 3 pewny jest występ Roberta, póki co brak oficjalnych informacji o występie Tyberiusza ale nieoficjalnie wiadomo, że pojedynek ten jest wielce prawdopodobny. Kulturysta vs. Strongman na gali MMA? Freakfight wody najczystszej ale… osobiście, chętnie w tej wodzie popływam.

Quinton „Rampage” Jackson do spełnienia kontraktu w UFC ma już tylko jedną walkę. Co potem? „Rampage” próbował swych sił jako aktor, mierzył się też z innymi w zawodach jiu-jitsu czy w kickboxingu. Zdarzyło mu się też pobawić we Wrestling, ale jeszcze nigdy nie występował w roli pięściarza. I właśnie boks może być kierunkiem obranym przez Jacksona po MMA. Istnieje co prawda możliwość, że Dana White z ramienia UFC znowu podaruje mu jakiś samochód i tym samym przekona go do podpisania nowego kontraktu ale to dopiero się okaże. Jak na razie „Rampage” wszem i wobec informuje, iż chce boksować zawodowo i prawdopodobnie walczyłby w kategorii cruiser. Zainteresowanie Quintonem już teraz wyraża potężna grupa promotorska Top Rank, która z największą przyjemnością widziałaby go w swoich szeregach. Prawdopodobnie już niebawem rozpocznie się zatem wyścig na supersamochody dla Jacksona. 3…2…1…START.

Gala Polsat Boxing Night na papierze prezentuje się naprawdę wyśmienicie. Podczas gali odbędą się tylko i wyłącznie walki miedzy polskimi zawodnikami a żadnego z pięściarzy, którzy wystąpią nie można nazwać mianem „kelnera”, co niektórych można co prawda określić mianem „emeryta” ale to inna sprawa. Na gali odbędą się dwie walki w kategorii ciężkiej, dwie w kategorii półciężkiej i po jednej w kategoriach: lekkiej, średniej oraz cruiser.

Przy okazji promowania ww. gali na jednej z konferencji prasowych Artur Szpilka pobił się z Krzysztofem Zimnochem. „Szpila” dość stanowczo i zdecydowanie zaproponował spłodzenie dziecka swojemu przyszłemu rywalowi. Zimnoch na owe amory pozostał jednak niewzruszony, prawdopodobnie nie odezwał się w nim po prostu jeszcze instynkt macierzyński.

Na gali KSW 22 po raz trzeci dla tej organizacji zawalczy Kamil Waluś będzie to jednak jego pierwszy pojedynek, który nie odbędzie się z amatorem (przynajmniej teoretycznie). Przeciwnikiem Walusia będzie Christos Piliafas. Ten sam, który przegrał z Mariuszem Pudzianowskim zanim jeszcze zdążył się zorientować, że walka się rozpoczęła. Dla Walusia walka z Pilafiasem to jednak niekoniecznie musi być dobra wiadomość. Jeśli tym razem „greko-amerykanin” będzie faktycznie zainteresowany pojedynkiem a nie tylko podziwianiem urody polek no i nie będzie kontuzjowany, bo walce z Pudzianem podobno był bardzo skontuzjowany kolanowo (przynajmniej sam tak twierdzi) to może sprawić naszemu zawodnikowi nie lada kłopoty. Ewentualna porażka z Christosem, który uprzednio przegrał z Pudzianem sprawiłaby, że Waluś jeszcze przez długi czas nie byłby traktowany poważnie w polskim MMA. Zatem nie ma wyjścia, trzeba wygrać i ze szczeniaczka stać się dorosłym amstaffem.

 

Jędrzej Kowalik
www.fight24.pl

3 thoughts on “Fight24 – Z przymrużeniem oka: odcinek 98

  1. Szpilka nie wygra z Zimnochem, bo 1 lutego walczy w Chicago z Mollo. Przez 3 tygodnie nie zdąży się odpowiednio przygotowac.Jak ma się przez cala kariere 10 stoczonych walk, takie tempo go rozreguluje kondycyjnie.

  2. Mollo nie widział się z ringiem ponad dwa lata, zatem nie powinien być wymagającym przeciwnikiem i tam raczej szybka demolka się odbędzie. Cud musiałby się zdarzyć żeby było inaczej. Przypuszczam, że plan treningowy bazuje typowo na walce z Zimnochem a walka z Mollo jest traktowana jak oficjalny sparing po prostu.

    Inna sprawa że Szpila jest przymierzany do walki wieczoru na gali w Rzeszowie, bodaj miesiąc później i to już faktycznie byłaby przesada 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.