Niestety plotki o szybszym powrocie mistrza wagi półciężkiej UFC, Mauricio Rua okazały się nieprawdziwe. Pomimo wszelkich starań przyspieszenia powrotu, Shogun nie będzie w stanie stawić się w Oktagonie w grudniu tego roku. Co za tym idzie, walka o pas wagi półciężkiej pomiędzy mistrzem Mauricio Rua, a pretendentem Rashadem Evansem przesunie się dopiero na 2011.
“Ten dzieciak robi wszystko by móc wrócić szybciej. Właśnie za to go szanuje. Jest jak zwierze. Uwielbiam to. Ale nie ma opcji żeby był gotowy na grudzień. Ludzie pytają dlaczego miał tyle operacji kolana. Właśnie dlatego miał tyle operacji kolana. Wątpię [że będzie walka o pas tymczasowy]. Kiedy zrobiliśmy to z Brockiem Lesnarem, nie wiedzieliśmy czy Brock w ogóle wróci, czy będzie niedysponowany przez rok, czy dwa. Nie będzie tymczasowego tytułu. Wiemy, że ten dzieciak wróci. Już miał operacje. Dokładnie wie kiedy będzie mógł znów walczyć.”, mówi Dana White
“W sumie to byłem niezdecydowany przez dłuższy czas. Chciałem wielkich walk, ale wiem, że GSP jest zajęty walką z Kosheckiem, więc rozważałem pójście do 185, skoro i tak moja waga jest wyższa. UFC zadzwonili i zapytali, czy chciałbym walczyć z Martinem Kampmannem w 170, więc się zgodziłem. Nie wywierali na mnie presji, po prostu dali mi wybór. Niektórzy mówią, że byłem zmuszony zejść do innej wagi, ale to nieprawda. UFC powiedzieli mi, że mogę walczyć w jakiej chcę wadze, po prostu zaoferowali mi walkę w 170. Nie wiem, czy będzie to walka na miarę starania się o tą o tytuł, bo tego nikt mi nie powiedział. Ale to dobra okazja, żeby się pokazać i dostać szansę walki z mistrzem.”
Były mistrz wagi średniej Strikeforce, Jake Shields mówi, że walczy z Martinem Kampmannem na UFC 121 bo chce, a nie bo mu kazano. Wychowanek Cesara Gracie pozostaje niepokonany od ponad pięciu lat w 14 walkach, mając w dorobku takie nazwiska jak Dan Henderson, Robbie Lawler czy Jason Miller. Shields bardzo chce zmierzyć się z GSP i ma nadzieję, że jest o jedną walkę od tej wymarzonej. No chyba, że przeszkodzi mu w tym “Hitman”.
“Tak naprawdę, to on i tak będzie lepszy ode mnie. Będzie lepiej kopał i uderzał. Ma mieć czarny pas w jiu-jitsu, ja nie mam żadnego. Ale co to ma do rzeczy? Przez 25 minut jedyne, co się liczy, to to kto jest twardszy. To, kto może doznać kontuzji i mimo to dalej walczyć. To, kto jest wyczerpany, a mimo to dalej podejmuje walkę. Bo naprawdę o to chodzi. On będzie lepszy, zgadzam się z tym. Pewnie jego ciosy będą zadawać mi ból. Ale zamierzam iść na niego, rzucić nim o glebę i wybić mu dziurę w głowie. Jak świat światem, ta strategia jeszcze nigdy nie zawiodła.”
Pretendent do tytułu mistrzowskiego wagi średniej UFC, Chael Sonnen, nie przestaje opowiadać o swojej nadchodzącej walce z Andersonem Silva na UFC 117. Sonnen co prawda przyznaje, że Spider jest lepszym zawodnikiem, ale za to sam Chael uważa się za twardszego i bardziej wytrzymałego. Ciekawe, czy Silva dopuści Sonnena do siebie, czy będziemy raczej oglądać walkę w dystansie.
“GSP to świetny sportowiec, ale on nie ma tej motywacji, tego ognia w sobie co ja… Nie poddam się. Będę się starał do końca. Wiem, że mogę to osiągnąć. Wiem, że ciężką pracą dojdę do punktu, w którym będę w stanie go pokonać i odebrać tytuł. Jestem tego pewien.”
“Let’s get it on!” – te słowa zna każdy fan MMA. Jest to zdanie, którym ‘legendarny’ “Big” John McCarthy rozpoczynał walki w UFC przez wiele lat.
“Big” John McCarthy jest uważany za jednego z najlepszych, jeśli nie najlepszego sędziego w MMA. McCarthy dysponuje ogromnym doświadczeniem i stażem – sędziował on bowiem ponad 500 walk w UFC. Słynne zdanie zostanie wypowiedziane raz jeszcze, już wkrótce, na gali UFCon Versus 2 gdzie walką wieczoru będzie Jones vs. Matyushenko.
Finał The Ultimate Fighter: Team Hughes vs. Team Serra, który miał miejsce w grudniu 2007 roku był ostatnim eventem UFC dla McCarthiego. Sędziował wtedy walkę Roger Huerta vs. Clay Guida. Na dzień przed walką, “Big” John oficjalnie oznajmił, że to jego ostatni w roli sędziego w UFC.
Od odejścia z UFC, McCarthy nie próżnował. W 2008 otworzył swój własny ośrodek szkoleniowy dla sędziów MMA nazwany COMMAND (Certification of Officials for Mixed Martial Arts Development). Po tym jak otworzył swój ośrodek, John powrócił do sędziowania i sędziował galę Strikeforce i pojawił się również na WEC 46.
Jeśli chodzi o sędziowanie “Big” Johna na UFC on Versus 2, to nie wiadomo w ilu walkach zobaczyć go w akcji. John nie udzielił do tej pory żadnych wywiadów, więc będziemy musieli przekonać się sami.
Prezes UFC z Wielkiej Brytanii, Marshal Zelaznik, w rozmowie z ESPN UK poruszył temat Jona Jonesa i jego przyszłości. Ściślej mówiąc, rozmowa dotyczyła walki o tytuł dywizji półciężkiej, której aktualnym mistrzem jest Mauricio Rua. Zelaznik twierdzi, iż Jones ma szansę walczyć o pas tej ‘napakowanej’ talentami dywizji już za 2 lub 3 walki. Oczywiście zakładając, że po drodze pokona mocnego przeciwnika, który stoi na drodze do jego marzeń – Vladimira Matyushenko – z którym zmierzy się ten weekend.
“Jon wszedł na scenę z hukiem i wyglądał fascynująco w każdej ze swoich walk. Nie będę ukrywał, że Dana [White] ma wysokie wymagania względem Jona Jonsa i razem z Joe [Silvą] chcą wykorzystać ten młody talent jak najlepiej. Wygrana z Vladimirem Matyushenko na pewno ustawiłaby Jonesa bliżej w kolejce do walki o pas. Prawdopodobnie potrzebowałby jeszcze tylko 2 lub 3 walk żeby zmierzyć się z mistrzem dywizji. Jon jest w porządku, nikogo tak naprawdę nie wkurza, ale jest mnóstwo ludzi, którzy chcą rozwiązać zagadkę jak go pokonać.”
Scenariusze, w których Anderson Silva walczy z takimi potęgami sportu jak Mauricio Rua, czy Georges St-Pierre wydają się odchodzić w cień, w zapomnienie.
Mistrz UFC wagi średniej oznajmił, że zamierza kontynuować i zakończyć swoją karierę w dywizji do 185 funtów. Wydaję się, iż Anderson całkowicie stracił zainteresowanie przejściem do wagi półciężkiej (gdzie miał już okazję walczyć), czy do wagi ciężkiej, w której również mógłby odnosić sukcesy.
“Lubię moją kategorię wagową i jestem gotowy tu pozostać”, Silva oznajmił przez swojego tłumacza, Eda Soaresa.
Wygląda na to, że niepodważalny król wagi średniej przeszedł ostatnio w defensywę, zarówno w walkach jak i planach na przyszłość. Jeszcze nie tak dawno Anderson Silva wypowiadał się, iż widziałby siebie walczącego z jednym z najlepszych, Georgesem St-Pierrem, w catchweight lub nawet w wadzę półśredniej. Była także mowa o przejściu do wagi półciężkiej. Teraz wychodzi na to, iż raczej nieprędko będzie nam dane zobaczyć Silvę w pojedynku z GSP, czy Shogunem.
Jednakże nadzieja na walkę stulecia wciąż istnieje, ale na dzień dzisiejszy wydaje się ona znikoma. Silva mówi, iż może walczyć z każdym, ale w swojej dywizji. Co za tym idzie, GSP musiałby nabrać masy i wejść kategorię wagową wyżej, do domu “Pająka” i tam stoczyć z nim pojedynek.
“Jeśli chcesz mnie pokonać, to zrób wagę i walczmy w mojej kategorii, mojej dywizji”, powiedział Anderson.
Niestety Thiago nie wystąpi na UFC 117, 7 sierpnia w Oakland. Jak podaje MMAWeekly Silva doznał kontuzji w trakcie treningu, która nie została jeszcze ujawniona. Nowym przeciwnikiem Tima Boetscha będzie debiutujący w UFC Todd Brown.
“Such Great Heights” jest filmem o MMA. Głównym bohaterem jest Jon Fitch, zawodnik UFC wagi półśredniej – będziemy go śledzić w klatce i poza nią, jak przygotowuje się do walki z Georgesem St. Pierre. Wszystko zmierza ku wieczornej gali, na której odbędzie się ich walka. Podczas gdy Fitch przygotowuje się do swojej chwili prawdy, możemy również podglądać innych zawodników American Kickboxing Academy (AKA).
Oprócz Fitcha, w filmie pojawią też inne gwiazdy UFC: Cain Velasquez, Josh Koscheck i Mike Swick, oraz ich trenerzy, a także zawodnicy tacy jak: Josh Thomson, Bobby Southworth, Pat Minihan, Matt Major, Nathan Moore, Nate James i Luke Rockhold.
Bryant (1:02): “[Ty i Jon Jones] udzielaliście mnóstwa wywiadów, więc generalnie nagłówki gazet mówią, że to będzie walka doświadczenia z młodością. Co o tym myślisz?”
Matyushenko: “Cóż, to nie jest tylko jak doświadczenie i młodość… to coś jak białe i czarne.”
Mocne %)
No dobra, może Vlad chciał po prostu podkreślić różnicę ich stylów… Albo i nie
Legenda UFC, Randy “The Natural” Couture, rzuci pierwsza piłkę w meczu Oakland A’s vs. Texas Rangers, 7 sierpnia. Ma ją złapać pierwszy bazowy i żarliwy fan UFC, Daric Barton.
Couture, trzykrotny mistrz wagi ciężkiej oraz dwukrotny półciężkiej, jest jedynym takim mistrzem w historii UFC. Jest jedynym zawodnikiem w UFC, który zdobył mistrzostwo już po trafieniu do Galerii Sław oraz jednym z dwóch, którzy zdobyli mistrzostwo w dwóch kategoriach wagowych.
Mając 47 lat, wciąż jest jednym z najlepszych zawodników w UFC. W Oakland promuje UFC 117: “Silva vs. Sonnen”. Swoją następną walkę stoczy 28 sierpnia, stając naprzeciwko legendy bokserskiej, Jamesa Toney na UFC 118: “Edgar vs. Penn 2″.
“Matt, przepraszam. Biznes to biznes. Trudno. UFC podjęła decyzję, która mnie ścięła z nóg. Uwielbiam Matta. Uważam, że jest świetnym sportowcem i wspaniałą osobą. Nie usłyszycie ode mnie żadnego przed-walkowego obrażania Matta Hamilla, ponieważ uważam go za świetnego gościa. Dlatego też nasza walka 23 października będzie piękną, czystą walką. Żadnych złych emocji. Po prostu walka.”
W ostatnim wywiadzie BJ Penn nie chciał wyjawić dużo informacji na temat strategii, którą przygotował na rewanż z Frankiem Edgarem, który będzie miał miejsce 28 sierpnia na gali UFC 118: Edgar vs. Penn 2.
Wiadomo jedynie, iż w noc walki Penn pojawi się z tą samą obsadą co zwykle. Troy Mandaloniz przez dłuższy czas pomaga Pennowi na Hawajach. Następnie The Prodigy uda się do Orange County do klubu RVCA żeby się ‘doszlifować’. Penn ma zamiar przybyć do Bostonu na 10 dni przed walką.
Pomimo iż nie chciał mówić sporo, Penn wypowiedział się w ten sposób:
“Nie chce za dużo mówić, ale nie wydaje mi się żeby 28 sierpnia był w stanie stawić mi opór. Myślę, że arsenał, który na niego przygotujemy go przerośnie. Będzie miał fałszywe poczucie bezpieczeństwa. Po pierwszym starciu, on tak naprawdę nie ma pojęcia na co mnie stać. Będzie w szoku kiedy odkryje prawdziwego mnie.”
Wygląda na to, iż BJ Penn jest zmotywowany i gotowy do akcji. Już wkrótce będziemy mieli okazję dowiedzieć się czy Penn zdoła dotrzymać słowa i rzeczywiście stworzyć taką przepaść między nim, a Frankiem Edgarem.
“Ja i Anderson Silva jesteśmy przyjaciółmi i partnerami treningowymi. To jak braterstwo. Pomagamy sobie jak możemy przed nadchodzącymi walkami, zwłaszcza teraz przez tymi z Chaelem [Sonnen] i [Yushin] Okami. Anderson powiedział mi, że po tym, jak sparował ze mną i z walczył z Okami, Yushin to dla mnie pikuś. Zna styl Okami, więc pracujemy nad odpowiednia strategią. Uczę się bardzo dużo od niego.”
Mark Munoz opowiada o swoich przygotowaniach do walki na UFC on Versus 2 przeciwko Yushinowi Okami, głównie o współpracy ze swoim “bratem”, a zarazem jednym z najlepszych zawodników świata, Andersonem Silva. Cóż, może doświadczenie Silvy w starciu z “Thunder” przyniesie korzyść Markowi? Jakie są Wasze typy?
Weteran MMA i członek Galerii Sław UFC, Randy Couture wybiegając w przyszłość obiera wysokie cele w dywizji półciężkiej. Zakładając, że przejdzie bez problemów przez Jamesa Toneya na UFC 118, Randy rozmyśla nad potencjalnymi wielkimi walkami dla siebie. Jedną z nich byłaby walka z Andersonem Silvą, którą Couture byłby bardzo zadowolony.
“Bez wątpienia jestem zainteresowany walczeniem w kategorii 205 funtów. Myślę, że walka z Andersonem byłaby wspaniała. Niezupełnie wiem o co mu chodziło w ostatnich walkach. Od walki z Cote, jego styl się zmienił i przestał być tak wybuchowy, przestał próbować kończyć walki. Nie wiem czy jest to niepokojące, ale jestem ciekaw czym jest to zachowanie spowodowane. Pomimo to uważam, że i tak jeszcze posiada umiejętność kończenia przeciwników. Maia, Cote, mógł ich wykończyć jeśli tylko podjąłby ryzyko. Nie jestem pewien czemu nie chce tego robić, czemu nie chce podejmować tego ryzyka. Wciąż uważam, że jest fantastycznym fighterem i jeśli tylko UFC chciałoby żebym z nim walczył, byłbym ogromnie zadowolony.”
Debiutując w UFC, Thiago Silva pokazał się od najlepszej strony wygrywając kolejne walki. Był blisko zdobycia pasa, jednakże jego marzenia zostały rozszarpane przez Lyoto Machide, który zatrzymał – wtedy niepokonanego – Silve przez brutalny knockout w ostatnich sekundach pierwszej rundy na gali UFC 94.
Thiago podniósł się z przegranej i na następnej gali, jaką było UFC 102, pokonał brawlera, Keitha Jardina przez knockout w pierwszej rundzie. Kolejnym przeciwnikiem wyznaczonym dla Brazylijczyka był Rashad Evans. Po ciężkich trzech rundach, Rashad zdołał wywalczyć decyzję sędziów.
Thiago Silva (14-2), który zwykł walczyć w głównej karcie, na UFC 117 zmierzy się z Timem Boetschem (11-3), niestety tym razem na karcie wstępnej.
Poniżej Thiago Silva wypowiada się na temat kontuzji pleców, nadchodzącego pojedynku z Boetschem, Jona Fitcha i Pitbulla i przyszłej walce Shoguna z Rashadem w wywiadzie dla TATAME.