Wywiad z Jeanem Silvą

(fot. David West/fcfighter.com)

Jean Silva kilka dni temu niespodziewanie ogłosił zakończenie kariery.Przedstawiam wam wywiad, udzielony portalowi Tatame.com, w którym zawodnik mówi o motywach swojej decyzji i wspomina stare dobre czasy.


Kiedy zdecydowałeś się zakończyć karierę? Jak doszło do tej decyzji?

Zostałem prawię siłą zmuszony do zejścia z ringu. Nie ma szans na walki bez dobrego teamu. Do walki w Shine wyszedłem bez nikogo w narożniku. Na WFE, trenowałem z przyjaciółmi do walki i miałem straszne rezultaty, przegrałem. Na dodatek bez słowa opuścił mnie mój manager. Dlatego otworzyłem swoje centrum treningowe. Ale mogę powiedzieć, że nie jest łatwo opuścić coś co się wyjątkowo kocha, ale ten moment musiał nastąpić, w dodatku mam syna, którego niedługo zobaczycie na Youtubie. Ma dopiero pięć lat ale jest już bardzo obiecujący.

W jakim wieku zakończyłeś i z iloma walkami?

Zrezygnowałem po40 walkach. Tylko 30 jest na Sherdogu. 10 stoczyłem w Paraiba z lokalnymi fighterami wliczając w to walkę na IVC. Mam teraz 3 lata a zaczynałem jedenaście lat temu.

Twój prime?

Pomiędzy 2003 a 2005 rokiem, gdy byłem mistrzem Cage Rage. Jestem jedynym zawodnikiem, który posiada pas organizacji jako pamiątkę w domu.

Jesteś idolem w Anglii? Myślisz o zamieszkaniu ponownie na wyspach?

Byłem bardzo popularny w Anglii, zostawiłem tam wielu przyjaciół ale jakoś nie widzę siebie mieszkającego na wyspach.

Jak długo trenowałeś w Chute Boxe?

To był świetny okres. Nauczyłem się tam prawie wszystkiego. Były wspaniałe sparingi, nie było mowy o braku rozwoju. Tęsknie za tamtymi czasami…

Pamiętasz swoje najlepsze walki?

To było z Cris Braner, Milton Vieira i Takanori Gomi… To były prawdziwe wojny. To porażki ale były moimi świetnymi walkami. Ze zwycięstw uważam, ze najlepsza walka to była z Flavio Alvaro. To było coś wielkiego.

Chcesz coś przekazać fanom?

Chcę powiedzieć, ze przykro mi, że odchodzę ale nie mogę walczyć sam. Jeśli jesteś zawiedziony to śledź moje życie prywatne. Gorące uściski i niech Bóg wam błogosławi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *