Fedor Emelianenko: „Ta przegrana była konieczna. Nigdy nie chciałem być Bogiem.”

(foto: mmajunkie.com)

„Dziękuję bardzo za wiarę we mnie i za wspieranie mnie. Przykro mi, że stało się to w taki sposób, ale uważam, że ta przegrana była konieczna. Nigdy nie chciałem być idolem, ani Bogiem, a co chwile otrzymuje listy zatytułowane 'Fedor jesteś Bogiem.’. Nie chce być uważany za Boga. Wkrótce wrócę i będę znów walczył. Przykro mi jedynie z powodu moich znajomych i rodziny, ponieważ moja przegrana bardzo ich zmartwiła.” – Fedor Emelianenko

To słowa, które Fedor wypowiedział po przegranej z Fabricio Werdumem, która przez wielu uważana jest za pierwszą prawdziwą przegraną legendarnego Rosjanina.

Przegrana, która wstrząsnęła światem MMA i wszystkimi fanami Emelianenka na całym świeci, może okazać się przełomem w karierze Fedora. Możliwe, że presja, która tak długo trawiła Rosjanina ustąpi i przyniesie ukojenie i jeszcze większy spokój na następne walki. W dodatku Fedor jest osobą głęboko wierzącą i może teraz, gdy okazało się, że jest normalnym człowiekiem, możliwym do pokonania, fani odstąpią od nadawania mu statusu Boga.

Nasuwa się pytanie… Czy przegrana rzeczywiście w jakimś stopniu wzmocni Fedora i da mu zastrzyk motywacji na następne walki, czy moze sprawi, że pewność siebie króla MMA mocno ucierpi? Bez wątpienia dowiemy się tego śledząc dalsze walki i poczynania legendarnego Fedora Emelianenko.

23 thoughts on “Fedor Emelianenko: „Ta przegrana była konieczna. Nigdy nie chciałem być Bogiem.”

  1. Na pewno chciał wygrać, bo są mówił ze chciał by zakończyć kariera bez porażki. Ale to tez na pewno była jakaś mocna presja, głównie kibiców Dla których jest „BOGIEM” MMA
    On jest wierzący i sam mówi ze Bug jest pierwszy u niego na liście potem rodzina, to na pewno nie uśmiechało mu się nadawanie miana „Boga”
    Tak Fedor jest „bogiem” nie dlatego co robi, Tylko JAK TO ROBI !!!

  2. Widzice do czego to doszlo. Fani na calym swiecie sa tak mocno w niego zapatrzeni, ze jego porazka barziej ich zmartwila niz jego samego. Oni naprawde uwierzyli, ze Fedor jest nietylkalny. Zeby nie bylo jestem fanem Fedora. Dla mnie to prawdziwy wojownik. Kompletny i wybitny. Ale wiem, ze poziom MMA mocno poszedl do góry. Jest wielu naprawde dobrych ciezkich obecnie. I od jakiegos czasu bylem przekonany, ze Fedor naprawde mialby problemy z wieloma zawodnikami. W ostatnich walkach on walczyl nie tylko z przeciwnikami, ale równiez z presja, mitem oraz wyobrazeniami jego fanów, ze on wlasnie nigdy nie przegra. Jestem spokojny o Fedora.

  3. Ojciec opowiadał mi kiedyś jak mieszkał w akademiku- był tam taki karateka. Generalnie miły koleś, dopóki raz nie napił się wódki i nie zaczął opowiadać, że jest niepokonany %-> Tylko że tamten wygadywał tak tylko po wódce, a Fiedia miał podstawy, żeby w to naprawdę uwierzyć. Lepiej, żeby trochę spokorniał, niż żeby miało mu tak odwalić 😉

  4. Moim skromnym zdaniem to ze odklepał i nie udowadniał że podda sie tylko podczas kontuzji – godne mistrza Verdum sam stwierdził że tylko mu sie udało mistrz jest jeden – za spokój, szacunek do przeciweników ,rozwagę i całokształt -szacun Fedor!!!!!
    Co by jeszcze nie pokazał już swoje udowodnił:)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.