Kings Of Sanda – wyniki



WALKA WIECZORU
Paweł Osuch (WSWS Warszawa) pokonał Konrada Bieńkowskiego (Leitai Warszawa) przez KO w 2 rundzie

POZOSTAŁE WALKI
Kamil Boszko (Copacabana Warszawa) pokonał Roberta Krawczyka (MKS Kung-fu Wieliczka) przez decyzję 3-0

Mateusz Rajewski (Rajewski Team) pokonał Michała Polaka (Gwiazda Bydgoszcz) przez decyzję 3-0

Marcin Bąk (WSWS Warszawa) pokonał Piotra Rachockiego (UKS Sanda Płock) przez decyzję 3-0

Leszek Kulik (RKT Radom) pokonał Roberta Rajewskiego (Rajewski Team) przez decyzję 3-0

Marta Chojnoska (CSW Płock) pokonała Paulinę Suską (RKT Radom) przez decyzję 3-0

Piotr Woźnicki (Gedeon Płock) pokonał Łukasza Szulca (Czerwony Smok Poznań) przez decyzję 3-0

Igor Kołacin (Copacabana Wa-wa) pokonał Wojciecha Orłowskiego (Nastula Team) przez decyzję 3-0

Piotr Strus (Polska/Nastula Team) pokonał Maxim Jarmolovicha (Białoruś/Best Gym Grodno) przez TKO w 3 rundzie (1:30 min)

Artem Voskoboynikov (Białoruś/Best Gym Grodno) pokonał Piotra Paśnika (Polska/UKS Sanda Płock) przez decyzję 3-0

Tomasz Sarara (Kraków) pokonał Karola Celińskiego (Arrachion Olsztyn) przez dcyzję 3-0

15 thoughts on “Kings Of Sanda – wyniki

  1. Starcie Kołacina z Orłowskim to jakaś żenada. Jeśli były problemy z przeciwnikiem dla Kołacina to trzeba było odwołać walkę, a nie serwować jakiś mecz sparingowy z udawanymi ciosami i podkładaniem się do obaleń. Zachowanie po walce poniżej wszelkiej krytki. Teksty o tym, że „przeciwnik się obesrał i nie przyjechał” są dobre na kibolską ustawkę a nie na rzekomo „zawodową” galę.

  2. Cała jego „walka” była dziwna. Najpierw wyszedł z Orłowskim do ringu, gdzie odbyło się przedstawienie kwitowane okrzykami z widowni „Bij go, nie masuj!”. Poziom sportowy tego wydarzenia równy zeru. Potem podziękował Orłowskiemu za to, że wziął walkę z marszu ponieważ przeciwnik z fight cardu „obsrał się i nie przyjechał”. Kilkanaście minut później stał razem z Orłowskim w cornerze jednego z zawodników i wspólnie radzili jak poprowadzić walkę, nie szczędząc sobie przy tym klepania po plecach itp. Na tle innych walk rozegranych tego wieczoru starcie z udziałem Kołacina wypadło co najmniej blado.

  3. Poza walką Igora Kołacina z Wojciechem Orłowski która była „przyjacielskim” sparingiem a nie realnym starciem, w dodatku z niewybrednymi komentarzami Kołacina, Gala bardzo udana, z dobrymi walkami i dobrze zorganizowana jeżeli nie liczyć 40 min. opóźnienia na starcie.

  4. Bezapelacyjnie najlepszy na gali był Paweł Osuch, który w starciu wieczoru pokazał prawdziwą walkę na najwyższym poziomie.Swoim występem puścił w niepamięć wszystkie niedociągnięcia i kompromitacje, które wydarzyły się podczas gali.

    P.S. Zachowanie Igora Kołacina również uważam za żałosne.

  5. Trzeba przyznać, że pozostałe walki oglądało się bardzo fajnie. Sanda jest dużo bardziej czytelną formułą walki niż MMA dla przeciętnego zjadacza chleba. Warto promować ten sposób rywalizacji.

  6. Jezeli chodzi o poziom sportowy, to gala stala na duuuzo wyzszym poziomie niz KSW. Przyznac trzeba, ze walki byly szybsze, dynamiczniejsze i duzo fajniejsze od tych na KSW.

    Zaskoczyl mnie poziom medializacji – na taka gale, medializacja byla wprost fenomenalna. Biorac pod uwage, ze jest to I gala – jestem zaskoczony poziomem zaawansowania medialnego. Gratulacje i czekam na 2 gale.

  7. Nie rozumiem po co ten hejting w stronę Kołacina, był w zajebistej formie i gdyby nie to że na ostatnią chwilę odwołano 2 przeciwników to walka wyglądała by inaczej, a z tego co wiem Wojtek sam zaproponował już na gali że wyjdą i zrobią taki sparing.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *