Fight24 – Z przymrużeniem oka: odcinek 93

W dzisiejszym odcinku cofniemy się jeszcze na chwilę do walki Wach vs. Kliczko. Ponadto: jedna organizacja MMA powoli umiera a druga powoli zmartwychwstaje, dosłownie dwa zdania o ogólnopolskiej akcji informacyjnej pod tytułem – „A to ci nowina, nie będzie Melvina”. A na koniec naga prawda o Davidzie Haye.

Walka, jaka była każdy widział. Mariusz Wach zrobił wszystko co mógł i było to zdecydowanie więcej niż większość obserwatorów od niego oczekiwała. Inna sprawa, że oczekiwania i możliwości zbyt wysokie nie były. Na szacunek na pewno zasługuje fakt, że Mariusz nie dał się Kliczce „ułożyć do snu” no i pomimo tego, że większość ciosów Władimira mocno go stopowała, nie cofał się. Cały czas szedł do przodu i „coś tam” próbował, jak to mówi mój serdeczny kolega „jedyna i naprzód”. Szkoda tylko, że bez ciosów. Przed walką z kolei, w szatni Wacha doszło do pewnego incydentu, którego prowodyrem był Witalij Kliczko. Nie od dziś wiadomo, że bracia Kliczko stosują taktykę „dwóch na jednego”. To jest, kiedy jeden z nich walczy, drugi jest we wszelkiego rodzaju komisjach i niejednokrotnie ładuje się z buciorami do szatni przeciwnika swojego brata i to dosłownie na minuty przed walką. Nie inaczej było tym razem. „Komisarz” Witalij wtargnął do szatni Polaka i zakwestionował rękawice, które były jakoby zbyt skąpo wyściełane materiałem amortyzującym. Ciekawostką jest fakt, że sprzęt został wcześniej dostarczony przez organizatorów a więc między innymi, pośrednio przez braci Kliczko. Tak czy inaczej komisja zarządziła wymianę rękawic a zamieszanie na pewno wytrąciło Mariusza i jego obóz z równowagi.

Tomasz Adamek z kolei zabrał głos po walce i stwierdził, że Wach zbyt mało ruszał głową i dlatego tak dużo ciosów wchodziło czysto. Co fakt to fakt ale Tomek chyba zapomniał o tym jak to blokował, niemal wszystkie ciosy proste zadawane przez Witalija, własną głową.

Mamy dwie wiadomości odnośnie federacji MMA, jedna jest dobra a druga zła. Która najpierw? No dobrze. Zła jest taka, że Strikeforce dokańcza swojego żywota i styczniowa gala będzie ostatnią galą odbywającą się pod tym szyldem. Tym samym SF jest już trzecią organizacją MMA na świecie żywcem pożartą przez UFC. Ta dobra wiadomość jest taka, że do gry wraca MMA Attack, organizacja na której w zasadzie już dawno postawiono krzyżyk. Tutaj aż prosi się popularny i przewrotny cytat z Marka Twaina: „Pogłoski o mojej śmierci były wielce przesadzone”. I daję głowę, że gdyby federacja MMAA była osobą fizyczną, tak właśnie skomentowałaby całą tę sytuację. Wiele wskazuje na to, że na MMA Attack III znów zobaczymy Damiana Grabowskiego a także m.in. Tomka Drwala, prawdopodobny jest też występ Michała Kity. Gwiazdą wieczoru ponownie będzie Robert Burneika, problem polegał jednak będzie na doborze przeciwnika, bo gdzie znaleźć kogoś na podobnym poziomie co Marcin Najman?

Miał być Melvin, nie będzie Melvina. Już niemal tradycją stało się to, że zawodnicy anonsowani pierwotnie do walki wieczoru na KSW, wypadają z rozpiski na ok. dwa tygodnie przed galą. No i znowu na szybko trzeba zmieniać plakaty, rozpiski, zapowiedzi i (le) banery.

David Haye z braku lepszych zajęć bierze udział w Reality Show pod tytułem – „I’m A Celebrity… Get Me Out Of Here!”. Idea programu w skrócie opiera się na tym, że znane osoby zostają wydelegowane do dżungli, gdzie biegają „przepasane lampartem”, jedzą korzonki oraz popijają deszczówką. I właśnie przy tej okazji na światło dzienne wypłynęły zdjęcia pięściarza paradującego z gołym dupskiem. Widocznie uznał on, że lampart jest jednak passe i lepiej się czuje we własnej skórze. Tej okazji z kolei nie mógł przepuścić Witalij Kliczko określając całą sytuację słowami: „Haye sprzeda nawet własny tyłek, mam tylko nadzieję, że nie ugryzie go w niego żaden wąż ani krokodyl. Niech sobie biega po tej dżungli i wróci zdrowy.”. Niech wróci zdrowy i zawalczy w końcu z Witalijem.

Jędrzej Kowalik

www.fight24.pl

One thought on “Fight24 – Z przymrużeniem oka: odcinek 93

  1. Fajne z humorem Autorze. Muszę jednak trochę polemizować z Panem. Uważam, iż w tym całym cyrku jakim są sztuki walki w tym boks zawodowy bracia Kliczko to ludzie z najwyższej pułki. To talent ogromny połączony z niesamowitą inteligencją, kulturą, dystansem, ogładą i taktem. W moim wieku może nie przystoi mówić o idolach, ale wydaje mi się że ci goście w 100% zasługują na to. Jak się ładnie zachował Witalij w stosunku do Adamka. Tak samo Władek w stosunku do polskich kibiców. Trzeba chłopom oddać ukłon a nie ironizować. Artykuł jak zawsze dobry.
    Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.