Khamzat Chimaev i Gilbert Burns spotkali się przed swoją walką na UFC 273

Dwaj pretendenci do tytułu w dywizji 170 funtów Khamzat Chimaev i Gilbert Burns mieli okazję stanąć twarzą w twarz przed ich walką na UFC 273 w Jacksonville na Florydzie.

Walczący w wadze półśredniej Chimaev (10-0 MMA) i Burns (20-4 MMA) zmierzą się na głównej karcie sobotniej gali.

Jest to bardzo oczekiwane starcie, którego zwycięzca prawdopodobnie otrzyma w przyszłości szansę walki o tytuł mistrzowski w wadze półśredniej.

Khamzat Chimaev ma na swoim koncie 4-0 w oktagonie UFC od czasu debiutu na Fight Island. „Borz” jest po dominującym zwycięstwie przez poddanie w pierwszej rundzie nad Li Jingliangiem na UFC 267.

Gilbert Burns w ostatniej walce powrócił na ścieżkę zwycięstw, pokonując jednogłośną decyzją byłego pretendenta do tytułu w wadze półśredniej Stephena Thompsona. Zwycięstwo to zostało poprzedzone przegraną przez TKO z panującym królem kategorii 170 funtów Kamaru Usmanem.

Podczas gdy obydwaj zawodnicy wymieniła kilka słownych ciosów w mediach społecznościowych, między Khamzatem Chimaevem i Gilbertem Burnsem pojawił się szacunek, gdy ich drogi skrzyżowały się w hotelu.

Choć w środę wszyscy byli uśmiechnięci, to w najbliższych dniach będzie gorąco, bo obaj zawodnicy przygotowują się do walki w klatce.

Khamzat Chimaev dał jasno do zrozumienia, że wierzy, iż jest lepszy niż ktokolwiek inny w wadze półśredniej i będzie miał szansę to udowodnić, gdy zmierzy się z „Durinho” w sobotni wieczór.

„Ludzie mówią o top, top 10, top 5, robią takie rzeczy. Jeśli ktoś stanie mi na drodze, to go zabiję” – powiedział Chimaev w filmie promocyjnym UFC. „Nie stawajcie mi na drodze. Jestem tutaj, niepokonany, bezdyskusyjny, jestem mistrzem, jestem królem, przychodzę po każdego”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *