Tag Archive | "Paweł Jóźwiak"

Andrzej Grzebyk kończy współpracę z FEN po zarzutach ze strony szefa organizacji Pawła Jóźwiaka

Andrzej Grzebyk Instagram

Na polskiej scenie MMA zrobiło się gorąco po tym, jak podwójny mistrz organizacji FEN w kategoriach półśredniej i średniej, Andrzej Grzebyk poinformował, że kończy współpracę z organizacją Fight Exclusive Night.

Andrzej Grzebyk umieścił na swoich mediach społecznościowych obszerne oświadczenie, w którym poinformował o zakończeniu współpracy z organizacją FEN.

Grzebyk nawiązał w oświadczeniu do słów prezesa FEN, Pawła Jóźwiaka, który po gali Babilon MMA 10 skrytykował go za to, że nie chce przyjąć walki z mistrzem wagi półśredniej Babilon MMA, Danielem Skibińskim, który rzucił mu wyzwanie. Paweł Jóźwiak zarzucił Grzebykowi cwaniactwo i kalkulowanie oraz brak profesjonalizmu, który nie przystoi mistrzowi po tym jak odmówił walki ze Skibińskim. Prezes dodał również, że jest mu wstyd za takie zachowanie Grzebyka, który jeśli nie chce podjąć wyzwania, powinien zrzec się tytułu mistrza.

Z kolei Andrzej Grzebyk stwierdził, że nie wyklucza walki z Danielem Skibińskim, ale ta walka musiałaby się odbyć za odpowiednie pieniądze, a ponadto jego celem jest teraz dostanie się do UFC.

Na te rewelacje bardzo szybko zareagował współwłaściciel organizacji KSW Martin Lewandowski, który swoim wpisem na Twitterze sprowokował wymianę zdań między nim, a organizacją FEN i Pawłem Jóźwiakiem.

Martin Lewandowski: Dochodzą mnie słuchy, że Andrzej Grzebyk (podwójny mistrz) zakończył współpracę z dotychczasowym pracodawcą z powodów finansowych. Jakby co znam pewną organizację z Polski, która płaci zawodnikom naprawdę dobre pieniądze i mogę nawet podać namiary… 😉”

Na ten wpis natychmiast pojawiła się odpowiedź z oficjalnego Twittera organizacji FEN, a następnie Martin Lewandowski i Paweł Jóźwiak wdali się w polemikę:

FEN MMA: Panie Martinie . Tak informacyjnie, Andrzej Grzebyk posiada nadal wiążący kontrakt z nasza organizacją .

Nie wątpimy iż Pan jako osoba ,tworząca  od podstaw Polski Związek MMA , uszanuje ten fakt .

Pozdrawiamy”

Paweł Jóźwiak: (usunięty tweet) Nie wiem czy zakończył ! Ale wiem że nadal ma wiążący kontrakt ! W ostatnim wywiadzie wspominał Pan o etyce zawodowej itd, odnośnie sytuacji z Mateuszem Gamrotem ? Czyżby się coś zmieniło 😉

Pozdrawiam”

Martin Lewandowski: zawsze respektowałem kontrakty podpisane przez zawodników z innymi organizacjami i tego też zawsze oczekuje od naszych zawodników. Jeżeli macie Państwo ważny kontrakt i wywiązujecie się z niego, to nie ma powodu do obaw.”

FEN MMA: Bardzo nas cieszy takie podejście do sprawy p.Martinie. Zawsze wywiązujemy się z naszych kontraktów..Chociaż w przeszłości bywało różnie między naszymi organizacjami, mamy nadzieje ze ten etap już za nami

Polskie mma zasługuje na cywilazcje i wzajemny szacunek  promotorów Pzdr”

Posted in Polskie MMAComments (0)

Paweł Jóźwiak przed FEN 26: „Nasi zawodnicy nie boją się walk poza FEN. Wygrywają tam, gdzie inni nie chcą jechać.”

FEN

Kiedy karta walk gali FEN 26 została ułożona i która walka zapowiada się najciekawiej? Czy we Wrocławiu FEN zorganizuje najlepszą galę 2019 roku i jakie są plany na kolejne 12 miesięcy? Czy obawia się o frekwencję w hali Orbita i czy Wrocław tęsknił za FEN? Zapraszamy do przeczytania rozmowy z Pawłem Jóźwiakiem, prezesem Fight Exclusive Night.

24 dni przed galą FEN zamknął kartę walk 26. edycji.
Paweł Jóźwiak: A mogliśmy zrobić to dużo szybciej, bo wszyscy zawodnicy o swoim występie we Wrocławiu wiedzą od bardzo dawna. 24 dni, a równie dobrze mogło być 40 czy nawet więcej, ale nie można odkrywać wszystkich swoich kart zbyt szybko. Mam nadzieję, że wszyscy będą zdrowi i taki skład zaprezentuje się w hali Orbita.

Trudno było ułożyć tę kartę walk?
PJ: Nie, już po FEN 24 wiedziałem, jak ta karta ma wyglądać. Chodzi oczywiście o trzon, bo resztę dobierałem sukcesywnie. Podczas gali w Ostródzie karta była w 90% gotowa. Zawodnicy chcą u nas walczyć, sami dzwonią i pytają, czy znajdzie się dla nich miejsce na karcie walk. Jeżeli zawodnik chce walczyć, prezentuje odpowiedni poziom, potrafi pomóc nam w promocji wydarzenia, to może u nas występować bardzo często.

Problem z częstotliwością walk doskwiera zawodnikom w wielu organizacjach.
PJ: Wiem, ale my patrzymy na siebie. Grzebyk chciał walczyć w drugiej połowie roku – proszę bardzo. Dusza z Zadorą byli brani pod uwagę podczas gali w Ostródzie. Jednemu urodziła się córka, drugi miał ślub, kupił dom itp. – ja to wszystko rozumiem. Uporządkowali swoje sprawy, porozmawialiśmy, są gotowi – możemy dawać ich na kartę walk.

Niektórzy między walkami na FEN walczą poza organizacją.
PJ: I bardzo się z tego cieszę. Rębecki wygrał Chinach, Bajor w Rosji, gdzie wszyscy boją się walczyć. Łopaczyk próbował się odbudować, więc dostał możliwość stoczenia dwóch walk poza federacją, żeby nabrać pewności siebie przed kolejnym wyzwaniem, które na niego czeka. Żaden z naszych zawodników poza FEN nie przynosi wstydu. Powiem więcej – jestem z nich dumny, bo nie są tylko bohaterami w swojej własnej piaskownicy. Ich poziom łatwo można zweryfikować. Ta weryfikacja stawia nas w dobrym świetle.

We Wrocławiu będzie bardzo dużo „ciasnych” walk.
PJ: Wiadomo – są faworyci więksi lub mniejsi – to jak wszędzie. Mógłbym budować Łopaczyka zestawiając go z boomem, aby wygrał łatwo i mielibyśmy młodego chłopaka z długą serią zwycięstw na naszych galach. Po co? Kibiców nie można oszukiwać, wiedza na temat MMA jest coraz większa, a moim celem nie jest zrobienie gali, podczas której wygrają wszyscy zawodnicy z czerwonego narożnika. Taki sport mnie nie interesuje. Stąd przed Tymkiem stoi wyzwanie. Jak przed każdym, kto wejdzie do klatki.

Dusza z Gniadkiem…
PJ: To będzie hit. To będzie – kto wie – być może najlepsza walka 2019 roku w polskim MMA. Nie żartuję, mówię poważnie. To może być pojedynek podobny do tego Grzebyka z Gniadkiem – absolutnie wyjątkowa bitwa, która skończyć się może w każdy sposób. Nie mam pojęcia, kto wyjdzie z niej zwycięsko.

Kijańczuk natomiast wygrać musi.
PJ: Musiał i miał zdaniem wielu wygrać również z Kowalskim, ale nie potrafił zachować zimnej krwi i dał się zaskoczyć bardziej doświadczonemu od siebie zawodnikowi. Jeżeli znowu Rafał wejdzie przebojem w ten pojedynek, to Zontek to wykorzysta. On potrafi sprawiać niespodzianki, potrafi zaskakiwać. Kijańczuka czeka ciężka przeprawa.

Aktualny czy były mistrz? Kto wygra w jedynej na karcie walk walce w K-1?
PJ: Na pewno obaj chcą wygrać i obaj wiedzą, jak to jest być na szczycie. Faworytem jest Zadora, który jest wyraźnie na fali, ale rozmawiałem jakiś czas temu z Wojtkiem i nigdy nie widziałem go tak pewnego siebie. Dużo pracuje nad techniką bokserską ze swoim bratem i byłym trenerem Tomasza Adamka, Gusem Currenem. On naprawdę wierzy w to, że znowu wejdzie na szczyt.

Grzebyk żegna się z kategorią średnią?
PJ: Przed walką wspominał o tym, ale w sporcie nigdy nie można być niczego w stu procentach pewnym. Na pewno docelowo Andrzej celuje w kategorię półśrednią, mimo że nie ma dużego doświadczenia w pojedynkach w limicie 77. Zdaje sobie sprawę ze wszystkich atutów, które w półśredniej będą po jego stronie, a którymi nie będzie górował nad rywalami kategorię wyżej. Wiem już nawet, z kim zawalczy w następnej walce, czyli obronie drugiego pasa.

Bajor z Sianosem, to?
PJ: To ciężka artyleria. Jeden cios, jedna śmierć – tak powiedział kiedyś Andrzej Janisz. Jak Sianos trafi to konia przewróci. Gdy jednak Bajor go obali, to na pewno będzie miał więcej argumentów po swojej stronie. Sianos nie tylko wygrywa wszystkie swoje walki przed czasem. Jego nigdy nikt nie znokautował i nie poddał – nawet na treningach. To jest ewenement, który ma spore szanse być czołowym zawodnikiem w kategorii ciężkiej w naszym  kraju. Już jest wysoko, a może być jeszcze wyżej.

Wszyscy spodziewali się mniej sportowej walki Trybsona.
PJ: A będzie sportowa, bo zmierzą się ze sobą prawdziwi sportowcy. Już nie chcę słuchać, że Trybson to freak, który próbuje swoich sił na macie. To że ostatnio pobił mało poważnego „zawodnika” to inna kwestia. U nas będzie bił się z dobrymi sportowcami. Nie damy mu oczywiście od razu Jon Jonesa, ale Jarek Lech to solidna firma i nie wiem jako matchmaker, który z wojowników okaże się lepszy w tym pojedynku.

Jak idzie sprzedaż biletów?
PJ: Dobrze, bardzo dobrze. Spodziewamy się najlepszej frekwencji podczas naszych gal we Wrocławiu. Zrobimy wszystko, aby kibice po walkach swoich ulubionych zawodników nie opuszczali hali i zostali na swoich miejscach do końca – mamy przygotowane pomysły, jak to zrobić – jesteśmy w dobrej myśli.

Gala FEN 26 będzie najlepszą w 2019 roku?
PJ: To się okaże po gali, ale na pewno zapowiada się najlepiej. Na papierze jest wszystko, aby tak było. Bilety sprzedają się od początku wybornie, więc mam nadzieję, że pod tym względem również tak będzie. Na pewno chcemy dawać kibicom igrzyska i walki, które będą im się podobały, które będą trzymały w napięciu.

Co w 2020 roku?
PJ: Przyspieszymy – tylko mogę tylko powiedzieć. Kibiców naszej federacji czeka wiele dobrego.

KARTA WALK FEN 26:

84 KG, MMA: Andrzej Grzebyk vs Robert Fonseca*
77 KG, K-1: Dominik Zadora vs Wojciech Wierzbicki*
93 KG, MMA: Marcin Zontek vs Rafał Kijańczuk
93 KG, MMA: Paweł Trybała vs Jarosław Lech
-120 KG, MMA: Szymon Bajor vs Marcin Sianos
77 KG, MMA: Szymon Dusza vs Kamil Gniadek
84 KG, MMA: Krystian Bielski VS Adrian Bartosiński
77 KG, MMA: Tymoteusz Łopaczyk VS Michał Golasiński
70 KG, MMA: Łukasz Charzewski vs Krystian Blezień

Kup bilet na galę FEN 26 na portalu: www.eventim.pl.

Informacja prasowa

Posted in Polskie MMAComments (1)

Oświadczenie Pawła Jóźwiaka na temat Radosława Paczuskiego i Normana Parke

Szef federacji Fight Exclusive Night, Paweł Jóźwiak wydał oświadczenie w którym odniósł się do sytuacji dotyczących dwóch zawodników – Radosława Paczuskiego i Normana Parke.

O sytuacji Radosława Paczuskiego:

„Sytuacja jest bardzo złożona. Jest to dla mnie policzek, że Radek pierze pewne brudy publicznie. Nie chciałem tego wątku poruszać, bo długo ze sobą współpracowaliśmy, ale jeżeli zawodnik teraz pluje na naszą federację, to nie mogę obok tego przejść obojętnie.

Radek wynegocjował z nami kontrakt przed walką ze Stanisławem Zaniewskim o pas mistrzowski. Kontrakt obowiązywał na dwa lata, czyli kończy się z końcem 2019 roku. Radek zdobył pas, miał go bronić w październiku 2019 rok, ale nabawił się kontuzji. Później, przed walką w Warszawie, napisał do mnie sms-a (którego opublikuje później na Facebooku), żeby go nie ogłaszać na Warszawę, bo on za te pieniądze na pewno nie będzie walczył. Suma kontraktu była pięciocyfrowa, a on domagał się podwyżki, mimo że zawalczył tylko raz. Pojawił się temat występu w Warszawie na ACA. Nie chciałem się na to zgodzić, bo walka odbywała się w tym samym miejscu, w tej samej hali, cztery tygodnie przed FEN 24.

Spotkaliśmy się w cztery oczy. Radek powiedział, że albo dostanie trzy razy więcej pieniędzy, niż ma obecnie za walkę, albo dostanie dwukrotną podwyżkę i chce walczyć na obu galach.

Powiedziałem: Radek, ale ty masz z nami ważny kontrakt.
Na to usłyszałem coś, czego nie zapomnę. Radek spojrzał mi prosto w oczy i powiedział: Dla mnie ten kontrakt jest tyle wart, co gówno.

Nie spałem dwie noce, bo nigdy nikt mnie tak nie potraktował, jak on. Żaden zawodnik. Moi wspólnicy byli przeciwni, ale ja zgodziłem się na jego występ na ACA. Ostatecznie Radek dostał podwyżkę i za walkę otrzymał 150% wynagrodzenia, które było zawarte w kontrakcie.

Radek dostał propozycję walki z Łukaszem Radoszem. Powiedział, że nie zamierza się z nim bić, bo powiedział, że będzie nudna, nie pasuje mu jego styl i zaczął wymyślać. Potem była opcja obrony pasa z Darrenem Ansteyem, ale dwa tygodnie przed galą, gdy Anstey miał już kontrakt podpisany na pięć rund, Radek powiedział, że nie będzie robił wagi i znowu chce więcej pieniędzy. Koniec końców stwierdził, że wagi mu się robić nie chce i wymusił na nas catchweight 88 kilogramów.

Chciałem powiedzieć w jednym z wywiadów po walce, że Radek nie jest już naszym mistrzem. Ugryzłem się w język. Tak naprawdę jeżeli zawodnik rok nie broni tytułu, to powinien być mu on zabrany. Nie chciałem jednak tego robić, bo – tak jak mówię – naprawdę nie dążyłem do kłótni i chciałem się dogadać. Potem Paczuski zaczął nas obrażać. Nas, jako federację. Ogłaszam zatem: Radek pasa już nie odzyska. Ani formalnie, ani fizycznie. Nie jesteśmy już zainteresowani jego usługami.

Radek dostał całe wynagrodzenie. Zgoda – część z opóźnieniem, ale pierwsza tura to było więcej niż zapisane w kontrakcie. Wszyscy nasi zawodnicy w historii zawsze otrzymali wynagrodzenie. Nie ma nawet jednego zawodnika, któremu wisimy kasę. Nie odwołaliśmy żadnej gali od ponad pięciu lat. To o czymś świadczy.

O sytuacji Normana Parke:

Z Normanem podpisaliśmy kontrakt. Otrzymał od nas również 6 tysięcy funtów zaliczki. Prosił o to, miał problemy finansowe, zgodziliśmy się. Ogłosiliśmy jego walkę z Lubinie. Do dziś nie wypłacił nam nawet złotówki. Zgłosiła się do nas kancelaria prawna, która zajmuje się prawem w sporcie. Sprawą już się zajmują. Wszystkie nasze sprawy kontraktowe, które kiedyś zbagatelizowaliśmy, w końcu będą rozwiązane.”

Informacja prasowa

Posted in Polskie MMAComments (0)

Paweł Jóźwiak przed FEN 24: Kibica dzisiaj nie wolno oszukiwać

FEN

Prezes federacji Fight Exclusive Night Paweł Jóźwiak nie może doczekać się sobotniej gali FEN 24, która zapowiada się na najciekawsze wydarzenie w ponad pięcioletniej historii organizacji. – Dziś widza nie można oszukiwać. Świadomość o sportach walki jest tak duża, że tylko serwując naprawdę wykwintne danie można spodziewać się okazałego napiwku.

W pięć miesięcy organizujecie piątą galę. Szybko, bardzo szybko to wszystko się rozwija.

Paweł Jóźwiak: Dokładnie, czas leci niemiłosiernie. Przed chwilą spotykaliśmy się w Poznaniu na konferencji prasowej przed FEN 22, a zaraz będziemy trzy gale do przodu. Mieliśmy przerwę wakacyjną dłuższą niż zwykle, ale teraz już wszystko idzie sprawnie. W Warszawie ogłosimy kolejną edycję, FEN 25.

Federacja była już w tym miejscu?

PJ: Nie była, co jeszcze bardziej mnie cieszy – to dla nas coś nowego. Coś wyjątkowego w polskim MMA, bo takiej gali, jaką my zorganizujemy w czerwcu, jeszcze nikt nie zorganizował. Północ Polski – tyle mogę powiedzieć.

Przejdźmy do warszawskiej edycji. To najlepsza karta w historii FEN?

PJ: Najlepsza i najbardziej zasłużona. Najmocniejsza sportowo. Mówiłem kilkukrotnie, że FEN rozwija się i to będzie nasz rok, a ta gala jest tylko tego potwierdzeniem. Dwie walki o pas, trzech mistrzów na karcie walk, dwa eliminatory, starcie kobiet, kilka mocnych nazwisk, które dopiero przebijają się do świadomości fanów. Każdy znajdzie coś dla siebie w Warszawie. Nudy nie będzie, bo od pierwszego gongu pierwszej walki czeka nas dużo emocji.

Konkurencja jest na rynku spora – trzeba się czymś wyróżniać.

PJ: Konkurencja nie przeszkadza tylko wtedy, gdy czujesz się mocno. My czujemy się mocno. Widzimy konkurencję, cieszymy się, że takowa występuje, ale wiemy, na co nas stać i co musimy robić, żeby takimi galami, jak ta warszawska, podnosić sobie poprzeczkę. Dziś widza nie można oszukiwać. Świadomość o sportach walki jest tak duża, że tylko serwując naprawdę wykwintne danie można spodziewać się okazałego napiwku. Missmatche i bumobicie nie przejdzie. To już było, tego nie ma. Nie można ściągnąć gościa z Nibylandii, kazać mu podczas trailerów powiedzieć trzy obraźliwe słowa, wyreżyserować popchnięcie na ważeniu, żeby sprzedać halę. Kibic dziś wie, kto jest dobry, a kto jest pompowany. My nie pompujemy. Ściągamy z zagranicy dwóch zawodników dla naszych mistrzów – Wrzoska i Paczuskiego – i w skali Europy są to naprawdę kozacy. Schmid ma prawie cztery razy więcej zwycięstw na koncie niż Arek. Anstey z 13 wygranych walk 13 wygrał przed czasem. To najlepszy brytyjski zawodnik w swojej kategorii wagowej, a to jest naprawdę mocny rynek. Jeżeli nasi mistrzowie chcą błyszczeć na świecie, muszą wygrywać z takimi rywalami – nie ma drogi na skróty.

Nie każdy tak myśli. To nie kreuje bohaterów.

PJ: Kreuje bohaterów, którzy naprawdę są bohaterami. Nie mistrzów własnej piaskownicy. Wrzosek jest jednym z ośmiu najlepszych zawodników na świecie, występuje w GLORY. Mam mu ściągnąć chłopaka, który przyjedzie do Warszawy, zwiedzi Stare Miasto, a po drugiej rundzie będzie myślał, gdzie jest After Party? Nie będę tego robił. Wiem, że kariera wielu zawodników w FEN mogłaby się potoczyć inaczej, gdybym ściągał mięso armatnie i nabijał rekordy. Nikt tego jednak nie chce – ani ja, ani kibice, dziennikarze czy zawodnicy. Grzesiek Ciepliński wygrał z Marcinem Sianosem i zadzwonił do mnie, że albo chce kozaka, albo nie będzie walczył. Jest wciąż młody, ma 26 lat, a mierzy wysoko i zwycięstwo z gościem o rekordzie 5-15 go nie kręci. Dostał Bajora, który według bukmacherów jest faworytem. Wszyscy są zadowoleni, o to chodzi.

Grzebyk może przejść do historii…

PJ. Już przeszedł zdobywając pas mistrzowski w kategorii średniej i aspirując do mistrzostwa w półśredniej. To jest tak genialna walka, że na 25 minut wyłączam telefon, nie załatwiam żadnych spraw, które muszę załatwić podczas gali i delektuje się tym pojedynkiem. To jest możliwie najlepsze zestawienie, jakie dziś można było zorganizować w FEN. Każdy z tych chłopaków za kilka, kilkanaście miesięcy może występować w UFC. To walka o naprawdę ogromną stawkę.

Kolejny mistrz zostanie wyłoniony. Do końca roku wszystkie kategorie zostaną obsadzone?

PJ: Taki jest plan. Dwa eliminatory w Warszawie mają wyłonić tych, którzy w kolejnej walce podejmą mistrzowskie wyzwanie. W kategorii piórkowej jest wakat, więc tu nie ma problemu. W średniej wszystko zależy o decyzji Grzebyka po walce z Gniadkiem. W Warszawie po raz czwarty z rzędu podczas naszej gali odbędzie się walka w kategorii ciężkiej. Niedługo wyłonimy pretendentów również do tytułu w królewskiej dywizji. W półciężkiej mam plan na to zestawienie. Wszystko w swoim czasie.

Jest też freak fight, który budzi zainteresowanie.

PJ: I niech budzi – o to w tym chodzi. Arab z Wujkiem wiedzą, jakie jest ich miejsce w szeregu. Nikt nie mydli oczu kibicom, że to będzie pojedynek Floyda Mayweathera Juniora z Oscarem de la Hoyą. Dwa tego typu pojedynki na 24 gale fani z pewnością nam wybaczą.

Informacja prasowa

Posted in Polskie MMAComments (0)

Prezes Paweł Jóźwiak przed galą FEN 23: Lubin czeka na FEN, kibice są spragnieni grzmotów

12 stycznia w Lubinie odbędzie się gala Fight Exclusive Night 23. Paweł Jóźwiak, prezes federacji, już dziś nie może doczekać się tego wydarzenia, które od dawna jest wyczekiwane na Dolnym Śląsku. – Lubin czeka na nas, jestem przekonany, że damy kibicom to, czego oczekują – zapewnia sternik FEN.

FEN po raz czwarty zawita do Lubina. Co prezes myśli słysząc nazwę tego miasta?

Paweł Jóźwiak: Cieszę się, że znowu zawitamy do Lubina. Przed rokiem nie było nas w tym mieście, a gala sprzed dwóch lat była naprawdę świetnym widowiskiem, do którego z chęcią wracam podczas różnych rozmów o naszej federacji. Dziś mamy mistrza Mateusza Rębeckiego, który jest jednym z najlepszych zawodników w Polsce w kategorii lekkiej, a między innymi w Lubinie podczas gali FEN 15 „Chińczyk” zrobił duży krok w kierunku pasa, który dzisiaj dzierży. Kamil Gniadek zaraz może być mistrzem w dywizji półśredniej, a również bił się w Lubinie. Nie można powiedzieć, że 15. edycja po prostu była i pozostała bez echa. Marcin Zontek, Wojciech Wierzbicki czy Oskar Somerfeld to zawodnicy, którzy wtedy byli się u nas, dziś są, pewnie jeszcze długo będą w naszej federacji i wierzę w to, że 23. gala również spowoduje, iż będziemy często do niej wracać.

Karta walk gali FEN 23 wygląda inaczej niż zwykle. Propocje K-1 względem MMA po raz pierwszy są na korzyść formuły uderzanej.

PJ: Dolny Śląsk to zagłębie polskiego kickboksingu, stąd karta walk ułożona jest w taki, a nie inny sposób. Mam zwiedzonych wiele klubów w okolicach Wrocławia czy Lubina i wiem, że tam na K-1 jest naprawdę spory nacisk. Chcemy spróbować czegoś innego i dawać kibicom walki w formule, która jest najbliższa ich upodobaniom. To przekłada się na zainteresowanie galą i sprzedaż biletów.

Na trzy tygodnie przed galą zostało niewiele biletów.

PJ: Biletów jest z każdym dniem coraz mniej, bo zainteresowanie lokalnych kibiców jest naprawdę spore. Cieszę się, że przed świętami mogliśmy ogłosić galę FEN 24 będąc spokojnym o to, co będzie miało miejsce w Lubinie. Ze sportowego punktu widzenia 12 stycznia czeka nas naprawdę bardzo dużo dobrego. Dwie walki mistrzowskie, pojedynek w kategorii ciężkiej, marzący o powrocie na tron Wierzbicki czy młody Łopaczyk to gwarancja tego, że Lubin znowu będzie o nas długo pamiętał.

Czy czegoś w Lubinie zabraknie?

PJ: Wydaje mi się, że niczego, bo w Lubinie każdy znajdzie coś dla siebie. Bałem się na początku, że Daguir Imavov zostanie odebrany przez fanów jako łatwy rywal dla Rębeckiego przez to, że nie ma głośnego nazwiska. Trafiliśmy jednak w gusta wszystkich, a to świadczy o tym, że kibice w Polsce naprawdę rozumieją MMA i doceniają poziom prawdziwych zawodników. Daguir to kozak, pokonał dwóch naszych zawodników, teraz idzie kategorię wyżej i na pewno będzie mocnym rywalem dla Rębeckiego, dla którego w Polsce obecnie nie widzę przeciwników.

Pławecki będzie bronił pasa…

PJ: Każda walka Łukasza to pewne emocje i najwyższy światowy poziom. Pławecki się nie zatrzymuje, zawsze pokazuje ogień w klatce od pierwszego do ostatniego gongu. Ja myślę, że to może być K-1, jakiego jeszcze u nas nie widzieliśmy. Gdy rozmawiałem kilkukrotnie z Łukaszem to odnosiłem wrażenie, że rozmawiam z modelowym typem sportowca. Profesjonalistą od A do Z. Wierzę w to, że wraz z Dominikiem Zadorą dadzą walkę, z której będę dumny.

Zadora na pewno mu jednak nie odpuści.

PJ: No i o to w tym wszystkim chodzi. Dominik jest dojrzałym i ułożonym zawodnikiem, który wie, po co trenuje i co może dać mu zwycięstwo z Łukaszem Pławeckim. Wierzę w obu tych chłopaków, bo obaj są potrzebni do tego, żeby to była znakomita walka. Zawsze to powtarzam – niech wygra sport, bo tylko prawdziwy sport na najwyższym poziomie zawsze się obroni.

Sporo emocji może dostarczyć konfrontacja Tymoteusza Łopaczyka z Szymonem Duszą.

PJ: Osobiście uważam, że to może być najlepsza walka tego wieczoru. Przed oczami mam ich walki podczas gali FEN 21 we Wrocławiu, gdy głowiliśmy się z wraz z moim zespołem, komu przyznać bonus za najlepszą walkę wieczoru. Przyznaliśmy dwie nagrody, bo i Tymek i Szymon pokazali się z bardzo dobrej strony. Dusza minimalnie przegrał, ale każdy pamięta, że na kartach punktowych było ciasno i niewiele brakowało, żeby przechylił wynik potyczki na swoją korzyść. Łopaczyk to natomiast nasza perełka i nadzieja polskiego MMA. Nie żartuję – jestem w stałym kontakcie z jego trenerami – z tego chłopaka będziemy mieli wiele pożytku. Nie my, jako FEN, Polacy będą kiedyś z niego dumni.

Walka Zontka z Sianosem…

PJ: Odpowiem krótko. Będzie Zontkowo albo Sianosowi. Radzę nie mrugać.

Informacja prasowa

Posted in Polskie MMAComments (0)

Norman Parke nie wystąpi na gali FEN 23 w Lubinie. Jest oświadczenie prezesa organizacji Pawła Jóźwiaka

Organizacja Fight Exclusive Night poinformowała w oświadczeniu prezesa Pawła Jóźwiaka, że nie dojdzie do zapowiadanego debiutu Normana Parke’a na gali FEN 23 zaplanowanej na 12 stycznia w Lubinie. Read the full story

Posted in Polskie MMAComments (0)

Konferencja prasowa przed galą FEN 23 – ogłoszenie rywala Normana Parke’a

W piątek 23 listopada 2018 roku o godzinie 15 we Wrocławiu odbędzie się konferencja prasowa przed galą Fight Exclusive Night 23. Wydarzenie odbędzie się 12 stycznia w gali RCS w Lubinie. Read the full story

Posted in Polskie MMAComments (0)

Paweł Jóźwiak: Przed nami najciekawsza gala w pięcioletniej historii FEN. Zapowiedź gali FEN 22

