Brunson ostrzega dywizję średnią UFC

Derek Brunson, Foto: Kari Hubert / Forza LLC
Derek Brunson, Foto: Kari Hubert / Forza LLC

Po udanym debiucie w UFC Derek Brunson (10-2) poczuł w sobie drugą świeżość i zapowiada walkę o najwyższe cele. Przypomnijmy, że to angaż w najsilniejszej organizacji na świecie wybił mu z głowy pomysł rezygnacji z treningów MMA.

Podopieczny Grega Jacksona pokonał w miniony weekend Chrisa Lebena (22-9) przez jednogłośną decyzję. Sama walka nie stała na najwyższym poziomie, a obaj zawodnicy już jakby wysiedli po pierwszych pięciu minutach. Swojego niezadowolenie z ich występu nie krył też sam Dana White. Na swoje usprawiedliwienie 28-letni Brunson ma jednak fakt, że nie mógł się odpowiednio przygotować do tego starcia z racji wzięcia go „z marszu”, dziewięć dni przed galą, zastępując kontuzjowanego Karlosa Vemolę.

„Nie śpieszę się aby znowu prędko walczyć. Mam trochę pieniędzy aby opłacić rachunki i trenować, teraz temu mam zamiar poświęcić swój czas i wysiłek. Wróciłem i jestem zmotywowany tak jak byłem mając rekord 9-0 więc reszta mojej dywizji niech uważa, to wszystko co mam do powiedzenia.” – powiedział Derek.

Walka na UFC 155 była dla niego trzecią w tym roku i jedyną wygraną. W czerwcu przegrał niejednogłośnie z Kendallem Grovem, a w sierpniu szybko znokautował go „Jacare”. Miejmy więc nadzieję, że Brunson wygraną w UFC faktycznie złapie drugi oddech i jego słowa nie okażą się rzucone na wiatr.

2 thoughts on “Brunson ostrzega dywizję średnią UFC

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.