Amanda Nunes obwinia trenera Rondy Rousey za jej porażkę

Mike Roach/Zuffa LLC/Zuffa LLC via Getty Images

Mistrzyni wagi koguciej Amanda Nunes zakończyła 2016 rok dużym zwycięstwem z Rondą Rousey pokonując ją przez TKO w pierwszej rundzie.

Nunes tą wygraną na gali UFC 207przekreśliła plany na udany powrót Rousey do Oktagonu po rocznej przerwie. Na konferencji prasowej Amanda Nunes powiedziała, że wiedziała, że Ronda będzie chciała wejść z nią w klincz kiedy tylko poczuła jej moc. Nunes nie omieszkała również skrytykować trenera Rousey Edmonda Tarverdyana.

„Widziałam, że Ronda będzie chciała iść ze mną na wymianę ciosów, ponieważ ona myślała, że tak będzie dobrze bo jej trener powiedział, że jest dobra w stójce. Wiedziałam, że będzie chciała trochę ze mną poboksować, ale kiedy zaczęłam zadawać ciosy, to wiedziałam też, że ona będzie chciała wejść ze mną w klincz.”

Kiedy Nunes została zapytana o to, czy zaskoczyło ją to, że Rousey nie chciała dalej walczyć z nią w klinczu i zamiast tego wybrała wymianę ciosów, Amanda powiedziała, że nie była tym zszokowana.

„To dlatego, że ona myśli, że jest bokserką. On zaszczepił w jej głowie tę myśl i sprawił, że ona w to uwierzyła. Nie wiem dlaczego to zrobił. Ona ma wspaniałe Judo i może zajść daleko w tej dywizji, ale ona zaszczepił w niej te szalone myśli o boksie i jej kariera poleciała w dół. Jeśli to wygrałam, to jestem prawdziwą bokserką. To jedyna rzecz jaką chciałabym mu powiedzieć patrząc na niego.”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.