Corey Anderson ubił Melvina Manhoefa w swoim debiucie w Bellatorze

Bellator

Corey Anderson po odejściu z UFC przeszedł do Bellatora w którym zadebiutował na gali Bellator 251 pokonując przed czasem Melvina Manhoefa w walce wieczoru.

W głównym pojedynku gali Bellator 251 Corey Anderson (14-5 MMA, 1-0 BMMA) zmierzył się z holenderskim weteranem Melvinem Manhoefem (32-15-1 MMA, 4-4 BMMA) i zakończył walkę przed czasem w drugiej rundzie.

W ataku Anderson pokazał, że jest bardzo dobry. Nie bał się wchodzić w wymiany ciosów z Manhoefem, Anderson atakował ciosami w stójce, a następnie sprowadził walkę do parteru przed końcem pierwszej rundy. Ostatnia szarża w wykonaniu Andersona prawie skończyła walkę, ale Manhoef przetrwał atak.

Wszystko to jednak na nic się zdało, ponieważ Anderson szybko sprowadził Manhoefa ponownie do parteru na początku drugiej rundy. Anderson podniósł pozycję i wyprowadził serią ciosów łokciami, które rozbiły i porozcinały Manhoefa, aż do momentu, gdy sędzia Todd Anderson wkroczył do akcji kończąc pojedynek.

Corey Anderon pokonał Melvina Manhoefa przez TKO (łokcie) – runda 2, 2:34

31-letni Anderson podpisał kontrakt z Bellatorem w sierpniu, po tym jak poprosił o zwolnienie go z UFC. Wraz z tą wygraną, Anderson wrócił na ścieżkę zwycięstw po przegranej przez ciężki nokaut w pierwszej rundzie w walce z Janem Błachowiczem. Anderson wygrał pięć ze swoich ostatnich sześciu walk.

Jeśli chodzi o Manhoefa, to przegrał on po dwóch wcześniejszych zwycięstwach. Przed walką powiedział, że będzie to jego przedostatnia walka w MMA. Manhoef ma 44 lata, jest wieloletnim zawodnikiem sportów walki i już przeszedł na emeryturę w kickboxingu. Chce, aby jego ostatnia walka w MMA odbyła się w jego ojczyźnie, w Holandii.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.