Corey Anderson publicznie przeprosił Jona Jonesa: „Nie cofnę swoich błędów, ale mogę zacząć od przeprosin za swoje czyny”

bloodyelbow.com

Corey Anderson wystosował publiczne przeprosiny wobec mistrza wagi półciężkiej UFC Jona Jonesa za atakowanie go w sieci na temat jego przekonań religijnych.

Corey Anderson i Jon Jones mają za sobą momenty w których trochę między nimi iskrzyło i obydwaj toczyli między sobą słowne przepychanki. W pewnym momencie wydawało się, że może dojść między nimi do walki. O tym pojedynku miało zdecydować starcie z Janem Błachowiczem, ale „Overtime” przegrał walkę przez nokaut w pierwszej rundzie oddalając swoją szansę na walkę o pas.

Teraz, po trash talk’u z Jonesem, Anderson zastanowił się i zdał sobie sprawę, że jest w błędzie. W związku z tym postanowił wydać oświadczenie na Instagramie, w którym przeprosił mistrza dywizji półciężkiej.

„Nie cofnę swoich błędów, ale mogę zacząć od przeprosin za swoje czyny.

Od czasu incydentu na UFC 232, pozwoliłem sobie wyjść z roli wierzącego. I winię siebie za to, że na to pozwoliłem. Chciałbym więc publicznie przeprosić Jona Jonesa za wszystkie moje poprzednie posty w mediach społecznościowych i wywiady na temat jego przekonań religijnych i bycia chrześcijaninem. W tym czasie, z dala od świata, mogłem zagłębić się w moją Biblię, modlić się i zadawać więcej i więcej pytań o swoim życiu jako Dziecko Boże. I jedną z rzeczy, których się nauczyłem, jest to, że jako wierzący, powinienem skierować BEZPOŚREDNIO do niego moje wątpliwości dotyczące jego przekonań, a nie do mediów.

Jako człowiek mogę się przyznać, kiedy się mylę, a myliłem się. Jako zawodnik, łatwo jest pozwolić, by sposób, w jaki świat wpływa na ciebie sprawił, abyś robił rzeczy, które świat chce, abyś robił. Ale jako wierzący człowiek MAM ŻYĆ tak, jak chce Pan i iść drogą, która rzuci światło na niego i jego słowo.”

Obecnie Jon Jones nie odpowiedział jeszcze na przeprosiny Coreya Andersona i nie wiadomo, czy kiedykolwiek to zrobi.

Anderson, jak już wspomniano ma za sobą przegraną przez nokaut w pierwszej rundzie w walce z Janem Błachowiczem na gali UFC Fight Night 167 wRio Rancho. Przegrana ta zakończyła jego serię czterech zwycięstw, w której wygrał z Johnny Walkerem, Ilirem Latifi, Gloverem Teixeira i Patrickiem Cumminsem.

Z kolei Jon Jones postawił na Jana Błachowicza jako swojego kolejnego przeciwnika w walce w obronie tytułu mistrza wagi półciężkiej. Tym samym, „Bones” odrzucił natychmiastowy rewanż z Dominickiem Reyesem, ale ta walka w dalszym ciągu nie jest wykluczona.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.