UFC 113: Machida vs. Shogun 2 – typy redakcji

FoD już jakiś czas temu postanowił zawiesić klawiaturę na kołku i póki co obserwuje nasze typerowe zmagania z bezpiecznej dla siebie odległości, dlatego w chwili obecnej skład typera to ja (outcast), Yoshi, B-REAL oraz Max, który mimo matury wciąż znajduje czas na zapodanie swoich wypocin, za co w przyszłości z pewnością spadnie na niego błogosławieństwo ;).

Tutaj aktualna tabelka, typy w środku.

1. Yoshi – 132 pkt – 61% (44/72)
2. outcast – 129 pkt – 60% (43/71)
3. Max – 117 pkt – 73% (39/53)
4. B-REAL – 105 pkt – 57% (35/61)
5. FightOrDie – 75 pkt – 62,5% (25/40)

outcast:

Lyoto Machida vs. Mauricio Rua
W pierwszej walce postawiłem na Machidę, więc będąc konsekwentnym powinienem taki właśnie typ utrzymać. Shogun pokazał mi jednak, że nie taki Dragon straszny, jak go wołają. Mauricio podejdzie do tej walki z jeszcze większym zapałem i równie dobrym gameplanem jak poprzednio, natomiast pasywny styl Machidy najprawdopodobniej nie ulegnie większym zmianom. Nie ma co liczyć na efektowny pojedynek. Spodziewam się raczej przysłowiowych szachów, których partię tym razem wygra Rua. Mauricio Rua przez decyzję.

Josh Koscheck vs. Paul Daley
Kosheck poszuka w tej walce parteru. W technikach chwytanych Amerykanin jest zdecydowanie lepszy od swojego rywala. Jeśli tylko Josh nie wda się w wymianę – a zawodnicy z TUFa mają tendencje do zapominania o gameplanie – to powinien wygrać tą walkę, teoretycznie przez poddanie, ale ja jednak postawię na decyzję. Josh Koscheck przez decyzję właśnie.

Tim Stout vs. Jeremy Stephens
Stout bardzo dobrze pokazał się w walce z Joe Lauzonem, Stephens natomiast w swoich trzech ostatnich pojedynkach dwa razy przegrał (z przeciwnikami słabszymi od Stouta) i raz wygrał, z tym że pokonanie stojącego na krawędzi przepaści Justina Buchholza wielkim osiągnięciem nie jest. Nie wydaje mi się, żeby Jeremy mógł w jakiś zaskoczyć rywala. Tim Stout przez TKO w trzeciej rundzie.

Patrick Cote vs. Alan Belcher
Liczę na efektowny powrót Patricka Cote. Belcher jest mocny, ale Kanadyjczyk powinien sobie z nim poradzić. Decyzja na korzyść Cote.

Kimbo Slice vs. Matt Mitrione
W swojej krótkiej karierze Matt Mitrione odniósł jedynie nieprzekonujące zwycięstwo nad Marcusem Jonesem, który właściwie sam nadział się na nokautujący cios. Kimbo natomiast poradził sobie z doświadczonym Alexandrem, dając nie tylko popis myślenia w walce, ale także świetnego wykorzystania dynamiki ciała przez zapasy i G&P. Król ogrodowych potyczek wygra tą walkę tak, jak to potrafi najlepiej, czyli przez nokaut (techniczny). Kimbo Slice przez TKO w pierwszej rundzie.

Tom Lawlor vs. Joe Doerksen
Doerksen w żadnym aspekcie nie przewyższa najbardziej wyluzowanego gościa w UFC, jakim jest Tom Lawlor. Decyzja na korzyść (byłego) brodacza.

Marcus Davis vs. Jonathan Goulet
Yoshiyuki Yoshida vs. Mike Guymon
Joey Beltran vs. Tim Hague
TJ Grant vs. Johny Hendricks
Joe Salter vs. Jason MacDonald

Max:

Lyoto Machida vs. Mauricio Rua
Wierzę, że Shogun odnajdzie sposób oby odzyskać to co mu się należy, bo ma wszystkie atrybuty, które są mu do tego potrzebne.

Josh Koscheck vs. Paul Daley
O tym, że Daley ma potężne uderzenie zdążyliśmy się już przekonać, a o tym na jakim teraz poziomie są jego zapasy dowiemy się najprawdopodobniej dzisiaj. Ja jednak, nauczony ostatnimi doświadczeniami, postawię na Josha, który jeśli nieustannie będzie trzymał walkę na ziemi to na pewno wygra.

Sam Stout vs. Jeremy Stephens
Pana Jeremy’ego za bardzo nie kojarzę, zaś Stout w jakiś sposób zapadł mi w pamięć jako dobry zawodnik, tak więc stawiam właśnie na niego.

Patrick Cote vs. Alan Belcher
Powrót po powąznej kontuzji zazwyczaj jest bardzo ciężki – mówię tu przede wszystkim o intensywnych treningach, ale jeśli Cote będzie przynajmniej w podobnej dyspozycji co dwa lata temu to powinien wygrać tę walkę.

Kimbo Slice vs. Matt Mitrione
no co tu dużo mówić – Kimbo powoli staje się prawdziwych fighterem i we chyba we wszystkich płaszczyznach walki mma ma nad Mattem przewagę… no, co do warunków fizycznych można by się spierać, ale i tak walkę wygra Kimbo Slice.

Tom Lawlor vs. Joe Doerksen
Yoshiyuki Yoshida vs. Mike Guymon
TJ Grant vs. Johny Hendricks

Yoshi:

Lyoto Machida vs. Mauricio Rua
Przy ostatniej ich walce (imho w której Shogun więcej pracował) wynudziłem się przeokrutnie ale mam nadzieję, że tym razem dadzą lepszy pokaz. Lyoto jest trudnym przeciwnikiem ze względu na swoją taktykę i na to jak porusza się po oktagonie. Mauricio powinien dać z siebie jeszcze troszeczkę więcej niż w poprzedniej walce uważając na kolana Machidy, które w ostatniej walce dały mu się we znaki. Stawiam na Shoguna przez decyzję

Josh Koscheck vs. Paul Daley
Zdecydowanie Josh ma lepszy parter od Paula i tam będzie szukał swojej szansy na wygraną walkę. Koscheck przez poddanie

Sam Stout vs. Jeremy Stephens
Nie jest to górna półka ale jeśli chodzi o te zestawienie to stawiam na Sama, który dał kilka dobrych walk i w tym przypadku myślę, że też wygra np. przez decyzję.

Patrick Cote vs. Alan Belcher
W ostatniej walce Patrick miał prawdziwego pecha przegrywając przez kontuzję. Belcher nie ma na swoim koncie zbyt dobrych i znanych zawodników więc raczej nie powinien jakoś specjalnie zagrozić Predatorowi, który według mnie zakończy walkę przez TKO

Kimbo Slice vs. Matt Mitrione
WAR Kimbo Laughing! Mimo, że Kimbo stoczył tylko cztery walki w tym jedna przegrana jest chyba zbyt trudnym przeciwnikiem dla Mitrione, który praktycznie jeszcze nic nie osiągnął. Ja widzę tą walkę tak: szybkie G&P w wykonaniu Kimbo i grad ciosów.

Tom Lawlor vs. Joe Doerksen
Marcus Davis vs. Jonathan Goulet
Yoshiyuki Yoshida vs. Mike Guymon
Joey Beltran vs. Tim Hague
TJ Grant vs. Johny Hendricks
David Loiseau vs. John Salter

28 thoughts on “UFC 113: Machida vs. Shogun 2 – typy redakcji

  1. Trochę pojechaliście z tymi typami. Wszyscy za Shogunem (jakby Lyoto się sroce spod ogona urwał), wszyscy za Kimbo (z niewiadomego dla mnie powodu, Mitrione tez potrafi mocno przypierdolić), wszyscy za Koscheckiem (argument: bo tak).

  2. Chyba nikt nie wie jak tak naprawde zabrac sie do typowania tego rewanzu. Ja jestem za Shogunem bo doceniam to, co zrobil w pierwszej walce i nie podoba mi sie defensywny styl Machidy oparty przede wszystkim na kontrach. To typowa walka 'na rzut moneta' tak naprawde.

    Co do Mitrione to w mojej skromnej opinii nie posiada on wcale umiejetnosci wiekszych od Kimbo. Znokautowal Marcusa Jonesa po bezbarwnym wystepie. Kimbo pokazal charakter w walce z Alexandrem, i choc byla to dupna walka, to wydaje mi sie ze czarny mikolaj sobie poradzi.

  3. No ja właśnie nie wiem, dlaczego wszyscy jesteśmy za Shogunem, skoro wg bukmacherów faworytem jest Machida. Myślałem, że bede awangardowy typując zwycięstwo Ruy, a tu zonk 🙂

    Na Kosa postawiłem, bo to zapaśnik, a ostatnimi czasy dobitnie się przekonałem jak ważna jest ta płaszczyzna walki i jak dużo można nią ugrać.

    co do Kimba to jak outcast.

  4. Postawiłbym na Machide na waszym miejscu, bo czuje, że ten chłopak coś dziś nam pokaże. Josh to murowany faworyt, jednak może upaść jak w walce z Paulo Thiago. Kimbo z Alexandrem pokazał jak się zmienił od czasów walki w prelimsach tuf 10, od tego momentu mieło sporo czasu, więc nowy i lepszy Kimbo nadchodzi 😀

  5. Machida prawdopodobnie wyciągnął wnioski i będzie MZ częściej atakował tym razem. Trochę czasu na przygotowania obaj mieli… Rzuciłem monetą i wyszło mi, że Machida wygra 😉

    Machida vs Shogun -> Machida

    Daley strasznie chrzanił o Koschecku i zachowywał się podczas tych rozmów jak dziecko kukurydzy… Straciłem do niego sympatię przez to. Koscheck za to wyluzowany, nawet się śmiał z tego mopa itd. 😉 Polubiłem go nawet za to. Ma dobre sprowadzenia, stójkę też niczego sobie. Powinien sobie radzić… Aż do momentu, kiedy jedna z pi*** Daley’a dojdzie do celu…

    Koscheck vs Daley -> Daley

  6. Dobra i mądra walka Mitrione.
    Kimbo to drugi przykład, że mięśnie bez tlenu nie wygrywają;]
    Z drugiej strony przyjął mnóstwo ciosów i low kicków.
    Mitrione rozbijał go z sekundy na sekundę.

  7. wg bukmacherów kursy na walke Shogun-Machida byly 2.50/1.50. w 1. walce za shoguna bylo 4.50 a za tamtego pajaca 1.15 chociaż jak wiecie 1 walke tez tak naprawde shogun wygrał. stąd ta rozbieżność kursowa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *