Walka rewanżowa pomiędzy Forestem Griffinem a Tito Ortizem, była podobnie jak ich pierwszy pojedynek całkiem zacięta, a w związku z tym sposoby oceny tej walki mogą być bardzo różne. Jednak Dana White nie może pojąć dlaczego jeden z sędziów na karcie wpisał 30-27 dla Griffina. Dziwnym zbiegiem okoliczności owy arbiter ma takie same nazwisko jak zawodnik który wygrał. Jednak zanim tak jak szanowny pan prezydent okrzykniemy, że to szaleństwo itd., warto się zastanowić czy to, że Glenn Trowbridge punktował 29-28 dla Ortiza nie jest dziwniejsze i kim jest ten Lester Griffin, na którego werdykt złorzeczy White.
Podczas pojedynku dwóch czołowych zapaśników wagi półśredniej doszło do dość nietypowej sytuacji. Anthony Johnson próbował kopnąć klęczącego Josha Koschecka, jednak nie trafił i kolano przejechało po jego ręce Josha. Sędzia natychmiast przerwał walkę i dał Koscheckowi czas na dojście do siebie. W tym czasie realizator puścił kilka razy powtórkę tego zdarzenia, na którym było widać, że “Kos” w żadnej sposób nie ucierpiał na skutek uderzenia kolanem, jednak cały czas stał trzymając się za lewe oko. W tym czasie komentator – Joe Rogan – snuł spekulację na temat tego wydarzenia i tego czy Josh udaje. Sam Johnson też wątpił w to aby zranił swojego przeciwnika w sposób nieprzepisowy, będąc przekonanym, że “Kos” po prostu szukał chwili na dojście do siebie i odpoczynek. Jednak jeśli przyjrzycie się nieco dokładniej całej tej sytuacji, to zauważycie, że Josh w rzeczywistości dostał kciukiem w oko na dowód czego, trochę niewyraźnie, ale jednak zdjęcie tej sytuacji.
Prezydent UFC po raz kolejny nie szczędził słów krytykii sędziowaniu w jego organizacji. Tym razem obiektem ataku nie był jednak nieszczęsny Steve Mazzagatti, a arbitrzy punktowi, którzy w sobotniej walce wieczoru przyznali zwycięstwo Forrestowi Griffinowi.
“Ta walka mogła mieć każdy możliwy przebieg, ale 30-27 (tak na Griffina punktował jeden z trójki sędziów)?! To wariactwo! Ta punktacja jest skandaliczna!” – wściekał się White. – “Pierwsza runda była wyrównana i bardzo trudna do wypunktowania. Wszyscy, którzy tam siedzieli, tak właśnie myśleli. [...] Tito zdecydowanie wygrał drugą rundę. Mogę zrozumieć, że Forrest ostatnie starcie (rundę) wygrał 10-8, bo to on kompletnie je zdominował, ale punktacja 30-27 znajduje się poza skalą mojego rozumowania.”
Znamy już także opinię Ortiza w kwestii tego pojedynku. Gwiazdor UFC jest zdania, że to on powinien go wygrać.
“Myślę, że to ja wygrałem. Wygrałem pierwszą i drugą rundę. Miałem dwa obalenia. Widzieliście obrażenia jego twarzy, nieźle go trafiłem.”
205 lbs.: Tito Ortiz (204) vs. Forrest Griffin (205)
Karta walk :
170 lbs.: Anthony Johnson (170) vs. Josh Koscheck (171)
205 lbs.: Luis Cane (205) vs. Antonio Rogerio Nogueira (205)
170 lbs.: Phil Baroni (170) vs. Amir Sadollah (170)
170 lbs.: Paulo Thiago (169) vs. Jacob Volkmann (170)
Pozostałe:
170 lbs.: Marcus Davis (170) vs. Ben Saunders (170)
185 lbs.: Kendall Grove (186) vs. Jake Rosholt (185.5)
170 lbs.: Brian Foster (171) vs. Brock Larson (171)
155 lbs.: Fabricio Camoes (155.5) vs. Caol Uno (155.5)
155 lbs.: George Sotiropoulos (155) vs. Jason Dent (155)
Tito Oritz po półtora rocznej przerwie wraca do oktagonu. Jego przeciwnikiem będzie Forrest Griffin. Walka odbędzie się w 21 listopada, w Las Vegas, czyli w miejscu gdzie ostatnio walczył “Punishment” i przegrał z aktualnym mistrzem kategorii LHW – Lyoto Machidą. W związku z tym, że Tito ponownie zawalczy w UFC, dla przypomnienia jego debiut w tej organizacji.
“Przygotowuję się do walki z takim Karo, jakiego jeszcze nigdy nie widziałem. Ma świetne zapasy, poza tym jest naprawdę silny. Jego słabymi punktami są kondycja i wytrzymałość, ale w swojej ostatniej walce z Kimem nie wyglądał na tak zmęczonego, jak to zwykle w jego walkach bywało, więc chyba w końcu wzął ten aspekt na poważnie. Myślę, że kiedy mną rzuci i będzie próbował trzymać na ziemi, to ja nie będę przestraszony, niepewny czy coś w tym rodzaju. To właśnie to, czego potrzebuje, bo Karo to świetny zapaśnik, który nigdy wcześniej nie został poddany. Lubię wyzwania. Myślę, że to będzie naprawdę dobra walka.”
I Karo Parisyan o Dustinie Hazelett:
“To dla mnie świetna walka. Nie raz zjadałem kolesi od Jiu-Jitsu na śniadanie. Jest twardy, ma dobry parter i doskonałą stójkę. Jest solidnym zawodnikiem, ale walczyłem już z dwu i trzykrotnymi mistrzami świata w Jiu-Jitsu. Sam też jestem grapplerem, więc zafunduję mu trochę niespodzianek. Mam do Dustina jako zawodnika ogromny szacunek. Jestem w stanie go zmęczyć, trochę obić, a potem złapać na submission. Dustin nie zrobi nic, czego był wcześniej nie widział. Ma znakomite Jiu-Jitsu, ale tylko tyle.
Chodzi oczywiście o starcie obu gentelmanów na UFC 106.
“Jest ok. Organizacja wie, co robi. Zachowuję się w stosunku do niej profesjonalnie i cokolwiek by o mnie zadecydowała, zgodzę się z tym. Mimo, że to jego (przyp. Volkmanna) debiut, to ma on już świetny rekord. Jest niepokonany i będzie dla mnie wielkim wyzwaniem. Przygotowuję się więc do walki z trudnym rywalem. Z tego, co widziałem w internecie, wnioskuję, że jest wrestlerem, walczył dziewięć razy i nigdy nie przegrał. Ma świetne dźwignie. Wygląda na to, że w ogóle ma świetny parter i dobre obalenia. Jest leworęczny i nieco niższy ode mnie, ale reszta to już kwestia treningu. Mój trening trochę się zmieni, bo początkowo miałem walczyć z Thiago Alvesem, ale nie ma problemu.”
UFC, w odpowiedzi na wycofanie się Lesnara z walki z Carwinem zapowiedziało kolejną walkę na UFC 106, które odbędzie się 21 listopada w Las Vegas. Chodzi o pojedynek Josha Koschecka (13-4) z Anthony’m Johnsonem (8-2). Obaj zawodnicy słownie zgodzili się na pojedynek.
“Mam dla Was świetne wieści! Będę walczył 21 listopada w Las Vegas!!! Co-main event!!!” – pisze Koscheck na swoim twitterze. Josh swoją ostatnią walkę wygrał, a miało to miejsce na UFC 103 – jego przeciwnikiem był Frank Trigg. Johnson natomiast kilka dni temu, na UFC 104 w 41 sekund uporał się z Japończykiem Yoshiyukim Yoshidą.
Trzeba przyznać, że UFC spisało się na medal jeśli chodzi o organizację nowej walki i uzupełnienie głównej karty. Dalej nie wiadomo jednak co z Shane’m Carwinem: czy będzie on walczył dopiero na UFC 108, czy dostanie przeciwnika już na gali w przyszłym miesiącu i jeśli tak będzie, to kiedy odbędzie się pojedynek o pas wagi ciężkiej?
Aktualna rozpiska UFC 106: Ortiz vs. Griffin II w środku posta.
Bob Cook potwierdził zainteresowanie swojego klienta (przyp. Velasquez) walką z Shane’m Carwinem.
“Będę rozmawiał z Cainem dzisiejszego wieczora (chodzi o 26 października) żeby dowiedzieć się, jak się czuje po weekendzie (walka z Rothwellem). [...] Jeśli będzie czuł się dobrze, porozmawiam z Joe Silvą.”
Carwin miał walczyć o pas wagi ciężkiej UFC z Brockiem Lesnarem na gali numer 106, ale Lesnar wycofał się z pojedynku ze względu na ostrą chorobę, która uniemożliwia mu trening i przygotowanie do walki. Velasquez dopiero co wygrał z Benem Rothwellem, ale ta walka przebiegała całkowicie pod jego dyktando i jego zdrowie nie zostało w żaden sposób nadszarpnięte, więc istnieje duże prawdopodobieństwo, że przeciwnikiem Carwina na UFC 106: Ortiz vs. Griffin będzie właśnie utalentowany Meksykanin.
Jak informuje Yahoo! Sports, walka pomiędzy Brockiem Lesnarem a Shanem Carwinem o pas wagi ciężkiej UFC, która miała się odbyć na UFC 106, została odwołana. Brock Lesnar wycofał się dziś (26.10.2009) z tego pojedynku.
“Powiedział, że jeszcze nigdy w życiu nie był tak chory.” - Mówi Dana White dla Yahoo! Sports. “Mówił też, że to dzieje się od dłuższego czasu, a on nie jest w stanie się z tego otrząsnąć.”
Co dokładnie miał na myśli Dana, nie wiadomo. Zagraniczne portale podają, że chodzi o ciężką grypę.
Prawdopodobnie choroba Lesnara trwa już od ponad trzech tygodni, dlatego też nie jest on w stanie trenować.
Dana powiedział, że wymyśli coś w zamian za tą walkę i znajdzie Carwinowi innego przeciwnika. W związku z tym pojedynkiem wieczoru na tej gali zostanie prawdopodobnie starcie Tito Ortiza z Forrestem Griffinem.
Update: UFC.com informuje, że walka o pas zostanie najprawdopodobniej przełożona na początek 2010 roku. Organizacja ofcjalnie potwierdziła, że jako Main Event tej gali ustanowiona została walka Tito Ortiz vs. Forrest Griffin.