Ambitne cele Jorge Masvidala na 2020 rok – „Pokażę wam, że jestem najlepszy na świecie”

Mike Roach/Zuffa LLC via Getty Images

Jorge Masvidal może zaliczyć miniony rok 2019 jako bardzo udany. Po dwóch przegranych walkach w 2017 roku i braku udziału w rywalizacji w 2018 roku, „Gamebred” wziął dywizję półśrednią UFC szturmem wraz z nokautami w walkach z Darrenem Tillem i Benem Askrenem, a następnie zdobył tytuł „BMF” w walce z Nate’em Diazem na UFC 244.

Podczas gdy rok 2019 był dla Masvidala rokiem sztandarowym, plan jest taki, aby zrobić jeszcze więcej w 2020 roku.

35-letni Masvidal rozpoczął nowy rok mając przed sobą wiele możliwości. Abe Kawa, menedżer Masvidala, rozmawiał z BJPENN.com o idealnym planie swojego klienta na 2020 rok. Następny krok może zależeć od tego, co wydarzy się 18 stycznia, kiedy Conor McGregor zmierzy się z Donaldem Cerrone na UFC 246.

„Powiedziałbym, że po tej walce z Nate’em, jest teraz w naprawdę dobrej sytuacji finansowej. Jednak jedna rzecz, która się w nim nie zmieni, to fakt, że jest zawodnikiem walczącym o największe stawki. To facet, który chce największych wypłat, jakie może dostać. Słyszałeś go w wielu, wielu wywiadach. Myślę, że opierając się na tym, co jest teraz, musimy poczekać na to, czy Conor McGregor wygra. Jeśli Conor wygra, to myślę, że to będzie interesująca walka.

Jestem bardziej ciekawy, jak będzie wyglądał Conor i jego ciało w wadze 170 funtów w porównaniu z czymkolwiek innym, ponieważ, spójrzmy prawdzie w oczy, jeśli Conor pójdzie walczyć z „Kowbojem” i będzie to straszna walka – a ja w ogóle nie przewiduję, że tak się stanie, Conor nigdy nie uczestniczył w złych/słabych walkach – ale jeśli będzie to okropna walka, czy Conor naprawdę będzie tym, czego chcemy? Nie wiem. Jeśli Conor wyjdzie tam i zrobi to, co zawsze robi, to myślę, że nie ma się nad czym zastanawiać. Jeśli jednak Conor przegra, to myślę, że dopiero wtedy będzie ciekawie.”

Nawet bez walki z McGregor’em, Masvidal wciąż ma kilka innych dróg, którymi może pójść, a które są bardzo lukratywne i które prowadzą do dużych walk. Pierwsza opcja, która przychodzi do głowy to walka z obecnym mistrzem wagi półśredniej Kamaru Usmanem. Inną możliwością jest walka ze starszym bratem jego ostatniego przeciwnika, Nickiem Diazem, który wyraził zainteresowanie walką z zawodnikiem American Top Team.

„[…] Wiem, że Nick Diaz tam jest i uważam, że fani na to zasługują i powinni zobaczyć ten pojedynek. Usman? On nie wie, kim jest Jorge, więc nie wiem, co by czuł, gdyby walczył z Jorge. Ze stylistycznego punktu widzenia, to prawdopodobnie najgorsza walka dla Usmana, więc rozumiem, dlaczego Usman gra tę rolę.”

Masvidal wielokrotnie stwierdzał, że jest w tym biznesie po to, aby walczyć o duże pieniądze i stara się zgarniać jak największe wypłaty. W sporcie w którym kariera nie trwa długo, takim jak MMA, które wciąż się rozwija i jest stosunkowo nowe w porównaniu z innymi najpopularniejszymi dyscyplinami, okno na zgarnięcie dużej gotówki jest bardzo małe. To jest coś, co nie ulegnie zmianie w kwestii planów Masvidala na 2020 rok.

Jak twierdzi Kawa, jednym z celów Masvidala w 2020 roku jest zostanie mistrzem wagi półśredniej UFC.

„Powiem to o Jorge, pas wiele dla niego znaczy. Ludzie mogą myśleć, że nie, ale naprawdę tak jest. To jest coś, na co od dawna zwracał uwagę. Ludzie nie rozumieją, że sposobem na zarabianie pieniędzy jest zdobycie pasa. Jorge, Nate i Conor, wszyscy pokazali, że mogą być więksi od pasa. Można tam wyjść i nadal zarabiać mnóstwo pieniędzy, jeśli potrafisz właściwie się sprzedać i zrobić z siebie wielką gwiazdę. Możesz stać się jednym z najwyżej opłacanych facetów, będąc tam.”

Jeśli Masvidalowi uda się osiągnąć te cele – do których można zaliczyć również walkę w boksie – jest szansa, że Masvidal i Kawa wejdą w ten świat za odpowiednią cenę. Jest pewna część „Gamebred’a”, która chciałaby mieć takie osiągnięcia w swoim dorobku.

Zarobienie dużej ilości pieniędzy jest zawsze czymś bardzo fajnym. Zdobycie tytułu mistrza byłoby znaczącym osiągnięciem. Jednak wykorzystanie swojej sławy do stworzenia szansy na zostanie najlepszym na świecie jest czymś, co również zajmuje Masvidala.

Według Kawy, samo zdobycie tytułu mistrza nie uczyniłoby go najlepszym na świecie. To, co Masvidal planuje zrobić po pierwszym zdobyciu tytułu UFC, scementowałoby jego dziedzictwo na zawsze.

„Jeśli będziemy walczyć z Usmanem, który jest Stroną A, a kto jest Stroną B? Jorge jest Stroną A, prawda? Pas jest – i tak jest już od jakiegoś czasu – środkiem do zapłaty. Dlatego walczysz o pas, a nie po to, żeby udowodnić, że jesteś najlepszy na świecie. Pas stanowił największą sumę pieniędzy, więc dlatego to zrobiłeś. Teraz, kiedy dostajesz pas, twoim zadaniem jest udowodnić, że jesteś najlepszy na świecie – tak patrzę na pas, tak to widzę. Dlatego uważam, że Jon Jones jest najlepszym zawodnikiem wszech czasów, a Demetrious Johnson jest  numerem 1-B, lub numerem dwa. Myślę, że Jorge pokazał w swoich walkach, kto jest kim. Nie wiem, jak można nie zacząć mówić o tym facecie, że jest jednym z najlepszych półśrednich, kropka.

Pas nie powinien decydować o tym, kim jesteś, ale on ma ustawiony celownik na ten pas wagi półśredniej. On tego chce i chce wszystkim pokazać, „hej, nie jestem tylko BMF-em, bo to był pas stworzony tylko do tej walki, ale jestem też najlepszy na świecie. Pokażę ci, że jestem najlepszy na świecie. Zdobędę ten pas, będę go kilka razy bronił, a potem pójdę w dalszą drogę, będę krabem pustelnikiem i będę jeździł na nartach do końca życia”. Takie są jego plany, takie jest jego pragnienie.”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.