Zoila Frausto: „Gdyby UFC dało mi za tydzień walkę z Jędrzejczyk, wzięłabym ją”

Sherdog
Sherdog

Była mistrzyni wagi muszej Bellator Zoila Frausto (12-5) wróciła do MMA po dwuletniej przerwie.

Powrót udany nie był – najpierw nie zrobiła limitu wagowego 115 funtów do walki z Jocelyn Jones-Lybarger na RFA 31, a później po pięciu rundach walkę tą przegrała decyzją sędziów. Frausto zapatruje się jednak dalej niż RFA – przecież w UFC prężnie rozwija się kategoria słomkowa. Przed swoją piątkową walką mówiła:

„Jestem w takim punkcie kariery, że mogłabym walczyć z każdą zawodniczką. Jeśli w przyszłym tygodniu dali by mi walkę o pas z Joanną Jędrzejczyk, wzięłabym ją.

Myślę, że byłabym dobrym zestawieniem dla Joanny. Nikt nie chce się z nią siłować, nikt nie chce z nią wymieniać ciosów. Wszyscy starają się wchodzić z nią w walkę zapaśniczą i sprowadzać, a ja mam moc, żeby z nią wymieniać ciosy w stójce. Gdyby chciała ze mną walki zapaśniczej – choć nie sądzę – to tu też mam większe doświadczenie.

Będę z nią walczyć w stójce, to ona będzie chciała mnie sprowadzać, jak wszystkie inne moje przeciwniczki. Zwłaszcza w tej kategorii wagowej, gdzie jestem większa, silniejsza i szybsza.”

„Warrior Princess” nie zaliczy powrotu do MMA do udanych, nie wolno jednak zapominać, że jej nazwisko swego czasu wiele znaczyło w MMA, zawodowo walczy od 2009 roku i mierzyła się z bardzo solidnymi przeciwniczkami. W swojej karierze pokonała m.in. Megumi Fuji, czy Jessikę Aguilar i Jessikę Penne.

One thought on “Zoila Frausto: „Gdyby UFC dało mi za tydzień walkę z Jędrzejczyk, wzięłabym ją”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *