Armen Stepanyan po MP No Gi – wywiad


fot: Dariusz Berg

Reprezentujący Acquila Competition Team, Armen Stepanyan zdobył złoty medal w kategorii niebieskich pasów podczas Mistrzostw Polski No Gi w Luboniu. Przedstawiamy wywiad z podopiecznym Jakuba Zawadzkiego, który coraz większymi krokami zbliża się do debiutu w zawodowym MMA.

Fight24.pl: Witaj Armen! Ostatnio zdobyłeś złoto na MP No Gi. Jak przebiegały Twoje walki?

Armen Stepanyan: Witam wszystkich czytelników Fight24.pl. W pierwszej rundzie miałem wolny los, a potem stoczyłem 4 walki. Podczas żadnej walki nie straciłem ani jednego punktu. Pierwsza walka przebiegła dość szybko, ponieważ od początku złapałem duszenie gilotynowe, jednak rywal się wyślizgnął i wylądowałem na plecach w zamkniętej gardzie. Z gardy błyskawicznie poszedłem do trójkąta nogami. Przeciwnik zaczął się wykręcać i rozpoczęła się wojna. Próbowałem omoplaty, później trójkąta, znowu omoplaty, a na koniec skończyłem walkę dźwignią na łokieć. Drugi pojedynek był najtrudniejszy. Wygrałem ją na punkty 2:0. Pojedynek cały czas toczył się o uchwyt, a mój rywal był niezwykle spokojny. Musiałem być skupiony przez cały czas. Po kilku minutach walki w stójce mój narożnik krzyknął, bym wszedł w nogi. Udało się przewrócić rywala, zdobyć dwa punkty i wygrać walkę. W walce o finał skończyłem swojego przeciwnika duszeniem gilotynowym. W finale spotkałem się z zeszłorocznym mistrzem Polski w tej kategorii, o czym dowiedziałem się po walce. Pojedynek wygrałem na punkty 12:0.

F24: Twoim priorytetem jest MMA. Jak starty na zawodach BJJ pomagają Ci w przygotowaniach do walk w MMA?

AS: Treningi BJJ to jedna z najbardziej rozwijających sztuk walki, jakie może uprawiać zawodnik MMA. BJJ jest jak szachy. Cały czas trzeba planować kolejne kroki, by w końcu złapać przeciwnika w szach i wykończyć matem. Dzięki temu w pojedynkach MMA można być spokojnym i myśleć podczas walki. Ponadto pomaga w rozwoju parteru zawodnika. Wszyscy wiecly mistrzowie UFC trenowali w BJJ w kimonach, więc coś musi w tym być.

F24: Udało się w końcu coś zaplanować jeśli chodzi o starty w MMA?

AS: Na razie chciałbym wystartować na Lidze BJJ w Skale, która odbędzie się 22-ego marca. Po tych zawodach zacznie się intensywne planowanie mojego debiutu w zawodowym MMA.

FS: Nad jakim elementem MMA pracujesz teraz najintensywniej?

AS: Na pewno będę pracował nad walką w stójce, bo w parterze czuję się już jak ryba w wodzie. Po Lidze BJJ odwieszam kimono do szafy i poświęcę więcej czasu na doskonalenie mojego Muay Thai.

Korzystając z okazji chciałbym podziękować ludziom, którzy wspierają mnie w moim sportowym rozwoju. Trenerowi Jakubowi Zawadzkiemu, za katowanie nas technikami, które wyszły na zawodach. Całej ekipie ACT i Michałowi Komorskiemu, który poprawiał każdy mój błąd. Rodzinie oraz firmie No Problem, która wspiera mnie swoim sprzętem.

3 thoughts on “Armen Stepanyan po MP No Gi – wywiad

  1. Czemu ma służyć ten artykuł? Jest wielu młodych perspektywicznych zawodników… ten nie walczy nawet zawodowo więc nie wiem skąd pomysł na wywiad z nim. Irytujące jest również promowanie na siłę zawodników pochodzenia czeczeńskiego… i nie chodzi tu u rasizm.

  2. Drogi Zenonie! Po pierwsze nie jest to zawodnik pochodzenia Czeczeńskiego, co z automatu dyskwalifikuje go do promocji w Polsacie i KSW.

    Odpowiadając na Twoje pytanie. Jako dziennikarz i w pewnym sensie zawodnik, obecnie próbujący sił w amatorskim MMA, bacznie śledzę amatorską scenę. Armen wygrywa co się da, bez straty punktu, wygrywa z obecnymi gwiazdami jako zawodnik młodszy w juniorach, co z punktu fizjonomii jest wyczynem. Jeśli masz zawodnika, któremu należy się miejsce w moim cyklu, zawsze chętnie możesz mi go podsunąć mailowo, lub w komentarzach. Zamysłem tego cyklu jest promowanie amatorskiej sceny MMA i zawodników z max 4-ma walkami zawodowymi. Właśnie dlatego, Armen ma swoje miejsce w tym cyklu. O słuszności mojego wyboru świadczą wyniki zawodników: wygrane Armena na zawodach BJJ, w kimonach i bez, walki Emila Różewskiego, talent Mateusza Rajewskiego. Dziwię się, że te sukcesy jeszcze nie przemówiły Ci do głowy. Chłopaki ciężko trenują, walczą o każdy grosz, którego nie ma wiele w tym biznesie, a tutaj jeszcze hejter.

    Jak już wspomniałem podaj nazwisko młodego, perspektywicznego zawodnika, który według Twojej oceny nadaje się do promowania, a po rozważeniu jego kandydatury na pewno przeczytasz wiele ciekawch materiałów o jego osobie.

  3. Drogi restlerze (wiecej rest’u niż wrestle’u?)

    Czeczeńskiego, kaukaskiego lub innego nie ma znaczenia teraz to wszyscy dumni naturalizowani Polacy. Meritum sprawy dla mnie jest sens takiego wywiadu. Ten akurat nie ma żadnego… Czego się z niego dowiadujemy? Wystarczyłaby krótka notka o planowanym zawodowym starcie (jeśli koniecznie ktoś chce promować tą jednostkę)

    Szacunek należy się każdej osobie w szczególności trenującej, a nie wyłącznie komentującym zza monitora.

    W mojej wypowiedzi nie ma „hejtu” a jedynie czysta rozwaga. Promujmy w pierwszej kolejności polskich zawodników. Sztuczny trend wciskania wszędzie zawodników napływowych jest po prostu słaby.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.