K-1 World GP 2010 Poland z perspektywy widza

A dokładniej z Sektora Z na Torwarze, gdzie miałem przyjemność zasiadać nieopodal pioniera MMA w Polsce, jedenastego już czarnego pasa w BJJ – Mirosława Oknińskiego. Na galę lekko się spóźniłem także nie udało mi się obejrzeć pierwszej walki z karty, ale jak się okazuje nie straciłem „wiele”. Poprosiłem o „krótką relacje” kolegi, który zasiadał obok mnie, relacja faktycznie była krótka uwarunkowana oczywiście czasem walki. Brawo Daniel!

Organizacja Gali naprawdę fajna, wszystko szło sprawne i bez wpadek. Nie było tzw. „sztucznych dłużyzn”, które na innych galach dla mnie jako widza bywają bardzo irytujące. Miała miejsce tylko jedna 15 minutowa przerwa pomiędzy pierwszą częścią gali a tą końcową, co oczywiście jest jak najbardziej zrozumiałe, gdyż trzeba było również dać te kilka chwil więcej na odetchnięcie dla zawodników walczących w turnieju. Na uwagę zasługuje także interesująca oprawa, wszystko jak najbardziej na plus.

Walka turniejowa numer 1 czyli Izuagbe Ugonoh (Polska) vs Martynas Knyzelis (Litwa), pierwszy z reprezentantów Polski w tym turnieju czyli popularny „Izu” radził sobie całkiem dobrze w pierwszej rundzie zajadle atakując nogę rywala niskimi kopnięciami, w drugiej było już gorzej, natomiast 3 runda wyglądała tak jak by Izu ktoś po prostu wyłączył zasilanie. Nasz zawodnik słaniał się na nogach, opierał się na linach i widać było, że jest na granicy wyczerpania. Osobiście trudno mi uwierzyć w to, że przystępując do najważniejszego (jak do tej pory) występu zawodnik nie przygotował się tak jak trzeba, myślę, że na kondycję miały wpływ raczej jakieś problemy zdrowotne lub po prostu stres. Walka zakończyła się decyzją sędziów i Martynas Knyzelis trafił do półfinału.

Druga walka ćwierćfinałowa to Daniil Sapljoszyn (Estonia) kontra Kiril Pendjurov (Bułgaria), bardzo interesujące starcie, z którego zwycięsko wyszedł Sapljoszyn. Walka bardzo równa twarda i mocna. Bułgar dominował walkę boksersko, ale młodszy Estończyk wykonywał celne wysokie kopnięcia.

Trzecia walka ćwierćfinałowa – Dmitriy Bezus (Ukraina) vs Rowan Tol (Holandia), walka toczona na dość niskim tempie, zawodnicy woleli „stacjonarnie” wymieniać ciosy i nie „hasać” za bardzo po ringu. Tol był chyba lepszy boksersko i nieco szybszy, ale w ostatecznym rozrachunku po dodatkowej rundzie decyzją sędziów zwyciężył Bezus.

Ostatnia, czyli czwarta walka turnieju to Tomasz Sarara (Polska) vs Igor Buhaenka (Białoruś), Tomek w pierwszej rundzie „wyhaczył” mocnego „Backfista” od Białorusina, ale jakoś udało mu się opanować sytuacje, chociaż było groźnie, bo Buhaenka dalej mocno atakował. W drugiej rundzie Polak ruszył do ataku i bezapelacyjnie ją zwyciężył. Pozostała trzecia runda, która na początku sprawiła Tomkowi nieco trudności, jednak po raz drugi opanował on sytuację i przejął inicjatywę. Po którymś z kolei ataku Sarary, Buhaenka zaczął się odwracać i uciekać. Narożnik zdecydował poddać go i dzięki temu na macie ringu mogliśmy podziwiać biały ręcznik a ręce Tomka powędrowały do góry.

Pierwszy Superfight – Igor Kołacin (Polska) przeciwko Marco Aschenbrenner (Niemcy), bardzo efektowne wejście Kołacina poprzedzone utworem „Pokój z widokiem na wojnę”. Podgrzało to trochę i tak już mocno zagrzaną atmosferę, aż sam zacząłem powtarzać w głowie „Dawaj Igor” czy „Rób swoje Igor”. Dalej niestety nie było już tak różowo, początek dobry Kołacin blokował ciosy przeciwnika i odpowiadał swoimi, chwilę potem otrzymał jednak mocny obszerny sierpowy i wylądował na deskach. Wstał i kontynuował walkę, jednak Aschenbrenner „poczuł krew” i poszedł za ciosem po raz drugi sadzając Kołacina na deskach. Po drugim knockdownie, (mimo że Igor wstał i był w stanie kontynuować walkę i nie było to starcie turniejowe) sędzia zdecydował się przerwać i ogłosić zwycięstwo Niemca przez TKO.

Drugi Superfight to pojedynek w kategorii do 63 kilogramów gdzie naprzeciw siebie stanęli Mariusz Cieśliński (Polska) i Deividas Danyla (Litwa), zawodnicy zaczęli nieco nerwowo, ale szybkie tempo podobało się publiczności. Aplauz wzbudził Backfist wykonany przez Polaka, po którym Litwin wylądował na deskach. Mariusz kontrolował walkę przez cały czas i zwyciężył ją zasłużenie przez decyzję sędziów.

Pierwszy półfinał turnieju – Daniil Sapljoszyn (Estonia) vs Knyzelis Martynas (Litwa), zawodnicy zaczęli dość ciekawie, Knyzelis wykonał frontkicka na twarz Saplojszyna a ten odpłacił mu się niskim kopnięciem. Chwilę potem okopana przez Izu w ćwierćfinale noga Knyzelisa dała o sobie znać i Litwin poddał walkę.

Drugi półfinał turnieju – Tomasz Sarara (Polska) vs Dmitriy Bezus (Ukraina), „wkręcony na obroty” po poprzedniej walce Sarara walczył bardzo dobrze co i raz atakując przeciwnika, który odgryzał się niskimi kopnięciami i klinczowaniem. Boksując Sarara wyraźnie przechylił szalę na swoją stronę. Wyglądało, że Bezus jest na skraju nokautu jednak udało mu się przetrwać. W trzeciej rundzie nagle jak by wróciły mu siły mimo to Polak radził sobie bez zarzutu. Wydawało się że wygraną ma w kieszeni, sędziowie jednak zachowali się „magicznie” tyle, że zamiast królika z kapelusza ze swoich kart wyciągnęli dogrywkę, która nie wzbudziła aprobaty kibiców, dla których wynik walki był oczywisty. W dodatkowej rundzie zawodnicy walczyli cios za cios jednak skuteczniejszy był Tomasz Sarara, który tym razem zwyciężył bezdyskusyjnie.

Trzeci Superfight zapowiadał się niesamowicie interesująco Michał Głogowski (Polska) stanął naprzeciw Remigijus Morkevicius (Litwa), w tej walce wyższość Polaka nie podlegała żadnej dyskusji. Co prawda to Litwin atakował agresywniej a Michał walczył bardziej z defensywy ale za każdym razem skutecznie kontrował, ścinał z nóg Remigijusa i nie był zagrożony w żadnym momencie starcia. Mogliśmy być spokojni o wynik a jednak, tym razem sędziowie ogłosili remis. Tytuł starcia „Dogrywki nie będzie, możecie iść do domu”

Walka Wieczoru Paweł Słowiński (Polska) vs. Konstantin Gluhov (Łotwa), Polak walczący w „Top K-1” kontra znany z występu w KSW Łotysz. Pierwsza runda przyniosła potężną wymianę ciosów, mocno trafił Gluhov i wyraźnie widać było, że Paweł „spiął się” po tej akcji, zrobiło się nieco niebezpiecznie. Jednak chwilę potem Słowiński otrząsnął się i przejął inicjatywę, myślę, że również trochę za sprawą podpowiedzi kibica z mojego sektora – „Boksuj Paweł!”. Tym sposobem sprawił Łotyszowi rozcięcie łuku brwiowego. W drugiej rundzie już całkowicie przeważał i zakończył walkę silną kombinacją bokserską. Do życiowej formy Pawłowi brakowało trochę, ale bardzo możliwe, że było to spowodowane lekką kontuzją, którą odniósł na wcześniejszym treningu.

Finał Turnieju – Tomasz Sarara (Polska) vs Daniil Sapljoszyn (Estonia), finał był jak najbardziej miarodajny gdyż naprzeciw siebie stanęli faktycznie dwaj najlepsi zawodnicy turnieju. Wszystko zaczęło się pomyślnie dla Polaka, walcząc cios za cios to on przeważał, co i raz wykonując skuteczne kombinacje. Wydawało się, że idzie po zwycięstwo. Sapljoszyn jednak nie dał się całkowicie zbić z tropu, wyczekał i wykonał potężne wysokie kopnięcie na głowę Tomasza Sarary, po którym Polak upadł „bez życia” a nam wszystkim stanęły serca. Tomek wstał po ok. 5 minutach jednak widać było, że jest naprawdę w złym stanie. Daniil Sapljoszyn otrzymał brawa od kibiców za zwycięstwo, Tomasz Sarara za dobre walki i emocje, jakie nam dostarczył dochodząc w świetnym stylu do finału.

Na gali ogłoszono również, że kolejna impreza K-1 w Polsce odbędzie się już w październiku tego roku w Warszawie, a na karcie walk pojawi się supergwiazda K-1 Max Ukrainiec Artur Kyshenko. Czekamy. Pamiętajcie – miesiąc przed listopadem!

Jako kibic jestem jak najbardziej zadowolony z Gali K-1 World GP 2010 Poland i nie żałuje ani jednego przebytego kilometra. Z tego miejsca również bardzo serdecznie pozdrawiam czterech Panów z ciemnego BMW na pruszkowskich blachach, którzy w bardzo sympatyczny sposób wytłumaczyli mi zasady ruchu drogowego obowiązujące w Warszawie. Mam nadzieje, że spotkamy się jeszcze kiedyś w bardziej sprzyjających okolicznościach. A tak ogólnie zauważyliście, że 80% samochodów z rejestracją WPR to czarne lub ciemne BMW – interesujące i zastanawiające zarazem prawda?

 

Walka rezerwowa:
Open: Daniel Omielańczuk pok. Dwighta Harkisoona przez TKO (lewy sierpowy), runda 1

Walki turniejowe ćwierćfinały:

Open: Martynas Knyzelis pok. Izuagbe Ugonoha przez decyzję

Open: Daniil Sapljoszyn pok. Kirila Pendjurova przez decyzję
Open: Dmitrij Bezus pok. Rowana Tola przez decyzję po rundzie dodatkowej
Open: Tomasz Sarara pok. Ihara Buhaenkę przez TKO (poddanie z narożnika), runda 3

SuperFight:

90 kg: Marco Aschenbrenner pok. Igora Kołacina przez TKO (prawy sierpowy), runda 1

63 kg: Mariusz Cieśliński pok. Deividasa Danylę przez decyzję

Walki turniejowe półfinały:

Open: Daniil Sapljoszyn pok. Martynasa Knyzelisa przez TKO (kontuzja, poddanie), runda 1
Open: Tomasz Sarara pok. Dmitrija Bezusa przez decyzję po rundzie dodatkowej

SuperFight:

70 kg: Michał Głogowski zremisował z Remigijusem Morkeviciusem

Walka wieczoru:

Open: Paweł Słowiński pok. Konstantina Gluhova przez TKO (prawy sierpowy), runda 2

Walka turniejowa finał:
Open: Daniil Sapljoszyn pok. Tomasza Sararę przez KO (prawe wysokie kopnięcie), runda 1

 

Jędrzej Kowalik

www.fight24.pl

7 thoughts on “K-1 World GP 2010 Poland z perspektywy widza

  1. witam, czy ktos mogłby podpowiedziec jak sie zarejestrowac na tym MMA-TV?? biore register i wyskakuje mi REGISTRATION (protected) i wpisac KEY – tylko co bym tam nie wpisał to nie chce isc dalej-biore submit i „invalid key”
    z gory dzieki za pomoc

  2. FoX niestety jest teraz poważny problem z MMA Tv ponieważ wycwanili się i przyjmują nowych userów tylko na zaproszenie osób które już mają konto i się zarejestrowały wcześniej. Ja mam konto i mogę oglądać ale problem w tym, że nie mam nigdzie widocznej opcji zapraszania ludzi…

  3. czyli pozostaje mi justin.tv ktory ma generalnie marną jakosc przekazu :]
    z tej gali UFC 21 ktora ma byc 31 marca bedzie jakas transmisja i jesli juz to o ktorej naszego czasu to bedzie?
    dzieki za odp.
    pozdr

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *