Rafael dos Anjos chce rewanżu z Khabibem Nurmagomedovem: „Nikt nie był bliżej pokonania mistrza niż ja”

mmafighting.com

Mistrz wagi lekkiej UFC Khabib Nurmagomedov może upierać się, że jest na emeryturze, ale to nie powstrzyma Rafaela dos Anjosa od próby ściągnięcia go z powrotem do rywalizacji. Czy Brazylijczykowi się to uda?

Wkrótce po tym, jak Khabib Nurmagomiedow (29-0 MMA, 13-0 UFC) powiedział, że nie jest zainteresowany powrotem do rywalizacji ani na rewanż z Conorem McGregorem, ani na rewanż z Dustinem Poirierem, których pokonał przez poddanie, Rafael dos Anjos (31-13 MMA, 19-11 UFC) robi grunt pod swój rewanż z Rosjaninem.

Obydwaj zawodnicy zmierzyli się w kwietniu 2014 roku, a Nurmagomedov pokonał dos Anjosa jednogłośną decyzję. Niepokonany mistrz wagi lekkiej UFC przegrał tylko dwie rundy w swojej karierze i nigdy nie został nawet rozcięty w walce.

Jednak Rafael dos Anjos stwierdził, że oprócz wszystkich rywali Nurmagomedova skończonych poddaniem, on nie został poddany. Uważa również, że jego kontuzja pomogła Khabibowi odnieść zwycięstwo.

„Khabib powiedział, że nie interesuje go walka z Conorem czy Dustinem, bo udusił ich obu. Nie udusił mnie. Prawdę mówiąc, prawie go skończyłem, dopóki nie uratowało go moje żebro. Pokonał mnie uczciwie, ale nikt nie zbliżył się tak blisko do pokonania mistrza. Moim planem było pobicie jego brata i pójście ponownie po jego kark. Ten plan się posypał z powodów, na które nie miałem wpływu, ale będę nadal doskonalił swoje umiejętności na wypadek, gdyby zdecydował się wrócić i gdyby mnie wybrał.”

Były mistrz wagi lekkiej dos Anjos miał stawić czoła dobremu przyjacielowi i koledze klubowemu Nurmagomedova, Islamowi Makhachevowi w swoim powrocie do dywizji 155 funtów, ale po tym jak Makhachev został zmuszony do wycofania się, Brazylijczyk stanął do walki w short notice z Paulem Felderem na UFC Fight Night 182.

Dos Anjos pokonał Feldera zgarniając bonus za walkę wieczoru, a po ponownym wejściu do rankingu wagi lekkiej, jego uwaga skierowana jest na odzyskanie pasa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *