Ekspresowy koniec pojedynku Francis Ngannou vs Cain Velasquez na gali UFC on ESPN 1

Josh Hedges/Zuffa LLC/Zuffa LLC via Getty Images

Arcyciekawy pojedynek w wadze ciężkiej UFC między Francisem Ngannou a Cainem Velasquezem był walką wieczoru gali UFC on ESPN 1 w Phoenix. Starcie to zakończyło się bardzo szybko wywołując jednocześnie wielkie emocje jak i duży niedosyt.

Były mistrz wagi ciężkiej Cain Velasquez powrócił do Oktagonu od lipca 2016 roku i gali UFC 200 na której pokonał przez TKO w pierwszej rundzie Travisa Browne.

Były pretendent do tytułu Francis Ngannou wrócił do rywalizacji po listopadowej wygranej walce na gali UFC Fight Night 141 na której pokonał przez TKO w pierwszej rundzie Curtisa Blaydesa w starciu rewanżowym.

Początek pierwszej rundy, to atak Velasqueza kopnięciem na tułów, które zostało zblokowane ręką. Następnie Cain poprawia niskim kopnięciem, które minęło się z celem. Były mistrz mocno balansuje tułowiem i szuka dobrej pozycji do kolejnego ataku i robi to kopnięciem na głowę, którym chybia, a zaraz po tym rzuca się po obalenie. Ngannou broni się smagając lewą ręką czubek głowy Velasqueza, który wpada w rywala. Kameruńczyk trafia podbródkowym, a następnie krótkim prawym po którym Cain upada, a  Ngannou dobija go ciosami z góry zmuszając sędziego do przerwania pojedynku.

Francis Ngannou pokonał Caina Velasqueza przez TKO w pierwszej rundzie po zaledwie 26 sekundach. Dla Francisa Ngannou (13-3), była to największa wygrana walka w jego dotychczasowej karierze. Dla Caina Velasqueza (14-3) była to pierwsza walka po długiej przerwie dlatego było sporo obaw przed tym w jakiej formie będzie były mistrz. Sam początek rundy był obiecujący, ale 26 sekund, to zdecydowanie za mało czasu, aby w pełni ocenić przygotowanie Velasqueza. Ostatecznie w tym pojedynku swoją szansę lepiej wykorzystał Ngannou.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *