Conor McGregor rozpętał burzę ogłaszając, że zaproponował walkę Frankiemu Edgarowi na gali UFC 222

Mike Roach/Zuffa LLC/Zuffa LLC via Getty Images

Jakby mało było zamieszania wokół odwołanej walki o pas między mistrzem Maxem Holloway’em i Frankie Edgarem na UFC 222, to teraz jeszcze Conor McGregor dołożył swoje trzy grosze wywołując burzę.

Frankie Edgar przez dłuższy czas pozostawał bez rywala, a lista potencjalnych kandydatów rosła z dnia na dzień. Ostatecznie UFC zestawiło Briana Ortegę jako przeciwnika Edgara, a teraz okazało się, że Conor McGregor również przedstawił propozycję wzięcia udziału w tym pojedynku

Chciałoby się powiedzieć, rychło w czas Panie McGregor. Irlandczyk zaoferował swoją kandydaturę stanowczo za późno i w tak nieoczekiwanym momencie, że UFC odrzuciło tę opcję z powodu braku pieniędzy i czasu, aby zorganizować tę walkę.

„Znowu walczę. Kropka. Jestem w tym najlepszy. Rzuciłem swoje nazwisko, aby wejść do UFC 222 i spotkać się z Frankiem Edgarem po tym jak Max Holloway się wycofał. Powiedziano mi jednak, że nie ma wystarczająco dużo czasu, aby wygenerować pieniądze, których UFC będzie potrzebować. Byłem podekscytowany wejściem w ostatniej chwili i zrobieniem wagi piórkowej, bez całej reszty rzeczy, które towarzyszą tej grze. Proszę uszanujcie szaloną ilość pracy, którą włożyłem w topową walkę. Jestem tutaj. To zależy od nich, czy przyjdą po mnie i mnie wezmą. Ja jestem tutaj. Z poważaniem, The Champ Champ ™.”

Pozostaje pytanie, czy McGregor naprawdę chciał po raz ostatni zejść do wagi piórkowej, czy pojedynek odbyłby się w wadze lekkiej lub w kategorii catchweight?

Ciekawostką jest również ostatnie zdanie w wypowiedzi Conora w którym użył zwrotu „Champ Champ” będącego znakiem towarowym. Zwrot jest jednym z wielu jakie McGregor zastrzegł lub chce zastrzec jako znaki towarowe do wykorzystania w linii kosmetyków, ubrań i innych produktów swojej marki. Co prawda ten zwrot został zablokowany przez firmę sportową Champion, ale być może McGregor zrobił postępy w przejęciu tych słów.

Wracając jednak do UFC 222 i propozycji Conora McGregora na walkę z Frankie Edgarem, menadżer Edgara Ali Abdelaziz bardzo ostro zareagował na słowa Irlandczyka mieszając go z błotem.

„Kiedy Max wypadł z walki, powiedziałem UFC, że będziemy walczyć z Conorem McGregorem w dowolnej kategorii wagowej, jaką chce. UFC powiedziało nam, że nie mogą go zmusić do walki nawet w swojej kategorii wagowej. Stał się taki jak Floyd Mayweather. Ten facet nie chce walczyć. Robi to, co robi Floyd Mayweather. Po prostu chce istnieć w mediach. Lubi zwracać na siebie uwagę, ale nie dostaje tego, ponieważ nie walczy. Powinien walczyć z Frankie Edgarem dwa lata temu. Unikał go przez dwa lata. Ten gość to jedno wielkie gówno. On jest kłamcą.

Prawda jest taka, że Conor McGregor jest prostytutką,”

Głos w całej sprawie zabrał również trener Edgara, Mark Henry, który napisał długi komentarz nazywając wypowiedź Conora blefem. Dodatkowo Henry stwierdził, że Irlandczyk ma poważny problem z charakterem.

„Kiedy wywołujesz imię Frankiego Edgara, jest to dla ciebie idealny obraz Conorze McGregor. W przeszłości unikałeś walki z nim trzy razy. Edgar i jego menadżer Ali Abdel-Aziz zapytali o imię Conora, gdy Max Holloway wypadł z walki, ale wiedzieliśmy, że podchodzisz do tego, co jest dobre dla ciebie, a ty już trzy razy go unikałeś. Wypadasz bardzo źle publikując nieudolne posty, wyzywając ludzi do walki podczas gdy ty nie obroniłeś ani razu tytułu, a 90% twoich walk, to pojedynki z ludźmi w twojej strefie komfortu. Zgadzam się, Conor jest niesamowitym, niesamowitym zawodnikiem i wykroczył poza grę z jego akcentem, osobowością, dowcipem, niesamowitym stylem walki, mocą, inteligencją i nie zapominając o tym, że mieszanie ludzi z błotem w jego wykonaniu, to jeden z najlepszych stand-upów jakie kiedykolwiek widziałem w MMA , który pokonał wspaniałego i jednego z moich ulubionych stand-up’erów. Naprawdę myślałem, że ma szansę na pokonanie Floyda Mayweathera w pierwszych dwóch rundach.

Ciągłe siedzenie na uboczu i gadanie o Frankie Edgarze, człowieku, który zawsze chce walczyć i tylko z najlepszymi facetami nie jest najlepszym pomysłem. Mówienie o człowieku, którego UFC zawsze stara odesłać na boczny tor: czy to z Chadem Mendesem (próbowali cię chronić), Yairem Rodriguezem lub innym młodym zabójcą. Jest to zawodnik, który powinien być w kategorii 135 funtów, ale walczy całą swoją karierę z cięższymi i nie płacze, że ktoś jest większy, jak ty to ciągle robisz w 155 funtach. Zawodnik, który nie usprawiedliwia się, gdy przegrywa, po prostu bierze to na klatę jak mężczyzna i daje to, co się komuś należy. Zawodnik, który mimo, że jest mniejszego wzrostu, ma mniejszy zasięg, wagę, a mimo to przez całą karierę nigdy się nie poddał i nie został skończony. Ostatni raz, kiedy sprawdziłem, to było cztery (porażki) dla ciebie kolego. Nigdy, nigdy, nigdy, nie będziesz mieć takiego serca jak Frankie ani uczciwości. To takie proste: jeśli twój gówno warty wpis jest prawdziwy, stań do walki z Edgarem w następnej walce. Niezależnie od tego, czy jest to MMA, czy boks. I obiecuję ci, że nie będzie zadawał ci hammer fistów z góry, on zna zasady, ale nie zrobisz tego.”

One thought on “Conor McGregor rozpętał burzę ogłaszając, że zaproponował walkę Frankiemu Edgarowi na gali UFC 222

  1. Conor chce dopasować sobie przeciwnika bo nie chce przypadkiem przegrać. Lubię go, ale powinien walczyć z Hollowayem, Fergusonem lub Khabibem. Inna opcja to wybieranie łatwiejszych rywali.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.