Alistair Overeem vs. Ben Rothwell – UFC Fight Night 50

 

Alistair Overeem (37-13)stoczy pojedynek z Benem Rothwellem (33-9).

Demoliton Man po dość druzgocącym roku 2013 dla jego kariery, powrócił do oktagonu i po bardzo nudnej walce z Mirem udało się wygrać.

Trzeba jednak przyznać, że to Holender w każdej walce narzucał tempo i rozdawał karty (nawet w tych przegranych z Antonio i Travisem). Z Frankiem walczył już asekuracyjnie by zachować kontrakt z UFC.

Ben Rothwell ostanie 8 walk walczy w kratkę, przegrywa i wygrywa na zmianę. Ostatni pojedynek stoczył w sierpniu 2013 roku. Wygrał prez TKO z Brandonem Verą w 3 rundzie.

Panowie walczą już dosyć długo w MMA, Rothwell od 2001 roku, Ali od 1999. Jakby nie patrzeć będzie to starcie 2 weteranów tego sportu. Rothwell rzadko daje nudne walki, pytanie czy Holender zmieni punktatorski styl z ostatniej walki i zobaczymy prawdziwe MMA?

11 thoughts on “Alistair Overeem vs. Ben Rothwell – UFC Fight Night 50

  1. Imo ALi powinien dac sobie spokoj z UFC i walczyc spokojnie koksujac w Japonii lub K1 – walka na malej przestrzeni.
    Nie oszukujmy sie Ali w UFC juz nic raczej nie osiagnie, a moze go jeszcze spotkac wieksza kompromitacja z rak np Jds’a lub innego Miocic’a!

  2. Ali po 2 ciężkich KO walczył spokojnie z Mirem co jest całkowicie zrozumiałe, przewalczył spokojnie 15 min pod pełną kontrolą i to był najlepszy ruch jaki mógł zrobić. Jeśli ktoś w tej walce miał iść na całość to Mir, bo on potrzebował KO/poddania żeby wygrać. A dlaczego Dana był oburzony jest oczywiste- on nie lubi Reema i jest wkurzony, bo mu inwestycja nie wyszła.
    Jeśli chodzi o Rotwella to dobrze dla Reema, że nie dostał nikogo mocniejszego, choć wszyscy się tego spodziewali. Myślę, że Ali spokojnie wygra, ale znowu może być to spokojna walka.

  3. Koczot skoro już poruszyłeś temat nudnych walk to przypomniało mi śię jak byłem na gali Slugfest w Witkowie i oglądałem z kumplami przed ostatnią walkę i jeden z nich zaczął coś robić na fonię i śmialiśmy się z niego że robi notatki z tej walki bo walka była naprawdę nie ciekawa ale na szczęście walka wieczoru już była lepsza ale ogólnie gale była ZAJEBISTA a co do Alistaira to zaczął trenować w teamie z Jonem Jonesem więc jestem ciekawy co zaprezentuję w następnych walkach .

  4. no był zagrożony wywaleniem i wielu tak robi, że woli dać nudne punktatorskie walki niż zaryzykować. Dlatego zawsze będe za Pride, gość kilka przegranych a dalej dawał show ryzykując przegraną, byle by walka wyglądała

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.