Tag Archive | "Ronaldo Jacare Souza"

Ronaldo Souza rozważa powrót do kategorii średniej po nieudanym debiucie w wadze półciężkiej

Jared C. Tilton /Zuffa LLC/Zuffa LLC via Getty Images

Ronaldo Souza nie wyklucza powrotu do kategorii średniej w kolejnej walce po nieudanym debiucie w wadze półciężkiej na gali UFC Fight Night 164 w Sao Paulo.

Jacare przegrał z Janem Błachowiczem przez niejednogłośną decyzję w pojedynku wieczoru gali UFC Sao Paulo, która odbyła się 16 listopada. Tym samym bilans walk Brazylijczyka w ostatnich pięciu starciach, to 2-3. Souza powiedział w rozmowie z MMAFighting, że nadal omawia swój kolejny ruch z długoletnim trenerem Josuelem Distakiem i nowym menadżerem Andre Pederneirasem.

„Mój menadżer i mój zespół rozmawiają o tym w której kategorii wagowej będę dalej walczył, więc teraz dużo się tu dzieje. Wkrótce podejmiemy decyzję, co jest dla nas najlepsze. Chcemy pozostać w wadze 205 funtów lub wrócić do 185”.

Jacare, który w przeszłości dzielił klatki z dużymi rywalami, przyznaje, że był zaskoczony rozmiarami Błachowicza, gdy wchodzili do Oktagonu.

„Nie spodziewałem się, że będzie tak ciężko go obalić. Byłem również zaskoczony jego rozmiarem. Trenowałem do tej walki z ciężkimi i ten facet jest naprawdę duży (śmiech)”.

As jiu-jitsu powiedział MMAFighting przed walką, że postanowił przejść do wagi półciężkiej, ponieważ „zawsze za dużo redukował” dla wagi średniej i widział kategorię 205 funtów jako dywizję „przyjaźniejszą”.

Mimo to, Souza jest skłonny w przyszłości ponownie zejść do wagi 185 funtów.

„Wszyscy cierpią z powodu redukowania wagi, takie jest życie, ale mam 40 lat. Całe życie zbijałem wagę i może mam już tego dosyć, ale znów jestem podekscytowany, szczęśliwy i chcę pracować. Nadal jestem jednym z najlepszych zawodników dywizji”.

Niezależnie od tego, Souza widzi szklankę do połowy pustą po tym, jak przegrał z Błachowiczem w Sao Paulo.

„Wszyscy oczekiwali, że Błachowicz wyjdzie tam i mnie zabije. Myślałem, że będzie bardziej agresywny i spróbuje mnie znokautować, ale nie podejmował zbyt dużego ryzyka, aby uniknąć sprowadzenia. Rezultat nie był taki, jak się spodziewaliśmy, walka była nudna, ale czasami tak się dzieje”.

Jednym z czynników, które mogły mieć wpływ na wyniki Souzy jest fakt, że złapał krztusiec na miesiąc przed UFC Sao Paulo i przestał zażywać antybiotyki tylko pięć dni przed walką.

Jacare nadal boryka się z zakaźną chorobą bakteryjną prawie dwa tygodnie po walce, ale nie używa tego jako wymówki.

„Zacząłem kaszleć miesiąc przed walką i nie mogłem spać. Ledwo mogłem ćwiczyć, nie mogłem oddychać. To było okropne. Lekarz w USA traktował to jak alergię, ale pewnego dnia zadzwoniłam do mojego lekarza w Brazylii, doktora Rodrigo Mauro, który poprosił o badania, które wykazały, że to był pieprzony krztusiec”.

Chcąc wkrótce wrócić do treningów, brazylijski zawodnik chce walczyć ponownie za cztery miesiące. UFC ma wrócić do jego ojczyzny 14 marca wraz z galą UFC Brasilia, ale Jacare nie wskazuje żadnego konkretnego wydarzenia.

„Znów czuję się szczęśliwy. Nie byłem tak podekscytowany od dłuższego czasu. Mimo że przegrałem, jestem podekscytowany. Stoczmy kolejną walkę”.

Posted in MMAComments (0)

Jan Błachowicz zapowiada szybki powrót do Oktagonu

Mike Roach/Zuffa LLC via Getty Images

Nie minął nawet miesiąc od ostatniej walki Jana Błachowicza, która odbyła się 16 listopada w brazylijskim Sao Paulo na gali UFC Fight Night 164, a polski zawodnik wagi półciężkiej zapowiada już swój rychły powrót do Oktagonu.

Jan Błachowicz (25-8) zmierzył się na UFC w Sao Paulo z debiutującym w kategorii półciężkiej Brazylijczykiem Ronaldo Jacare Souzą (26-8, 1 NC), którego pokonał przez niejednogłośną decyzję. To drugie zwycięstwo z rzędu dla Błachowicza po wcześniejszym spektakularnym nokaucie w drugiej rundzie na byłym mistrzu wagi średniej Luke’u Rockholdzie na UFC 239.

Błachowicz nie chce zwlekać z kolejną walką i w związku z tym w swoich mediach społecznościowych umieścił grafikę wilka z podpisem – „Nie wierzę w słowa, wierzę w czyny”. Ponadto dodał krótkie – „Wkrótce. Bądźcie w gotowości.”

Wyświetl ten post na Instagramie.

Soon. Stay tuned.

Post udostępniony przez Jan Blachowicz (@janblachowicz)

Co więcej, w dzisiejszym odcinku programu „OnetRano”, Cieszyński Książę powiedział, że wie już wszystko na temat swojej kolejnej walki:

„Już dzisiaj idę na trening pierwszy, wieczorem.

Powiem tak, ja od wczorajszego wieczora wszystko wiem, ale powiedzieć nie mogę. Wiem co, jak i kiedy.”

Na ogłoszenie kolejnej walki oraz nazwiska rywala będziemy musieli jeszcze troszkę poczekać, ale wiadomo, że na walkę o pas z mistrzem Jonem Jonesem nie ma co liczyć, przynajmniej na razie. Co prawda Błachowicz wielokrotnie mówił, że chce tej walki i rzucał wyzwania Jonesowi, ale po ostatniej walce przyznał, że będzie musiał wygrać jeszcze jedną walkę zanim dostanie pojedynek o pas.

Walką z Janem Błachowiczem zainteresowani są Glover Teixeira i Johnny Walker. Bez rywali są także Corey Anderson i Anthony Smith. Anderson pokonał Walkera w ostatniej walce nokautując go w pierwszej rundzie i zapowiedział, że chce się zmierzyć ze zwycięzcą pojedynku między Jonem Jonesem i Dominickiem Reyesem na lutowej gali UFC 247.

Pojedynek Jana Błachowicza z Coreyem Andersonem wydaje się całkiem sensowny, ponieważ obydwaj walczyli ze sobą na UFC 191 w 2015 roku i wówczas Amerykanin odniósł zwycięstwo przez jednogłośną decyzję. Polski zawodnik z pewnością chciałby wyrównać rachunki. Inną nieco bardziej odległą, ale wciąż możliwą walką mógłby być pojedynek rewanżowy z Alexandrem Gustafssonem, który planuje powrót do rywalizacji.Gustafsson pokonał Błachowicza przez jednogłośną decyzję na gali UFC Fight Night 93 we wrześniu 2016 roku.

Posted in Polskie MMAComments (0)

Jan Błachowicz o swojej walce z Ronaldo Souzą i o tym, co w niej zawiodło oraz o walce z Jonem Jonesem

Alexandre Schneider/Zuffa LLC via Getty Images

Jan Błachowicz (25-8 MMA, 8-5 UFC) skomentował swoją ostatnią walkę w której niejednogłośnie pokonał Ronaldo Jacare Souzę (26-8, 1 NC MMA, 9-5 UFC) na gali UFC Fight Night 164 w Sao Paulo.

Błachowicz i Souza zmierzyli się w walce wieczoru, ale niestety sam pojedynek był daleki od oczekiwań. Brakowało w nim akcji i więcej wyprowadzanych ciosów. Ostatecznie sędziowie niejednogłośnie przyznali zwycięstwo Polakowi.

Jan Błachowicz omówił swój pojedynek z Jacare oraz kolejny raz rzucił wyzwanie Jonowi Jonesowi, który jest mistrzem dywizji półciężkiej.

„Czułem się dobrze w walce, czułem się naprawdę świetnie i moja kondycja oraz siła były dobre, po prostu nie czułem dystansu i to stanowiło dla mnie największy problem. Muszę popracować nad tym aspektem walki, aby było lepiej w kolejnych pojedynkach.

To było niesamowite, ponieważ spędziłem tutaj ponad dwa tygodnie kończąc swój obóz przygotowawczy w TFT MMA, dziękuję TFT za opiekę nade mną, było mi tam bardzo dobrze. Jacare to bardzo trudny przeciwnik, prawdziwa legenda i to była dla mnie ogromna przyjemność móc się z nim zmierzyć w Sao Paulo w walce wieczoru. To niesamowite uczucie, ta publika – wiem, że wspierali Jacare, ale te okrzyki, to było niesamowite. Słyszałem również doping ze strony polskich fanów, dziękuję im za to. To była trudna walka.

Jest to moja druga walka wieczoru, ale pierwsza walka na dystansie pięciu rund. Czułem się dobrze, miałem dobre kardio, a mój obóz był naprawdę rewelacyjny. Ponadto, decyzja o przybyciu do Brazylii na dwa tygodnie przed walką była bardzo dobra, ponieważ pozwoliło mi to na aklimatyzację. Zdaję sobie sprawę z tego, że tempo walki nie było dobre, ale w ten sposób mógłbym przewalczyć kolejne dwie lub trzy rundy.”

Na koniec, Jan Błachowicz kolejny raz rzucił wyzwanie mistrzowi wagi półciężkiej Jonowi Jonesowi:

„Jon, będę gotowy, więc zróbmy to. Nie mogę się doczekać, to będzie dla mnie ogromna przyjemność. Znajdę sposób na pokonanie ciebie. Chcę ten pas, więc zróbmy to.”

Czy Jan Błachowicz dostanie teraz walkę o pas? Ciężko powiedzieć jaką decyzję podejmie UFC, ale wydaje się, że ta walka niekoniecznie mogła przekonać matchmakerów i szefa organizacji do przyznania Janowi walki z Jonesem. Być może Błachowicz będzie musiał stoczyć jeszcze jedną walkę zanim udowodni, że może być odpowiednim wyzwanie dla mistrza.

Posted in MMA, Polskie MMAComments (0)

Najpierw wygrana przez nokaut, a potem wypad na brazylijskie piwo – oto plan Jana Błachowicza na noc w Sao Paulo

Alexandre Schneider/Zuffa LLC via Getty Images

Jan Błachowicz chce sprawić Ronaldo Souzie brutalne powitanie w wadze półciężkiej w ich walce na gali UFC Fight Night 164 w Sao Paulo, a potem wznieść toast brazylijskim piwem.

Po brutalnym znokautowaniu byłego mistrza wagi średniej Luke’a Rockholda w jego debiucie w kategorii półciężkiej, Jan Błachowicz po raz kolejny otrzymał zadanie przywitania w swojej kategorii byłego mistrza wagi średniej Strikeforce i topowego zawodnika UFC Ronaldo Jacare Souzę, który zdecydował się pójść wyżej.

Błachowicz podejmie walkę z Jacare na wrogim terytorium w Sao Paulo, ale Cieszyński Książę powiedział w rozmowie z Combate, że zamierza stoczyć szybką walkę. Przewiduje kolejne zwycięstwo przez nokaut i ma nadzieję, że walka przeciwko jednemu z najlepszych praktyków jiu-jitsu w UFC nie trafi do parteru.

„Znokautuję go w drugiej lub trzeciej rundzie, prawym sierpowym. Myślę, że będzie to ciężka walka, naprawdę dobra do oglądania. Wiem, że na arenie będzie głośno, a ludzie będą kibicować Jacare, ale muszę go pokonać i to właśnie zrobię.

Muszę być bardzo skupiony. Każdy wie, że jego jiu-jitsu jest najlepsze, ale może też uderzyć, może cię znokautować. Muszę zwrócić uwagę na jego uderzenia, ale myślę, że będzie próbował mnie obalić i skończyć w parterze. Jacare jest legendą, wspaniałym zawodnikiem, to będzie dla mnie przyjemność. Bardzo go szanuję, ale w Oktagonie muszę go pokonać”.

Aby zaaklimatyzować się do pogody w Brazylii, Błachowicz przyleciał do tego kraju trzy tygodnie temu – taka decyzja pozwoliła mu nawet na poświęcenie trochę czasu na zwiedzanie wzgórz i plaż Rio de Janeiro. Jest jednak jeden przysmak, który Jan zamierza skosztować dopiero po walce.

„Przyjechałem do Brazylii ponad trzy tygodnie temu, aby się zaaklimatyzować. Poszedłem do TFT w Rio, sparowałem i trenowałem tam. Dobrze się bawiłem. Jest tam plaża, widziałem ocean z mojego mieszkania. Miasto jest naprawdę fajne. Poszliśmy do statuy Chrystusa Odkupiciela. Kocham góry, więc poszliśmy do Pedra da Gavea. Było naprawdę fajnie. Przeszedłem przez dżunglę, wspiąłem się na linach i dotarłem na szczyt. To naprawdę dobre dla cardio. Spróbowałem też owocu acai. Kiedy jestem w nowym miejscu, zawsze próbuję jedzenia, które jest pyszne. Byłem na grillu. Wciąż muszę spróbować brazylijskiego piwa, ale to tylko po walce”.

Pojedynek Jana Błachowicza z Ronaldo Jacare Souzą będzie walką wieczoru gali w Sao Paulo. W co-main evencie zmierzą się Mauricio Shogun Rua i Paul Craig.

Posted in MMA, Polskie MMAComments (1)

„Grappling i szybkość będą moją bronią w tej walce” – Ronaldo Souza o tym, co da mu zwycięstwo walce z Janem Błachowiczem

Jared C. Tilton /Zuffa LLC/Zuffa LLC via Getty Images

Ronaldo Souza wierzy, że jego doskonały grappling i szybkość przyczynią się do zwycięstwa w jego debiucie w wadze półciężkiej w pojedynku z Janem Błachowiczem na gali UFC Fight Night 164 w Sao Paulo.

Ronaldo Souza (26-7-1 NC) czuje się gotowy do rozpoczęcia nowego rozdziału swojej kariery w cięższej kategorii wagowej. Po 16 latach i 34 walkach w wadze średniej, z wyjątkiem walki w kategorii catchweight 194 funtów w 2013 roku, Jacare po raz pierwszy przechodzi do dywizji półciężkiej.

Brazylijczyk zmierzy się w głównej walce wieczoru z Janem Błachowiczem (24-8), który w swojej ostatniej walce powitał w kategorii 205 funtów byłego mistrza wagi średniej Luke’a Rockholda nokautując go w drugiej rundzie. Ronaldo przyznaje, że jego przeciwnik ma większą siłę, ale wierzy, że jego szybkość i przewaga w umiejętnościach grapplingowych może przynieść mu zwycięstwo w sobotni wieczór.

„To oczywiste, że on ma większą siłę uderzenia niż ja i szanuję to. Nie lekceważę tego, ale mam też swoją broń. Jeśli będę w stanie jej użyć, to on będzie miał problem. Jiu-jitsu na pewno jest jedną z broni, której najbardziej postaram się użyć. To naprawdę twardy facet, Rockhold za dużo mówił przed walką i widziałeś, co się stało. Zbliżam się do tej walki po cichu i wyjdę z niej zwycięsko. Będziemy używać naszej najlepszej broni; jedną z nich jest szybkość, myślę, że będzie to duża różnica w tej walce”.

Choć w swojej karierze nigdy nie miał problemu ze zrobieniem wagi, 39-latek powiedział, że zawsze był cięższy w wadze średniej, ale nigdy nie przekroczył wymaganego limitu. Zdaniem Ronaldo, zmiana kategorii wagowej poprawi nie tylko jego zdrowie fizyczne, ale także psychiczne ponieważ nie będzie musiał się tak bardzo martwić o wagę.

„Miałem dobry obóz, jestem super zrelaksowany, spokojny. Nie zmagam się z robieniem wagi i to daje mi pewność siebie. W takich chwilach twój nastrój na pewno się poprawia. Kiedy chudniesz, naturalnie wpadasz w gorszy nastrój. Kiedy tnę wagę, staję się nie do zniesienia – przyłapałem się na tym, że krzyczałem w swoim pokoju, nie wiedząc, dlaczego jestem taki zły. Teraz jestem spokojny, zrelaksowany, po prostu jem, więc nie cierpię.

Jestem całkiem dużym facetem w wadze średniej, każdy to widzi. Nigdy nie warzyłem 220, ale 213 funtów było najcięższą wagą w jakiej chodziłem. To moja naturalna waga teraz, 213, 216, to niewiele. Już powoli zbijam tę wagę, bo nie muszę cierpieć, więc już jem mniej i jestem lżejszy”.

W swojej ostatniej walce w kwietniu, Ronaldo Souza przegrał przez jednogłośną decyzję z Jackiem Hermanssonem. Te porażkę poprzedziła wygrana przez nokaut w starciu z byłym mistrzem wagi średniej Chrisem Weidmanem w listopadzie 2018 roku.

Posted in MMA, Polskie MMAComments (0)

Jan Błachowicz przewiduje wynik walki z Ronaldo Souza na UFC Fight Night 164

Jan Błachowicz Instagram

Po efektownym znokautowaniu w drugiej rundzie byłego mistrza wagi średniej UFC Luke’a Rockholda, Jan Błachowicz stwierdził, że teraz czas na walkę o tytuł z mistrzem wagi półciężkiej Jonem Jonesem. Jednak UFC miało inne plany i zestawiło Błachowiczowi pojedynek z Ronaldo Souzą na gali UFC Fight Night 164.

Posted in MMA, Polskie MMAComments (0)

Problemy psychiczne nieomal doprowadził Ronaldo Souzę do zakończenia kariery

Michael Reaves/Getty Images

Przyszły rywal Jana Błachowicza, były mistrz wagi średniej Strikeforce i długoletni zawodnik wagi średniej UFC Ronaldo Jacare Souza podzielił się z opinią publiczną tym, że od pewnego czasu zmagał się z problemami natury psychicznej.

Brazylijczyk oznajmił, że problemy te były na tyle poważne, że prawie doprowadziły go do momentu w którym poważnie myślał o zakończeniu kariery. Oto, co w tej kwestii powiedział w ostatnim wywiadzie dla MMAFighting.com.

„Człowieku, myślałem o zaprzestaniu rywalizacji. Miałem problem psychologiczny, byłem wypalony. Jechałem na siłownię, płakałem w samochodzie i mówiłem: „Człowieku, co ja robię idąc na siłownię?

Moja żona znalazła dla mnie psychologa, pracuję nad tym raz w tygodniu i to bardzo mi pomogło. Jestem bardzo zadowolony z możliwości powrotu do walki, jestem szczęśliwy i podekscytowany oraz trenuję jak nigdy dotąd. W moim życiu dzieje się wiele dobrych rzeczy. Trzy miesiące temu płakałem w drodze na siłownię, łzy płynęły mi z oczu i nie wiedziałem dlaczego. „Co ja robię, człowieku? Przestanę walczyć, nie chcę tego w moim życiu”. I nagle wszystko stało się znowu nowe. Mam możliwość wystąpienia w walce wieczoru, znów jestem podekscytowany, trenuję, wiesz? Dede Pederneiras (trener) był fenomenalny, bardzo mi pomógł. Nie mam słów, jak wyrazić moją wdzięczność. Podziwiałem go już wcześniej i teraz, kiedy pracujemy razem, podziwiam go jeszcze bardziej”.

Jacare dodał, że on i jego psycholog zidentyfikowali przyczynę jego ostatnich problemów ze zdrowiem psychicznym, jednak Brazylijczyk chce zachować to w tajemnicy.

„Jest to coś, o czym nie wspomnę, nie będzie to korzystne dla nikogo, jeśli o tym wspomnę, ale my to zidentyfikowaliśmy. Każdy ma problemy. Tam skąd pochodzę, gdyby ktoś mi powiedział, że mam problemy psychologiczne, powiedziałabym: „Bracie, ten gość jest szalony”. Jesz gówno, że gadasz takie bzdury?” Powiedziałbym coś takiego [śmiech]. Nie mam problemu z mówieniem o tym, myślę, że jest to dobre, że ludzie również identyfikują swoje problemy. Niektórzy ludzie uważają, że ci, którzy się zabijają, są tymi, którzy mają problemy, a to nie jest fajne.

Szczerze mówiąc, nie chcę o tym mówić. Chcę tylko powiedzieć, że moja rodzina bardzo mi pomogła, moja żona bardzo mi pomaga i to właśnie pomogło mi wrócić do zdrowia. Moja żona była tą osobą, która znalazła dla mnie tego psychologa. Powiedziałem jej: „Oszalałaś? Dlaczego miałbym rozmawiać z psychologiem? Nie jestem szalony”. I to była najlepsza rzecz, jaką kiedykolwiek zrobiłem – żeby to zaakceptować i nad tym popracować”.

Ronaldo Souza powróci do Oktagonu 16 listopada, kiedy to zadebiutuje w dywizji półciężkiej mierząc się w walce z Janem Błachowiczem w walce wieczoru gali UFC Fight Night 164 w Sao Paulo w Brazylii.

W ostatnich pięciu walkach, Ronaldo Souza (26-7, 1 NC) walczył ze zmiennym szczęściem wygrywając tylko dwie walki z Derekiem Brunsonem i Chrisem Weidmanem. Przegrywał natomiast z Robertem Whittakerem, Kelvinem Gastelumem i Jackiem Hermanssonem.

Z kolei Jan Błachowicz (24-8) jest w znacznie lepszej sytuacji, ponieważ po dobrej serii czterech zwycięstw z rzędu, przegrał przedostatnią walkę z Thiago Santosem, ale już w ostatnim pojedynku znokautował byłego mistrza wagi średniej Luke’a Rockholda.

Posted in MMAComments (0)

Ronaldo Souza celuje w rewanż z Kelvinem Gastelumem na gali UFC 244

Mike Roach/Zuffa LLC/Zuffa LLC via Getty Images

Czołowy zawodnik wagi średniej UFC, Ronaldo Jacare Souza jest gotowy do powrotu do Oktagonu i chce zmierzyć się w pojedynku rewanżowym z byłym przeciwnikiem Kelvinem Gastelumem na listopadowej gali UFC 244.

Po tym, jak były pretendent do tytułu Kelvin Gastelum rozpoczął kampanię na rzecz swojej kolejnej walki na UFC 244 zaplanowanej na 2 listopad w Nowym Jorku, Jacare zasypał go na Twitterze wieloma wyzwaniami od pojedynku rewanżowego.

„Chciałbym jeszcze raz zawalczyć w Nowym Jorku. Zróbmy to!”

Jacare i Gastelum zmierzyli się na UFC 224 w maju 2018 roku i wówczas to Gastelum odniósł zwycięstwo przez niejednogłośną decyzję. Pomimo tego, że zadał więcej ciosów niż Gastelum, Jacare udanie obalił rywala tylko jeden raz na 9 prób, podczas gdy Gastelum sprawił Brazylijczykowi jeden nokdaun.

Po zwycięstwie nad Souzą, Gastelum zmierzył się z Israelem Adesanyą w walce o tymczasowy tytuł wagi średniej, która również była bardzo wyrównana i zakończyła się zwycięstwem Adesanyi przez jednogłośną decyzję.

Dużo mówiło się o tym, że Jacare może odejść na emeryturę na początku tego roku, Brazylijczyk wyraźnie zaznaczył, że chciałby stoczyć przynajmniej jeszcze jedną walkę, a Gastelum jest jego celem od początku tego roku.

Po porażce z Gastelumem, Jacare walczył dwa razy, wygrywając przez TKO z byłym mistrzem wagi średniej Chrisem Weidmanem i przegrywając ostatnią walkę w kwietniu z Jackiem Hermanssonem przez decyzję.

W związku z pojedynkiem Israela Adesanyi i Roberta Whittaker, którzy w październiku stoczą walkę unifikacyjną o tytuł mistrza wagi średniej na UFC 243, walka pomiędzy Kelvinem Gastelumem i Ronaldo Souzą może mieć wpływ na kolejną walkę tytuł wagi średniej. Jacare był nieugięty w kwestii zdobycia tytułu, ponieważ zawsze był czołowym pretendentem w dywizji, ale nie otrzymał jeszcze szansy na wywalczenie tytułu.

Do tej pory ogłoszono tylko dwie walki na gali UFC 244: walkę w wadze ciężkiej pomiędzy Derrickiem Lewisem i Blagoyem Ivanovem oraz walkę w wadze półciężkiej pomiędzy Coreyem Andersonem i Johnny’m Walkerem.

Posted in MMAComments (0)

Jack Hermansson nowym przeciwnikiem Ronaldo Suzy na gali UFC on ESPN 3

Mike Roach/Zuffa LLC/Zuffa LLC via Getty Images

Gala UFC on ESPN 3 w Fort Lauderdale ma nową walkę wieczoru. Jak poinformowało ESPN, Jack Hermansson zastąpi Yoela Romero w pojedynku z Ronaldo Jacare Souza.

Będzie to niesamowicie szybki powrót do Oktagonu dla Jacka Hermanssona (19-4), który dopiero pokonał Davida Brancha na ostatniej gali UFC on ESPN 2 w Filadelfii. Dzięki temu zwycięstwu Hermansson zajął 10. miejsce w rankingu wagi średniej i powiększył serię zwycięstw do trzech wygranych walk. Oprócz wspomnianego już Davida Brancha, Hermansson pokonał Thalesa Leitesa i  Geralda Meerschaerta.

Ostatnia walka Ronaldo Souzy (26-6, 1 NC) miała miejsce w listopadzie zeszłego roku przeciwko byłemu mistrzowi wagi średniej Chrisowi Weidmanowi na gali UFC 230. Souza goni za walką o pas od czasu, gdy był następnym w kolejce do walki z mistrzem Michaelem Bispingiem w 2016 roku. Niestety, Souza nie otrzymał szansy walki z Bispingiem i nadal czeka na ten jeden pojedynek. Jacare traci cierpliwość i zapowiada, że jeśli nie dostanie walki o tytuł, to zakończy karierę.

ESPN poinformowało jednak, że Ronaldo Souza dostał gwarancję, że po zwycięstwie nad Jackiem Hermanssonem, otrzyma walkę o pas ze zwycięzcą pojedynku unifikacyjnego tytuł wagi średniej między rywalizującymi o tymczasowy tytuł Israelem Adesanya i Kelvinem Gastelumem a mistrzem Robertem Whittakerem.

Gala UFC on ESPN 3 odbędzie się 27 kwietnia w BB&T Center w Fort Lauderdale.

Posted in MMAComments (0)

Ronaldo Souza jednym zdaniem komentuje rewanż z Yoelem Romero na gali UFC on ESPN 3

Mike Roach/Zuffa LLC/Zuffa LLC via Getty Images

Dołączając do organizacji UFC w 2013 roku, były mistrz wagi średniej Strikeforce Ronaldo Jacare Souza był bardzo blisko walki o tytuł mistrza wagi średniej UFC. Od tego czasu wciąż pozostaje w czołówce dywizji, ale niestety do tej pory nigdy nie miał okazji zawalczyć o pas.

Posted in MMAComments (0)

Ronaldo Souza dostał propozycję walki z Jaredem Cannonierem. Jacare chce walczyć z Kelvinem Gastelumem lub Israelem Adesanya

Mike Roach/Zuffa LLC/Zuffa LLC via Getty Images

Swoją ostatnią walkę w Oktagonie Ronaldo Jacare Souza stoczył w listopadzie ubiegłego roku zdobywając jedno z największych zwycięstw w karierze nokautując w trzeciej rundzie byłego mistrza wagi średniej Chrisa Weidmana na gali UFC 230. Pojawia się pytanie, co dalej z Brazylijczykiem?

Na tej samej gali bezpośrednio przed walką Souzy, byliśmy świadkami  innego dużego zwycięstwa  Jareda Cannoniera, który pokonał przez TKO w drugiej rundzie byłego mistrza World Series of Fighting, Davida Brancha.

Pierwotnie to Jacare miał zmierzyć się z Branchem, podczas gdy Cannonier miał być rywalem Alessio Di Chirico na innej gali.

Serwis Combate poinformował, że UFC zaoferowało Ronaldo Jacare Souzie walkę na gali UFC 237 zaplanowanej na 11 maja, a jego rywalem miałby być Jared Cannonier, który już zaakceptował tę walkę. Jednak Brazylijczyk nie wydaje się zbytnio zainteresowany tym pojedynkiem. Walka ta byłaby dla Cannoniera drugą walką w kategorii 185 funtów w jego karierze.

Zamiast tego Jacare liczy na rewanż z Kelvinem Gastelumem, który pokonał go przez niejednogłośną decyzję na gali UFC 224 w maju 2018 roku. Jeśli ta walka nie doszłaby do skutku, to Brazylijczyk chce zmierzyć się ze wschodzącą gwiazdą i pretendentem do tytułu Israela Adesanya, który niedawno pokonał Andersona Silvę na gali UFC 234.

Niestety dla Jacare’a, do żadnej z tych dwóch walk może nie dojść, ponieważ zarówno Gastelum jak i Adesanya liczą teraz na pojedynek o pas z mistrzem  Robertem Whittakkerem lub starcia o tytuł tymczasowego mistrza między sobą.

Jacare jest zainteresowany rywalizacją na gali UFC 237, która odbędzie się w Kurytybie w Brazylii, niezależnie od wszystkiego. Ma on tylko nadzieję, że będzie mógł zawalczyć o tymczasowy tytuł lub przynajmniej o miano pretendenta do tytułu.

Zasadniczo następna walka Jacare może zależeć od tego, jak szybko Whittaker wróci do gry po problemach zdrowotnych, ponieważ jest prawdopodobne, że Gastelum, który miał się z nim zmierzyć wciąż dostanie walkę o pas. Wówczas Adesanya mógłby stoczyć walkę w której jego rywalem mogłby zostać Ronaldo Souza.

Posted in MMAComments (0)

Anderson Silva odpowiedział na krytykę Ronaldo Souzy: Nie wiem dlaczego tak mówi, ale to nie moja wina

andersonzaca.com

Anderson Silva zdziwił się słysząc niedawny komentarz swojego rodaka Ronaldo Souzy, który stwierdził, że Pająk nie zasługuje na walkę o pas wagi średniej jeżeli pokona Israela Adesanyę na gali UFC 234.

Prezydent UFC Dana White ogłosił, że zwycięzca pojedynku Silva vs Adesanya dostanie walkę o pas wagi średniej i to nie spodobało się Jacare, który już od lat stara się o walkę o tytuł, ale bezskutecznie.

Podczas wczorajszej konferencji prasowej w swoim nowo otwartym klubie Spider King w Las Vegas, Anderson Silva odniósł się do słów Ronaldo Souzy. Były mistrz wagi średniej UFC nie ukrywał, że zaskoczyła go wypowiedź Souzy, zwłaszcza, że byli klubowymi kolegami trenując jeszcze w Brazylii.

„Kiedy Jacare przyjechał do mojego klubu w Brazylii, otworzyłem mu drzwi do mojej siłowni i bardzo mu pomagałem i wspierałem go. Jestem bardzo zaskoczony, że Jacare mówił o tej sytuacji, szczególnie dlatego, że mnie szanuje. Wielokrotnie próbowałem pomóc Jacare. Walczyłem z Daną [White’em] i Edem Soaresem, gdy Jacare zbliżył się do walki o pas.”

Ronaldo Souza stwierdził, że Anderson Silva wrócił dopiero z zawieszenia po oblanych testach antydopingowych i dostanie szansę na walkę opas tylko ze względu na swoje nazwisko. Ponadto Souza uważa, że ostatnia wygrana Israela Adesanya z Derekiem Brunsonem również nie jest zwycięstwem, które może mu gwarantować walkę o pas. Jacare podkreślił też, że on pokonał byłego mistrza Chrisa Weidmana w swojej ostatniej walce i nie dostał walki o pas, ale gdyby to Weidman wygrał walkę, wówczas on dostałby szansę na walkę o pas.

Anderson Silva powiedział też, że jednym z powodów, dla których zaakceptował walkę z Israelem Adesanya było to, że Dana White obiecał mu za zwycięstwo walkę o tytuł. Przesłanie Silvy do jego starego przyjaciela jest takie, że nie był to jego wybór – to był wybór UFC.

„Nie wiem [dlaczego] Jacare to robi, ale to nie moja wina. Staram się robić wszystko jaknaj lepiej w mojej pracy. I w tym rzecz, że Dana zaproponował mi, abym ponownie zawalczyło pas. To nie moja wina. Muszę to powiedzieć „Jaca”, to nie ja. To Dana White.”

Posted in MMAComments (0)

Ronaldo Souza rozczarowany i oburzony decyzją o zagwarantowaniu Andersonowi Silva walki o pas

Mike Roach/Zuffa LLC/Zuffa LLC via Getty Images

Ronaldo Souza nie jest zadowolony z tego, że Andersonowi Silva obiecano walkę o pas jeśli pokona Israela Adesanyę

Prezydent UFC, Dana White potwierdził, że zwycięzca pojedynku Anderson Silva vs Israel Adesanya na gali UFC 234, najprawdopodobniej otrzyma walkę o tytuł wagi średniej. Dla Ronaldo JacareSouzy, który od lat robi co może, aby dostać walkę o pas, ta informacja nie jest tym, co chciał usłyszeć.

W rozmowie z brazylijskim serwisem Portal do Vale Tudo, Jacare odniósł się do decyzji UFC w kwestii zagwarantowania walki o tytuł Andersonowi Silva, który niedawno wrócił z zawieszenia przez USADA.

„Rzeczywistość jest taka, że Anderson wraca po dopingu.Był wyrzucony z rankingów.”

Souza przyznał następnie, że kusi go, aby zmienić swoją strategię i rozpocząć trash talk w nadziei, że  dzięki temu uda mu się w końcu dostać walkę opas, ale stwierdził, że to po prostu nie jest w jego stylu.

„Zacznę robić dużo gówna, obrażać wszystkich, żebym mógł walczyć o pas. Moje zasady, moje wartości nie podlegają negocjacjom. Jeśli na to zasługuję, to na to zasługuję. Jeśli dasz mi to lub nie dasz mi tego, nie zmienię się.

Nie będę się zmieniał. Jestem taki i taki jest mój punkt widzenia. Rzeczywistość jest taka, że kiedy ja i Chris Weidman wałczyliśmy ze sobą, było wiele szacunku. Wszyscy mówili o tym szacunku i wszyscy mówili również o naszej walce. To, co robimy poza Oktagonem, nie ma nic wspólnego z tym, co robimy wewnątrz niego.”

Co ciekawe, Brazylijczyk powątpiewa w to, że Israel Adesanya zasługuje na walkę o pas – zwłaszcza po znokautowaniu Dereka Brunsona, którego sam już dwukrotnie pokonał.

„Nie zasługuje na to. On dopiero wygrał z Derekiem, który przyszedł do tej walki cały w strachu, to było widoczne. Co zrobił Derekowi? Przepraszam, ale ja zrobiłem to dwa razy i zrobiłem to lepiej od niego, a nawet nie jestem uderzaczem.”

Posted in MMAComments (0)

Ronaldo Souza odmawia stoczenia walki w 2019 roku o ile nie będzie to walka o pas

Mike Roach/Zuffa LLC/Zuffa LLC via Getty Images

Ronaldo Jacare Souza domaga się walki o pas wagi średniej już od 2015 roku, kiedy jeszcze Chris Weidman był mistrzem, ale jest skłonny poczekać jeszcze dłużej, jeśli będzie taka konieczność. Read the full story

Posted in MMAComments (0)

Ronaldo Souza o swoich planach na przyszłość i kontrowersyjnej decyzji sędziego w walce z Chrisem Weidmanem

Mike Roach/Zuffa LLC/Zuffa LLC via Getty Images

Po zwycięstwie z byłym mistrzem wagi średniej UFC Chrisem Weidmanem na gali UFC 230, były mistrz Strikeforce Ronaldo „Jacare” Souza będzie chciał zaczekać na walkę o pas. Read the full story

Posted in MMA2 komentarze

Ronaldo „Jacare” Souza pokonuje Chrisa Weidmana po prawdziwej wojnie w stójce na gali UFC 230

Jeff Bottari/Zuffa LLC/Zuffa LLC via Getty Images

W pojedynku co-main event gali UFC 230 doszło do walki między byłym mistrzem wagi średniej Chrisem Weidmanem a Ronaldo „Jacare” Souza z którego zwycięsko przed czasem wyszedł Brazylijczyk. Read the full story

Posted in MMA6 komentarzy

Dzisiaj polecamy


Najbliższa gala

ONE Championship 105: Mark of Greatness

Data: 6.12.2019, Axiata Arena, Kuala Lumpur – Malezja

GLORY 73: Shenzhen

Data: 7.12.2019, Shenzhen Bay Sports Centre, Shenzhen – Chiny

KSW 52: Askham vs. Khalidov

Data: 7.12.2019, Arena Gliwice – Gliwice

UFC on ESPN 7: Overeem vs. Rozenstruik

Data: 7.12.2019, Capital One Arena, Washington – USA

Zobacz więcej gal »

Współpraca

Patronat medialny





Fight24 na FB i Twitter



Zaprzyjaźnione kluby

fight24 mma

Polecane serwisy

Kontakt

Znajdź nas na

Informacje

Popularne tagi

Alistair Overeem Anderson Silva Bellator BJJ BJ Penn boks Brock Lesnar Cain Velasquez Dana White Dan Henderson DREAM Fedor Emelianenko fight24.pl Frank Mir Gegard Mousasi Georges St. Pierre Grappling GSP Jan Błachowicz Jon Jones Josh Barnett Junior Dos Santos K-1 kickboxing KSW Lyoto Machida Mamed Khalidov Mariusz Pudzianowski mma MMA INFO MMA News Muay Thai Nick Diaz Randy Couture Rashad Evans Shane Carwin Tito Ortiz Tomasz Drwal TUF UFC

© 2019 FIGHT24.PL – MMA i K-1, UFC.