FEN

20 października w Poznaniu odbędzie się gala Fight Exclusive Night 22. Główną atrakcją wieczoru będzie występ Damiana Grabowskiego, pas mistrzowski w kategorii lekkiej postara się obronić Mateusz Rębecki, który skrzyżuje rękawice z Łukaszem Koperą. Paweł Jóźwiak, prezes FEN, uważa, że gala w stolicy Wielkopolski będzie najlepsza w pięcioletniej historii federacji. Read the full story

Posted in Polskie MMAComments (0)

Andrzej Grzebyk vs. Thiago Vieira w walce wieczoru gali FEN 21 we Wrocławiu

Poznaliśmy walkę wieczoru gali FEN 21. Read the full story

Posted in Polskie MMAComments (0)

Andrzej Grzebyk stoczy walkę o mistrzowski pas podczas gali FEN 21

Andrzej Grzebyk (12-3, 5 KO, 3 SUB) powalczy podczas gali Fight Exclusive Night 21 o pas mistrzowski w kategorii średniej. Konfrontacja z udziałem rzeszowianina będzie jedną z walk wieczoru. Read the full story

Posted in Polskie MMA2 komentarze

FEN 21 odbędzie się dzień wcześniej niż planowano, z powodu finału piłkarskiej Ligi Mistrzów

FEN 21 odbędzie się 25 maja we wrocławskiej hali Orbita. Read the full story

Posted in Polskie MMAComments (0)

Live chat z Jóźwiakiem i Wrzoskiem przed FEN 20

Przed galą Fight Exclusive Night 20 „Next Level” głos zabierze prezes federacji Paweł Jóźwiak oraz panujący mistrz wagi ciężkiej w formule K-1 Arkadiusz Wrzosek. Read the full story

Posted in Polskie MMAComments (0)

Paweł „Trybson” Trybała wypada z rozpiski FEN 20 w Warszawie

Paweł „Trybson” Trybała nie wystąpi podczas gali FEN 20. Read the full story

Posted in Polskie MMAComments (0)

Alan Kwieciński został kolejnym zawodnikiem, którego zobaczymy podczas gali FEN 20

Poznaliśmy kolejnego zawodnika, który wystąpi na Torwarze. Read the full story

Posted in K-1, Polskie MMAComments (0)

Gala FEN 21 odbędzie się 26 maja we Wrocławiu!

Znamy miejsce oraz datę kolejnej gali organizacji FEN. Read the full story

Posted in Polskie MMAComments (0)

Krzysztof Kułak oficjalnie zawodnikiem organizacji FEN

Krzysztof Kułak (29-15, 7 KO, 15 SUB) został nowym zawodnikiem federacji Fight Exclusive Night. 36-latek zadebiutuje pod szyldem federacji już podczas gali FEN 20 „Next Level”, która odbędzie się 10 marca w warszawskiej hali Torwar. Read the full story

Posted in Polskie MMAComments (0)

Dzisiaj polecamy


Najbliższa gala

ONE Championship 104: Edge of Greatness

Data: 22.11.2019, Singapore Indoor Stadium – Singapur

GLORY 71 Chicago / GLORY 72 Chicago

Data: 22/23.11.2019, Wintrust Arena, Chicago, Illinois – USA

Bellator London 2

Data: 23.11.2019, SSE Arena, Londyn – Anglia

ACA 102 Ałmaty

Data: 29.11.2019, Ałmaty Arena, Ałmaty – Kazachstan

Zobacz więcej gal »

Współpraca

Patronat medialny





Fight24 na FB i Twitter



Zaprzyjaźnione kluby

fight24 mma

Polecane serwisy

Kontakt

Znajdź nas na

Informacje

Popularne tagi

Alistair Overeem Anderson Silva Bellator BJJ BJ Penn boks Brock Lesnar Cain Velasquez Dana White Dan Henderson DREAM Fedor Emelianenko fight24.pl Frank Mir Gegard Mousasi Georges St. Pierre Grappling GSP Jan Błachowicz Jon Jones Josh Barnett Junior Dos Santos K-1 kickboxing KSW Lyoto Machida Mamed Khalidov Mariusz Pudzianowski mma MMA INFO MMA News Muay Thai Nick Diaz Randy Couture Rashad Evans Shane Carwin Tito Ortiz Tomasz Drwal TUF UFC

© 2019 FIGHT24.PL – MMA i K-1, UFC.