Analiza kursów bukmacherskich przed UFC 175: Weidman vs. Machida

Najbliższy weekend będzie kolejnym podczas którego odbędą się 2 gale UFC. W sobotę odbędzie się mocno wyczekiwana „175” a dzień później finałowa gala 19 edycji TUF-a.

W analizie biorą udział tylko kursy na galę UFC 175, ponieważ w chwili pisania tekstu brak kursów na niedzielną galę.

Kursy bukmacherskie prezentują się następująco:

*kursy pochodzą ze strony betsafe.com  pobrane dnia 03.07 ok. godziny 12

Jako pierwsze pod lupę trafia pojedynek w wadze ciężkiej pomiędzy Mattem Mitrione a powracającym po długiej przerwie, Stefanem Struve. Matt już raz był bohaterem mojego cyklu, dlatego też poświęcimy mu tutaj trochę mniej miejsca. Typowałem jego zwycięstwo w walce z Shawnem Jordanem na gali UFC FN 31. Były gracz NFL nie zawiódł i pomimo tego, że był under dogiem w I rundzie rozbił Shawna.

Doświadczenie. Amerykanin jest zdecydowanie starszy od swojego holenderskiego przeciwnika. Matt ma 35 lat podczas gdy Stefan ledwie 26. Zawodowo w MMA dużo dłużej walczy Struve który stoczył już 31 pojedynków z których wygrał 25, najczęściej przez poddania. Mitrione ma na koncie tylko 10 starć, wszystkie w UFC, z których wygrał 7, 6 przez nokauty i tylko 1 raz przez decyzję sędziów punktowych.

Warunki fizyczne. Obaj Panowie dysponują znakomitymi warunkami fizycznymi. Pomimo 22cm przewagi wzrostu Stefan będzie miał tylko 7cm przewagi zasięgu ramion.

Stójka. To ulubiona płaszczyzna walki Amerykanina. Matt walczy z odwrotnej pozycji, ma twardszą szczękę niż Holender, dużo porusza się w stójce, nie zadaje zbyt wielu ciosów, bardziej stara się ustawić ciosów pod jeden solidny cios lub krótką serię ciosów (gif.1. gif.2.). Jak na wagę ciężką przystało dysponuje on dużą siłą ciosu. Dużo kopie, najczęściej używa niskich kopnięć na uda lub wysokich na głowę przeciwnika w które również wkłada dużo siły. Jako plus również można odnotować fakt, że gdy Mitrione się cofie i jest trafiany nie bunkruje się tylko stara się wykorzystać dziurawą defensywę atakującego rywala co nie raz przyniosło dobre efekty (gif.3.). Co za tym idzie, Matt wchodzi w stójkowe wymiany, co skończyło się dla niego zgubnie w walce z ciężkorękim Royem Nelsonem (gif.4.). Holender stoi w klasycznej pozycji, ma problemy z wykorzystywaniem swojego wzrostu i zasięgu do kontroli dystansu (gif.5. gif.6.) i unikania ciosów przeciwników, ale zdarzają mu się okresy dobrej walki w stójce jak II runda walki z Stipe Miociciem którego ostatecznie skończył ciosami w stójce (gif.7.). Będąc pod ostrzałem bunkruje się za podwójną gardą. Przyjmuje dużo ciosów i słabo chroni swój korpus przed uderzeniami. Niezbyt często kopie, zdarza się, że używa kolan.

gif.1. Matt Mitrione nokautuje Christiana Morecrafta
gif.2. Mitrione kończy walkę z Philem De Friesem
gif.3. Matt cofiąc się nokautuje Marcusa Jonesa w swoim zawodowym debiucie
gif.4. Roy Nelson lokuje potężny podbródkowy na szczęce Matta Mitrione
gif.5. Mark Hunt łamie szczękę Stefana
gif.6. Travis Browne'a trafia Struve' superman punchem
gif.7. Jedne z ostatnich ciosów Struve'a w walce z Miociciem

Zapasy/BJJ. W płaszczyźnie parterowej zdecydowaną przewagę będzie miał Struve który zwykł wykorzystywać swoje długie kończyny do unieruchamiania swoich przeciwników. Nie przez przypadek 16 wygranych walka zakończył właśnie przez odklepania. Najlepiej czuje się walcząc z pleców z zapiętą gardą. Problemem Holendra może być przeniesienie walki do parteru oraz to, że czasem Stefan jest niedbały w tym co robi (gif.8.). Struve dysponuje mizernymi umiejętnościami zapaśniczymi, czy to ofensywnymi czy defensywnymi. Niemalże wszystko na temat parteru Mitrione mówi to jak dosłownie „wprosił się” do d’arce Brendana Schauba (gif.9.). Jednak Mitrione będzie sporo silniejszy od Stefana i to głównie powinno zapobiec sprowadzeniu do parteru przez Holendra.

gif.8. Stefan Struve niechlujnie próbuje założyć dźwignię na łokieć Marka Hunta
gif.9. Schaub kończy walkę z Mitrione przez duszenie d'arce

Kondycja. I Stefan i Matt do tytanów kondycji nie należą i pewnie jeśli dojdzie do III rundy to obaj będą solidnie sapać i szeroko otwierać usta celem nabrania powietrza.

Bukmacherzy jako mocnego faworyta widzą Struve’a płacąc za jego zwycięstwo 1,61. Spodziewał się dużo bardziej wyrównanych kursów z racji tego, że Stefan wraca do walk po długiej przerwie spowodowanej poważnymi problemami ze zdrowiem. Kurs na Matta Mitrione wynoszący 2,35 jest o wiele ciekawszy i wart zagrania. Jeśli Amerykanin nie da się obalić to zapewne uda mu się jakimś mocnym ciosem trafić Holendra i znokautować go.

Kolejny pojedynek jakiemu się przyglądniemy to bój w kategorii pomiędzy przegranymi w swoich ostatnich walkach Bruno Santosem i Chrisem Camozzim.

Camozzi jest 3 lata starszy od swojego rywala, dłużej trwa jego zawodowa kariera i stoczył prawie 2 razy więcej zawodowych walk niż Santos. Chris walczył już 26 razy podczas gdy Bruno tylko 14. Do tego warto dodać, że Camozzi 11 walk stoczył w oktagonie UFC tak, więc jego przewaga doświadczenia nie podlega dyskusji.

Przewaga warunków fizycznych będzie po stronie Amerykanina który jest 16cm wyższy i dysponuje 9cm przewagą zasięgu ramion.

Camozzi dobrze radzi sobie w płaszczyźnie kickbokserskiej. Amerykanin Trzyma ręce wysoko, korzysta ze swojego zasięgu, do tego dobrze też kopie (gif.10.). Dysponuje także dobrą szczęką-nigdy bowiem nie przegrał przez nokaut. Warto też dodać, że Chris walczy z odwrotnej pozycji co z automatu daje mu lekką przewagę nad Santosem który walczy z klasycznej pozycji. Brazylijczyk w stójce aż do znudzenia korzysta z pojedynczych ciosów lewą ręka (gif.11.), czy to prostych, czy to sierpów, nie umieszczając ich w żadnej większej kombinacji. Prawej ręki używa znacznie rzadziej. Swoje poczynania skupia na punktowaniu rywala a nie na dążeniu do skończenia go przed czasem.

gif.10. Camozzi wymienia ciosy z O'Donnellem
gif.11. Santos lewym prostym trafia Giva Santanę

Santos jest mocny w parterze, ale tylko gdy jest z góry i może swobodnie kontrolować rywala i obijać go przy pomocy swojego g’n’p. Jak na dywizję w której walczy jest dość niski co ułatwia mu obalanie i bronienie prób sprowadzeń. Trzeba jednak dodać, że jego ofensywne zapasy szału nie robią, na 12 prób obalenia Jotki udało mu się tylko 1 raz. Camozzi pod względem zapasów ofensywnych jest jeszcze słabszy, żadne z jego prób obalania w oktagonie nie zakończyło się sukcesem chociaż jeszcze walcząc w show The Ultimate Fighter zdarzyło mu się błysnąć sprowadzeniem do parteru (gif.12.). Pod względem defensywy jest już lepiej, Chris wybronił prawie 60% prób sprowadzeń. W parterze prezentuje przyzwoity poziom.

gif.12. Chris sprowadza O'Donnella do parteru

Obaj zawodnicy stoczyli już dużo pojedynków na pełnych dystansach. Zapewne i tym razem przewalczenie 15 minut nie będzie dla nich problemem.

Bukmacherzy mocnego faworyta widzą w osobie Amerykanina. I nie ma się temu co dziwić. Santos wręcz odstaje od poziomu UFC, walczy zachowawczo tak naprawdę nie będąc mocny w żadnej z płaszczyzn. Myślę, że Chris bez większych problemów wypunktuje Brazylijczyka kombinacjami kickbokserskimi. Znokautować go nie znokautuje, bo Bruno to twardy zawodnik ale na zdecydowane zwycięstwo na kartach sędziów na pewno go stać.

Poprawność nakazuje analizę walk mistrzowskich ale ich nie będzie z prostych powodów. W walce kobiet kursy są tak mizerne, że po prostu nie ma sensu się nad nimi pochylać. Na temat drugiej walki powiedziano już wszystko i powielania tych treści przeze mnie nic nie da. Jedynie od siebie mogę dodać, że osobiście jako zwycięzcę typuję Amerykanina. Chris powinien wygrać tę walkę dzięki swojej wszechstronności a przede wszystkim grapplingowi. Pytanie tylko jak Weidman będzie walczył w 3,4,5 rundzie, czy wystarczy mu kondycji i koncentracji. Odpowiedzi na te pytania poznamy w niedzielny poranek.

10 thoughts on “Analiza kursów bukmacherskich przed UFC 175: Weidman vs. Machida

  1. oczywiście nie mogło tu zabraknąć mojego komentarza. „Chris powinien wygrać tę walkę dzięki swojej wszechstronności a przede wszystkim grapplingowi.” Chris może jest wszechstronny i ma dobry grappling, tyle że jeżeli nie przewróci Smoka to całe te skille będą nic nie warte. Pytanie czy przewróci. Osobiście wątpię, skoro duży problem miał o wiele cięższy Jones, to nie widzę Weidmana.
    Dla mnie w drugiej walce z Silva Weidman po pierwszej rundzie oddychał przez rękawy, w trzeciej rundzie z Maia ledwie stał, więc jeżeli Machida wygra, którąś z pierwszych trzech rund (nie zaskoczy mnie jak wygra wszystkie), to w mistrzowskich spokojnie sobie poradzi i wygra na pkt.
    Mój typ- Machida by UD.

  2. Tak tak dokładnie. Obalić Machidę będzie trudno ale ja tam święcie wierzę, że Chrisowi się to uda.
    Co do dyszenia w walce z Maią:
    -Demian wtedy dyszał tak samo albo bardziej,
    -Weidman wziął tę walkę z tygodniowym wyprzedzeniem i nie był przygotowany.

  3. Tak, Maia dyszał tak samo, tyle że Maia również nie pograłby z Machida. Szczerze przyznaje, że o tym z jakim wyprzedzeniem wziął walkę Weidman nie wiedziałem, ale przez drugą walkę z Silva jego kondycja w dalszym ciągu wydaje mi się wątpliwa.
    Co do obalania to jeszcze kwestia tego czy Weidman będzie chciał obalać, nie bał się takiego kozaka jak Anderson w stójce, to czy będzie chciał obalić Machide?

  4. Ja tam stawiam na amerykanina. Ma cm w zasięgu więcej. Jest mistrzem więc Dragon by musiał wygrać wyraźnie a samym uciekaniem nie wygra w oczach sędziów. Tymbardziej w ameryce. Nawet śmiał bym powiedzięc jak ktoś wyżej, że obali Dragona pare razy. Weidman UD.

  5. Witam co do Mitrione to mozna zaryzykowac ten kurs. Ale na weidmana bym nie stawial po tym kursie. Fakt jest ze sedziowie nie lubia stylu Machidy ale ryzyko jest zbyt duze. Osobiscie postawilem Machida- Weidman Over 4.5 po kursie 2.31 oraz 2 kuponik Machida – Weidman Over 4.5 + Mitrione kurs 2.25 i dorzucilem Uria Faber kurs 1.14. Pozdrwaiam

  6. Ciekawy jestem chrisa. Machida to duze ryzyko dla kazdego zawodnika. Jesli ma to sie skoczyc przez decyzje, to napewno wygra weidman. Machida wiele razy przegrywal decyzjami przez swoja pasywnosc, i jakos nie widze by mial wypunktowac chrisa.

  7. Machida przegrał tylko 2 razy przez decyzję z czego jeden raz split. To właśnie decyzja jest jego najwyższym współczynnikiem jeśli chodzi o wygrane. Ma szansę na decyzje ale może obawiać się sędziów więc będzie próbował nokautu w 4 rundzie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *