Dustin Poirier i Eddie Alvarez otrzymali kilka ofert rewanżu, ale były mistrz wagi lekkiej wszystkie odrzucił

Jerome Miron for USA TODAY Sports

Pretendent do tytułu wagi lekkiej UFC Dustin Poirier opowiedział o tym, jak były mistrz Eddie Alvarez kilkukrotnie już odrzucił propozycję walki z nim w tym propozycję walki na gali UFC 223.

Obydwaj zawodnicy zmierzyli się na gali UFC 211 w maju 2017 roku, ale walka zakończyła się jako nierozstrzygnięta ze względu na nielegalne ciosy kolanem na głowę Poiriera w wykonaniu Alvareza w drugiej rundzie.

Od tamtej walki, Dustin Poirier stoczył dwie wygrane walki z Anthonym Pettisem na UFC Fight Night 120 i Justinem Gaethje na ostatniej gali UFC on FOX 29. Poirier zdradził w programie The MMA Hour, że od walki z Alvarezem było kilka prób doprowadzenia do rewanżu między nimi, ale mimo zgody Poiriera, Alvarez odrzucał oferty. Jedną z ofert była taka w której walka Poiriera z Alvarezem miała być pojedynkiem rezerwowym na wypadek odwołania walki Ferguson vs Nurmagomedov.

„Mnie i Eddiemu zaproponowano rewanż w tym brooklyńskim show, na którym byli zestawieni Tony i Khabib. Moi menadżerowie powiedzieli mi, że prawdopodobnie próbują zarezerwować tę walkę, na wypadek gdyby ci dwaj wypadli z karty, lub jeden z nich, to któryś z nas miał być zastępstwem. Przyjąłem walkę. Eddie ją odrzucił. To było kilka miesięcy temu. Moglibyśmy być na tej karcie, Eddie jest wyżej niż ja, prawdopodobnie walczyłby o pas parę weekendów temu.

Zaproponowano tę walkę kilka razy, człowieku. Było kilka kart walk na których proponowali tę walkę. Za każdym razem, gdy je oferowali, akceptowałem je, Eddie za każdym razem je odrzucał. Myślę, że było tak pięć razy.”

Dustin Poirier odniósł się również do walki z Eddie Alvarezem i tego jak brzydko według niego zachował się były mistrz po ich pojedynku.

„Rzeczy, które powiedział po naszej walce, po prostu sposób, w jaki on odgrywał rolę, starałem się stanąć po stronie tego faceta i powiedziałem kibicom, aby przestali go wygwizdywać, ponieważ nie jest zawodnikiem stosującym brudne zagrywki, żeby okazali szacunek do tego człowieka. Potem on postąpił w ten sposób, że zaczął mówić, że próbuję zrobić z tego ciosu kolanem większą aferę niż było w rzeczywistości i napisał mi na Twitterze: „zszedłeś w końcu ze swojego stołka”, po prostu wszelkiego rodzaju rzeczy, które były bardzo lekceważące. To nie jest walka w barze. Jeśli uderzasz kogoś kolanem w głowę, nie oczekuj, że facet po prostu wstanie i będzie walczył jakby go to nie bolało. Trafił mnie całkiem mocno tym kolanem i mogło to zmienić wynik walki. To jest sport. Musi być jakaś granica.”

Wygląda na to, że po zwycięstwie z Justinem Gaethje, Dustin Poirier może dostać szansę walki o pas wagi lekkiej z mistrzem Khabibem Nurmagomedovem, ale na ewentualne ogłoszenie takiego pojedynku będziemy musieli jeszcze poczekać.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.