Frank Mir prowadzi negocjacje z organizacjami ACB i Bellator

Fot. UFC.com

Frank Mir ma do wyboru jedną z dwóch opcji jakimi są organizacje Absolute Championship Berkut (ACB) oraz Bellator z którymi prowadzi rozmowy dotyczące swojego powrotu do rywalizacji.

Jakiś czas temu Mir został zwolniony z UFC, a jednym z postanowień rozwiązania umowy miało być to, że nie będzie mógł walczyć do kwietnia 2018 do czasu aż dobiegnie końca jego zawieszenie nałożone przez USADA.

Podczas ostatniego występu w programie The MMA Hour, Frank Mir rozmawiał na temat rywalizacji za granicą w celu ominięcia zawieszenia.

— Prawdopodobnie mógłbym to zrobić, ale nie wiem jaki miałoby to wpływ na mnie kiedy chciałbym wrócić do rywalizacji w stanach. To rodzaj szarej strefy. Nie wiem, co zrobiłoby UFC gdybym złamał tę umowę.

Mając zamiar podjąć natychmiastową rywalizację, Mir mógłby to zrobić w Czeczeńskiej organizacji ACB w której jest też komentatorem. Frank nie ukrywa też, że z ogromną chęcią zmierzyłby się z Fedorem Emelianenko, ale nie jest pewien, czy uda mu się dostać do Bellatora gdzie walczy Rosjanin.

— Z Fedorem jest taka kwestia, że trudno przypisać go do jednej organizacji. Nie chciałbym wpaść w taką sytuację w jakiej byłem przez ostatnie 16 lat — chciałbym, bo doszło do tej walki, ale walczę dla UFC, a on nie chce przejść do UFC ­— bo to byłoby do bani. To się nigdy nie wydarzy. Chciałbym uniknąć tego typu pułapki w przyszłości. Nie tylko ja sprzedaję się jako zawodnik, ale sprzedaję również potencjalnych rywali. Coś w rodzaju, „hej, jeśli mnie zakontraktujesz, to będzie to potencjalna walka jaką możesz zorganizować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *