Analiza kursów bukmacherskich przed TUF Nations: Finale

UFC nie zwalnia tempa. Kolejna gala już za 2 dni. Tym razem będzie to finał show The Ultimate Fighter Nations.

Kursy bukmacherskie prezentują się następująco:


*kursy pochodzą ze strony betsafe.com  pobrane dnia 14.04 ok. godziny 11

Najpierw przyjrzymy się co-main eventowi gali, walce w kategorii półśredniej pomiędzy Kylem Nokem a Patrickiem Cote.

Doświadczenie. Obaj Panowie nie są już młodzi, mają równo po 34 lata. Równocześnie, w 2002r. zaczynali swoje zawodowe kariery. Mają też tyle samo stoczonych walka zawodowych, po 27. Kyle wygrał 20 z nich zaś Patrick o 1 mniej. Australijczyk najczęściej wygrywał przez poddania a Cote przez KO/TKO. Najwięcej porażek ponieśli po decyzjach sędziowskich.

Warunki fizyczne. Nieznaczna przewaga warunków fizycznych będzie po stronie Australijczyka który jest 3cm wyższy i ma 2cm większy zasięg. Raczej nie powinno mieć to wielkiego znaczenia w walce.

Stójka. Cote ma bogaty arsenał stójkowy. Chętnie korzysta z ciosów sierpowych czy podbródkowych. Często też wchodzi w klincz co czasem jednak bywa dla niego zgubne jak w walce z Alessio Sakarą. Gdy wydawało się, że to Cote znokautuje Włocha, Sakara odwrócił losy pojedynku właśnie ciosami w klinczu (gif.1.). Patrick dysponuje dużą siłą ciosu dzięki czemu wiele walk wygrywał przez nokaut (gif.2.). Kyle w płaszczyźnie kickbokserskiej może nie dysponuje tak szerokim wachlarzem uderzeń jak jego przeciwnik ale też nie można o nim powiedzieć, że nie umie uderzać. Szczególnie dobrze korzysta z dobrodziejstw ciosów prostych (gif.3.). Podobnie jak Cote lubi klincz, z którego dobrze umie obalać rywali. Do tego dysponuje twardą szczęką i walczy z odwrotnej pozycji co daje mu już na starcie delikatną przewagę.

gif.1. Alessio Sakara mocnymi łokciami w klinczu trafia Patricka Cote
gif.2. Patrick Cote nokautuje Kendalla Grove'a
gif.3. Kyle Noke nokautuje Charliego Brennemana

Zapasy/BJJ. Zapaśniczo przewagą zapewne będzie dysponował Kyle. Ponad połowa jego prób sprowadzeń kończy się sukcesem. W parterze również prezentuje dobry poziom. Jest groźny będąc z góry. Dobrze przechodzi pozycje i mocno obija rywali leżących na plecach. Wracając do zapasów, Noke może też pochwalić się dobrymi obronami przed sprowadzeniami na poziomie 71%. Pod względem umiejętności zapaśniczych Kanadyjczyk prezentuje się znacznie słabiej. Jego obalenia są słabe, ostatni raz udało mu się obalić Alana Belchera w 2010r który jednak szybko mu się za to odpłacił (gif.5.). Udało mu się wybronić tylko połowę prób sprowadzeń. W ostatniej walce Bobby Voelker obalił go aż 4 razy a np. Cung Le 2 razy (gif.6.) co powodów do dumy nie daje. Pod względem samej gry parterowej prezentuje się przyzwoicie ale raczej nie powtórzy wyczynu Eda Hermana który poddał Kyle’a Noke’a (gif.7.).

gif.4. Noke mocnymi łokciami rozbija Warrena Thompsona
gif.5. Alan Belcher kończy walkę z Patrickiem Cote
gif.6. Cung Le już po kilku sek. walki powala Cote na deski
gif.7. Ed Herman poddaje Kyle'a Noke'a

Kondycja. Pod tym względem lepszy jest Noke któremu nie sprawiają problemów dłuższe dystanse walki. Patrick Cote wyraźnie słabnie w późniejszych minutach walki. Będąc zmęczony opuszcza ręce i daje się trafiać. Dodatkowo znacznie łatwiej go wtedy obalić.

Podsumowanie. Bukmacherzy nie mają faworyta. Kursy na obu zawodników są identyczne, jednak moim zdaniem to Noke wyjdzie zwycięsko z tego pojedynku. Ma lepsze zapasy i pracę w parterze oraz lepsze kardio. Niepewność wprowadza jednak to, że Kyle nie walczył od września 2012r. tak, więc jego forma w pewnym stopniu może być niepewną. Mimo to warto na niego postawić.

Jako kolejnemu przyjrzymy się walce wieczoru w której zmierzą się średni, Michael Bisping oraz Tim Kennedy.

Michael Bisping ma już 35 lat, Tim jest od niego o rok młodszy. Nie ulega wątpliwości, że jeśli któryś z nich chce jeszcze zawalczyć o najwyższe laury to jest na to ostatni dzwonek. W dotychczasowej karierze Anglik stoczył 29 walk z czego wygrał aż 24. Tylko 2 razy przegrywał przez nokaut, 3 razy przez decyzję i nigdy nie był poddany. Kennedy przez 13 lat zawodowej kariery bił się 21 razy, z czego wygrał 17 pojedynków. Przegrał 4 razy w tym raz przed czasem (po interwencji lekarza) ale było to dawno temu, w jego debiutanckiej walce.
Lekką przewagą warunków fizycznych będzie dysponował Bisping który jest 8cm wyższy i ma 5cm większy zasięg ramion.

Stójka to najmocniejsza strona Anglika. Michael jest bardzo dobrym strikerem, uderza dużo i dobrze (gif.8. gif.9.). Do tego świetnie kopie (gif.10.). Dobra kondycja umożliwia mu narzucanie wysokiego tempa pojedynku. Tim w stójce nie jest słaby, ale zapewne nie dorównuje Bispingowi pod tym względem. Dobrze używa ciosów prostych, sierpowych i podbródkowych. Chętnie do boju zaprzęga kopnięcia i uderzenia kolanami. Dysponuje dużą siłą uderzenia co pokazał w ostatniej walce przeciw Rafaelowi Natalowi (gif.11.).

gif.8. Michael mocnym ciosem trafia Alana Belchera
gif.9. Bisping obija zmęczonego już Belchera
gif.10. Alan Belcher przyjmuje mocnego high kicka od Michaela Bispinga
gif.11. Tim Kennedy nokautuje Rafaela Natala

Pod względem sprowadzeń i ich unikania obaj zawodnicy prezentują się podobnie. Co prawda Kennedy może pochwalić się procentowo wyższą skutecznością obaleń ale to Michael mierzył się ze znacznie lepszymi zawodnikami w tej płaszczyźnie. Generalnie Anglik do swoich zapasów odwołuje się głównie wtedy gdy widzi, że samą stójką może tego pojedynku nie wygrać, tak było m.in. w walce z Brianem Stannem która po wyrównanym boju w stójce została wygrana przez Bispinga na punkty właśnie dzięki obaleniom. Obaj zawodnicy dobrze walczą będąc z góry w parterze obijając swoich rywali. Dodatkowo Tim nie przypadkiem może pochwalić się czarnym pasem BJJ. Gra parterowa nie jest mu obca i wie on jak poddawać swoich rywali (gif.12.).

gif.12. Kennedy poddaje Trevora Smitha

Zawodnicy będący w TOP wagi średniej muszą być solidni, i tak też jest pod względem kondycji. Na pewno żaden z nich nie będzie miał problemów z przewalczeniem całego dystansu.

Według bukmacherów faworytem jest Michael Bisping za którego zwycięstwo płacą 1,5zł za każdą złotówkę. Wg mnie jest to dość atrakcyjna propozycja. Bisping jest zawodnikiem bardzo poukładanym i uważnym który dobrze realizuje założony na walkę plan. Moim zdaniem wygra tę walkę przez decyzję.



Może i kursy w powyższych walkach nie są powalające jednak myślę, że warto je uwzględnić w swoich zakładach.

Dustin Poirier to bardzo solidny zawodnik należący do TOP dywizji piórkowej (#6 w rankingu UFC). W UFC przegrywał on tylko z najlepszymi zawodnikami w dywizji w osobach Cuba Swansona i Chan Sung Junga. Bardzo wątpię aby Akira Corassani, zawodnik który ledwie wygrywał z Any Oglem czy Robbiem Peraltą mógł w jakikolwiek sposób zagrozić takiemu zawodnikowi jakim jest Poirier.

Ryan Jimmo również bez problemów powinien wygrać swój pojedynek. Sean O’Connell to zawodnik ściągnięty do UFC miesiąc temu właśnie ze względu na to, że Jimmo nie miał przeciwnika. Rekordy ostatnich przeciwników O’Connella mówią dużo, przed walką z Seanem:
-Markhaile Wedderburn przegrał 4 z 5 ostatnich pojedynków,
-Marvin Eastman przegrał 7 z 10 ostatnich pojedynków ( w tym z Ryanem Jimmo),
-Chris Guillen przegrał 6 ostatnich pojedynków.

Podobna sytuacja jest w przypadku walki Marka Bocka z Mikem De La Torre. Bocek w ostatnich latach przegrywał tylko z mocnymi rywalami: Rafaelem dos Anjosem, Bensonem Hendersonem oraz Jimem Millerem. Czy ściągnięty tydzień temu De La Torre powtórzy ich wyczyn i pokona Boceka?

2 thoughts on “Analiza kursów bukmacherskich przed TUF Nations: Finale

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.