Dana White planuje gale we Francji, Włoszech, Szwecji, Chinach i Brazylii

UFC jest świeżo po gali w Londynie ale Dana White nie zwalnia i już planuje jak i gdzie można poszerzyć swoją działalność.

„Pracujemy bardzo ciężko i wydajemy mnóstwo pieniędzy we Francji w celu uregulowania tamtejszego prawa,” powiedział White podczas konferencji po gali UFC on FUEL TV. „Chcemy się tam dostać ale myślimy także o Włoszech. To wszystko są dla nas sprawy priorytetowe.”

Żaden z wymienionych krajów nie gościł jeszcze największej organizacji MMA i nie potwierdza informacji o tym aby jej gale miały się tam odbyć.

UFC chce również wrócić do Chin po tym jak w listopadzie odbyła się tam pierwsza gala. Ponad 8 400 widzów w Cotai Arena oglądało pojedynek w którym Cung Le odniósł drugie w karierze zwycięstwo w UFC. W walce wieczoru Cung Le pokonał weterana Richa Franklina w pierwszej rundzie przez KO, które zostało uznane nokaut wieczoru oraz nokaut roku 2012.

„Z tego co wiem, organizujemy najlepsze gale i wydarzenia w historii. Dzięki temu mamy lepsze oferty i umowy. Makao jest wspaniałe.”

W następnym miesiącu UFC wraca do Japonii i Kanady. W kwietniu zawita po raz drugi do Szwecji gdzie Alexander Gustafsson wystąpi przed swoją publicznością i zmierzy się z Gegardem Mousasi. W tym roku odbędą się również dwie gale w Brazylii.

Hmmm a kiedy Polska? 😉

4 thoughts on “Dana White planuje gale we Francji, Włoszech, Szwecji, Chinach i Brazylii

  1. Nie przejmuj się PPV zawszę znajdzię się paru ludzi którzy wykupią PPV a co do Pudziana to jego walka na gali UFC w Polsce była by bez sensu bo każdy zawodnik z UFC załatwił by go w 1 lub 2 rundzię ale gdyby na gali UFC walczyli Damian Grabowski, Michał Materla, Mamed Chalidov, Marcin Held i Tomasz Drwal to mogła by być zajebista gala.

  2. Gale nienumerowane chyba nie sa sprzedawane PPV.
    Zawodnicy MMAA chyba nie maja umow na wylacznosc, wiec kilka mocnych nazwisk z UFC + polacy z MMAA i jest calkiem dobra rozpiska, widzow bedzie raczej 2-3x wiecej niz na galach KSW.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.