Anderson Silva: „Chcę stoczyć jeszcze trzy walki w tym roku, a po zwycięstwach sięgnąć po tytuł”

Anderson Silva

Anderson Silva z 40-stką na karku chce jeszcze raz zdobyć tytuł mistrza, a wszystko to po trzech walkach, które chce stoczyć w tym roku.

Pod koniec tego miesiąca Anderson Silva wróci po długim zawieszeniu i w Londynie na gali UFC Fight Night 84 zmierzy się Michaelem Bispingiem. Były mistrz wagi średniej zdradził, że głód walki jest ten sam co zawsze, ale zaznaczył, że chce w tym roku stoczyć jeszcze trzy walki.

„Poza Bispingiem chcę stoczyć jeszcze trzy walki tego roku i jeśli wygram je wszystkie, to chcę dostać walkę o pas. Mam nadzieję, że z Bożym błogosławieństwem nic mnie nie powstrzyma.”

„Spider” stawia sobie wysoko poprzeczkę, ponieważ ostatni raz kiedy walczył cztery razy w roku było to w 2006 roku czyli dekadę temu. Rywalami Silvy byli wówczas Yushi Okami (porażka), Tony Fryklund, Chris Leben i Rich Franklin (zwycięstwa). To w walce z Franklinem, Silva zdobył tytuł mistrza UFC.

Powrót na tron nie będzie łatwy dla Andersona, który w trzech ostatnich walkach przegrał z Chrisem Weidmanem i wygrał co prawda z Nickiem Diazem przez decyzję, ale ze względu na oblane testy jednego i drugiego pojedynek został uznany jako nierozstrzygnięty.

Jakie szanse dajecie Silvie na dojście do title shota, a ile na zdobycie tytułu?

16 thoughts on “Anderson Silva: „Chcę stoczyć jeszcze trzy walki w tym roku, a po zwycięstwach sięgnąć po tytuł”

  1. o żadnym pasie nie ma co myśleć, z Diazem dał bardzo słabą walkę, a teraz lepszy nie będzie, będzie starszy. Wieku nie da się oszukać. a u niego znikneła ta gigantyczna pewność siebie, przez co już nie ma tego błysku, już nie jest nietykalny. Wolałbym, żeby skończył karierę. Teraz kurs na Spidera w walce z Bispingiem to 1,3- Anglik to lebiodka, to gość, który pasuje stylowo Silvie, a mimo wszystko kurs jest taki duży. Kiedyś byłoby z 1,08 może mniej.

  2. Nie ma problemu ze zrozumieniem. Ale to bardzo dużo znaczy ta jego aura nietykalności zniknęła i już nie jest nadczłowiekiem. Chris jako pierwszy wyszedł do niego z podniesionym czołem i go rozwalił. Nie jestem jego przesadnym fanem ale dla mnie to najlepszy zawodnik mma bez podziału na kategorie itd. 😉

  3. @Bartekk
    „aura nietykalności” to jest jedno, ale jeszcze większym problemem w mojej opinii jest to co stało się w głowie Spidera. Nie trenowałem sportów walki, ale wiem co oznacza uprawiać jakiś sport mając całkowitą pewność do swoich umiejętności i co się dzieje kiedy się to traci. Różnica jest gigantyczna, do niektórych rzeczy potrzebny jest taki automat i to szczególnie potrzebne jest komuś kto walczy tak jak Anderson. W takich przypadkach robisz zwód kilkanaście setnych wolniej, niż robiąc go „automatycznie” i kończysz na KO. W ataku myślisz co zrobisz, a nie atakujesz „automatycznie”. Wydaje mi się, że coś w Silvie pękło i tego już nie odzyska. Dodatkowo doszedł wiek, niestety ale nie ma siły, żeby ktoś miał taką samą szybkość i koordynację w wieku 30 i 40 lat. Różnica będzie w szczegółach, ale właśnie przez te szczegóły, albo jesteś top 1 p4p, albo tylko solidnym zawodnikiem.

  4. tez sądze ze poza lukiem i weidmanem Silva jest w stanie walczyc z kazdym wiecej bedzie mozna powiedziec po starciu z bispingiem osobiscie trzymam za niego kciuki bo napeawde to co zrobil dla mma to czapki z głow 😉

  5. @Luma
    Z Sonnenem był kontuzjowany, a poza tym ten trzymał go na parterze, ale w żaden sposób nie zagrażał zakończeniem walki. Z Weidmanem był w tajskim klinczu, co jest jedną z większych broni Silvy i skończył na macie na granicy TKO. No nic, nie ma co się przegadywać, zobaczymy jak to wyjdzie.

  6. Morla pamiętaj jedno. Pewność siebie można odzyskać. Jakby tak było jak mówisz to nikt by się nie podnosił po porażkach, kontuzjach itp. Równie dobrze moglibyśmy teraz skreślić Weidmana który został zmasakrowany. Jestem ciekawy walk z Silvą i mam nadzieję na walkę o pas w jego wykonaniu.

  7. On jak pamiętam to chyba chorował wtedy/ był przeziębiony, osłabiony ? może coś pomyliłem. Ale po tej walce stwierdziłem że on jest naprawdę konkret wojownik.. cały czas przegrywał na punkty.. i mimo tego nie poddał się, znalazł lukę i złapał drania 🙂
    Morla- nic dodać nic ująć w tym twoim komentarzu. 100 % racji.

  8. @luma
    Miał kontuzje żeber i z tego co pisali to lekarz nie chciał go w ogóle dopuścić do walki.

    @j_damian
    A znasz jakiegoś mistrza, który był na topie wiele lat, potem przegrał, następnie zawalczył wyraźnie słabiej niż wcześniej i zaczął odzyskiwać pewność siebie w wieku 40 lat? to jest ten problem – wiek.

    @Bartekk
    Dzięki, dobrze Cie widzieć bo ostatnio chyba mało komentujesz 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.