Ladies Corner – odc. 17

Magdalena Mróz Facebook
Magdalena Mróz Facebook

Po dłuższej przerwie wracamy z kolejnym odcinkiem Ladies Corner. Dziś chcę Wam przedstawić Magdalenę Mróz, zawodniczkę muaythai warszawskiego Serafina, Mistrzynię Polski Muaythai 2015 oraz Mistrzynię Europy Muaythai 2014.

Fight24: Magda, przede wszystkim gratuluję mistrzostwa Polski muaythai 2015 w kategorii seniorek -51kg 🙂 Jak oceniasz zawody pod kątem sportowym?

Magdalena Mróz: Zawody z miesiąca na miesiąc są na co raz lepszym poziomie. Na MP wszystko przebiegało zgodnie z planem, finały przyciągnęły dużą ilość ludzi, więc śmiało można powiedzieć, że wygląda to o wiele lepiej za każdym razem.

Fight24: W muaythai walczysz już dłuższą chwilę, jesteś mistrzynią Europy z zeszłego roku w B-klasie seniorek do 48kg. Jak trafiłaś na treningi muaythai?

MM: Jak trafiłam? Hehe 🙂 Często mnie ludzie pytają, co ciągnie kobietę do takiego sportu. Zawsze byłam ruchliwa, do tego moja siostra trenowała kick boxing. Strasznie mi się spodobały jej sparingi! Zapisałam się na zajęcia początkowo do Pałacu Kultury i Nauki, później trenowałam jeszcze w innym klubie, a po 2 latach treningu trafiłam do Serafina. I wtedy spełniłam swoje marzenia, weszłam na ring i zawalczyłam! Gdy trenowałam w innych klubach, włączałam jakaś motywującą muzykę, zakładałam słuchawki na uszy i wyobrażałam sobie ze wchodzę na ring. Dzięki mojemu trenerowi (Maciej Skupiński – przyp.red.) nie musiałam sobie tego tylko wyobrażać. Wziął mnie pod swoje skrzydła i nauczył wszystkiego! Nie ma porównania, to najlepszy trener. Dzięki niemu jestem tu, gdzie jestem i jestem mu za to wdzięczna.

Fight24: Trenujesz w Serafinie Warszawa, jednym z najstarszych polskich klubów muaythai. Masz tam jakieś dziewczyny, czy trenujesz tylko z chłopakami?

MM: Trenuję na co dzień z samymi mężczyznami! Ale lubię to, bo więcej się uczę. Raczej próbują traktować mnie na równi, no chyba że sparingpartner waży 100 kg 😉 Nawet trener nie pozwala, żeby traktowali mnie delikatnie, bo mówi wtedy, że robią mi tym krzywdę. Można się dużo od nich nauczyć. Nie przeszkadza mi, że nie ma kobiet w klubie, bo z chłopakami super mi się trenuje i gada, nie mogę narzekać.

Fight24: Jak z perspektywy czasu oceniasz rozwój kobiecego muaythai w Polsce?

MM: Muaythai naprawdę idzie do przodu! 🙂 Z zawodów na zawody jest coraz więcej kobiet, a to jest fajne, bo można się sprawdzić. Każda zawodniczka ma swój styl, więc można łapać dużo doświadczenia. Czekam, żeby było ich jeszcze więcej w mojej wadze, bo wiadomo lubię nowe wyzwania.

Fight24: Walczyłaś już dwukrotnie w formule pro-am. Wolisz tą formułę, czy amatorską?

MM: Obie formuły mi odpowiadają i obie bardzo lubię. Może troszkę bardziej odpowiada mi pro-am, dlatego że nie używa się w niej kasków i lepiej mi się oddycha. Ponadto, przeciwnik mocniej odczuwa uderzenia, więc można pokazać swoją siłę. Powiem tak: nieważne jaka formuła, ważne żeby zbierać doświadczenie i walczyć. Jeśli tylko mam możliwość walki to zawsze się zgadzam, nieważne jaka formuła. Nie mogę się już doczekać walki zawodowej, ale na to jest jeszcze czas i dużo pracy przede mną. Trener zdecyduje, kiedy będę na to gotowa.

Fight24: Walczysz w niskich wagach, -48kg, -51kg. Łatwo osiągnąć taki limit wagowy, czy trochę trzeba się pomęczyć? 😉

MM: To ciężka praca tak naprawdę, bo nie ważę tyle na co dzień. Pod względem dietetycznym dba o mnie mój sponsor Smart Diet, za co bardzo dziękuję, bo jem pysznie a waga schodzi 😉 Do tego trener motywuje i trzeba dać radę.

Fight24: Która z walk, które do tej pory stoczyłaś, była najcięższa?

MM: Z Patrycją Gorzko, chyba rok temu. Naprawdę pokazała power, pamiętam że była silna. Do dziś nie uważam, żebym przegrała ta walkę, ale przeciwniczka pokazała klasę, bo naprawdę fajnie walczyła.

Fight24: Jakie masz najbliższe plany sportowe?

MM: Niedawno właśnie skończyłam rozmowę z moim trenerem, że może ruszymy na Królewski Puchar Świata do Tajlandii! (13-22 sierpnia – przyp.red.) Jestem mega szczęśliwa!!! Jak wszystko pójdzie po myśli, to ruszamy w sierpniu! Ale gdyby nie mój sponsor NCR nie byłoby to możliwe 🙂

Fight24: Wspaniała wiadomość 🙂 Trzymam kciuki za kolejne walki i dziękuję za rozmowę 🙂

MM: Bardzo dziękuje i widzimy się na zawodach 🙂

Rozmawiała Lady M

One thought on “Ladies Corner – odc. 17

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *