Daniel Cormier o walce z Volkanem Oezdemirem: „W tej grze są poziomy, a on nie jest na tym samym poziomie co ja”

Fot. UFC.com

Od jednej z najciekawszych walk w tym roku dzieli nas niewiele ponad tydzień, chodzi o walkę na gali UFC 220 na której mistrz wagi półciężkiej Daniel Cormier zmierzy się z Volkanem Oezdemirem.

Daniel Cormier wciąż przypomina Oezdemirowi o tym, że nie uda mu się go pokonać, a tym bardziej znokautować jak zapowiada Volkan. „DC” czuje w sobie tę samą moc, co w walce z Anthonym „Rumble” Johnsonem, a wcześniej także przeciwko innym czołowym zawodnikom wagi półciężkiej.

„To szaleństwo, że ten dzieciak myśli, że może mnie znokautować jednym uderzeniem. Co się stanie, gdy do tego nie dojdzie? Wszyscy zobaczycie w następną sobotę. Stanę do walki z tym dzieciakiem i nadal go pokonam. W tej grze są poziomy, a ten facet nie jest na moim poziomie. Volkanie Oezdemir, dobrze sobie radziłeś, ale teraz będziesz miał nad sobą przewagę. Ostrzę swoje narzędzia z Javierem Mendezem. Jestem tym, kim jestem z powodu tego, kim jestem. Ciężka praca i zaangażowanie są czymś, co zawsze miałem. Nie mogę się doczekać, żeby ci pokazać, co przygotowaliśmy. Jesteśmy AKA. Polecisz w dół Volkan.”

Z drugiej strony, nie można sobie pozwolić na lekceważenie rywala, który co prawda stoczył tylko trzy walki w UFC, ale całkowity czas tych walk to sześć minut i dziesięć sekund. Tak „długo” trwała kariera Volkana Oezdemira w UFC jak do tej pory. Zadebiutował w organizacji w zeszłym roku i w pierwszej walce wygrał przez niejednogłośną decyzję z Ovincem Saint Preux, ale już w dwóch następnych walkach znokautował w pierwszej rundzie Mishę Cirkunova i Jimiego Manuwę dochodząc do walki o pas. Nic więc dziwnego, że „No Time” jest przekonany, że będzie w stanie znokautować także Cormiera, ale Cormier jest tutaj już od bardzo dawna. Oezdemir spróbuje jednak udowodnić, że jest kimś więcej niż tylko nowym, mocnym zawodnikiem w dywizji, a Cormier będzie chciał podtrzymać swoją pozycję najlepszego zawodnika w wadze półciężkiej nie licząc Jona Jonesa.

„Jestem tutaj. Zamierzam powalczyć o ten pas. Daniel mnie wybrał. Naprawdę jestem zaszczycony tą decyzją i nie mogę się doczekać, aby dać z siebie wszystko w tej walce. W następnej walce zmierzę się o tytuł. Zamierzam go znokautować w pierwszej rundzie. Znowu, „No Time”.”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.