Conor McGregor zapewnia, że nie padnie już ofiarą niskich kopnięć. Jest odpowiedź Dustina Poiriera

Jeff Bottari/Zuffa LLC

Supergwiazda UFC Conor McGregor zapewnił swoich fanów, że następnym razem, gdy wejdzie do Oktagonu, zamierza „zwracać uwagę na niskie kopnięcia”. Tymczasem Dustin Poirier szykuje kolejną „zabójczą” technikę na trzeci pojedynek.

Conor McGregor został pokonany przed czasem przez byłego rywala Dustina Poiriera w rewanżowym starciu na UFC 257 w styczniu. Częścią gameplanu Poiriera było wyprowadzanie dewastujących kopnięć na łydki, które znacznie hamowały zdolność McGregora do poruszania się po Oktagonie. W rezultacie McGregor nie był w stanie uciec przed mocnymi uderzeniami Poiriera i zapłacił za to porażką przez TKO w drugiej rundzie. Brak pilnej reakcji Irlandczyka na niskie kopnięcia Poiriera bezpośrednio przyczyniło się do przegranej, a teraz „The Notorious” zapewnia fanów, że nie popełni tego samego błędu ponownie.

Umieszczając wpis w mediach społecznościowych, McGregor poinformował fanów, że zamierza zwracać uwagę na niskie kopnięcia. Być może jest to wskazówka, że trylogia z Poirierem jest coraz bliżej.

„Chłopaki, zamierzam zwracać uwagę na kopnięcia na nogi”

Niedługo po tym wpisie, jeden z użytkowników Twittera przesłał go Dustinowi Poirierowi, który odpowiedział w taki oto żartobliwy sposób:

„Nie będę kopał, po prostu przywalę z bani następnym razem”

Trylogia pomiędzy McGregorem i Poirierem wydaje się prawdopodobna, biorąc pod uwagę, jak duża jest to walka. Obaj zawodnicy chcą trzeciego pojedynku przeciwko sobie po dwóch pierwszych walkach, których bilans to 1-1 zwłaszcza, że prawdopodobnie sprzeda ona grubo ponad milion pay-per-view. Jeśli McGregor ma tym razem pokonać Poiriera, to oczywiście będzie musiał wprowadzić poprawki do swojej gry. Jedną z tych korekt będzie obrona przed niskimi kopnięciami, które  już w niejednej walce udowodniły, że są dewastującą techniką. Jeśli McGregor nie poprawi obrony przed kopnięciami, to prawdopodobnie napotka na te same problemy, które miał na UFC 257. Jeśli jednak będzie w stanie je skontrować, to tym razem może to być zupełnie inna walka.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.