Tag Archive | "Kevin Lee"

Kevin Lee uważa, że UFC nie pozwoli zbliżyć mu się do Conora McGregora

mmajunkie.usatoday.com

Kevin Lee uważa, że UFC nie zaryzykuje zestawienia go do pojedynku z byłym podwójnym mistrzem Conorem McGregorem przed obawą kolejnej porażki Irlandczyka.

The Motown Phenom zamknął usta swoim krytykom swoim ostatnim pojedynkiem na UFC 244. Lee popsuł nieskazitelny rekord Gregora Gillespie, nokautując go kopnięciem w głowę w pierwszej rundzie.

Po odbiciu się od dwóch poprzednich porażek przeciwko Rafaelowi dos Anjos i Al’owi Iaquincie, Lee zastanawia się nad kolejnymi opcjami na walkę. Jedną z tych opcji mogłaby być według niego walka byłym podwójnym mistrzem Conorem McGregorem. Lee wierzy jednak, że jego wysokie umiejętności i zapasy będą w tym przypadku grały przeciwko niemu.

„Wciąż próbują znaleźć przeciwnika dla Conora McGregora na 18 stycznia. Wiem, że mówią o Kowboju (Donaldzie Cerrone), ale nie ma tam jeszcze podpisanego kontraktu. Jeśli (McGregor) jest choć trochę taki jak ja, jeśli jest zawodnikiem z krwi i kości, to będzie chciał się zmierzyć z twardym zapaśnikiem. Powinien, jeśli chce wrócić do walki z Khabibem Nurmagomedovem i jeśli naprawdę chce wrócić rywalizacji o tytuł. Ta walka miałaby sens.

Walka ze mną, nie dojdzie do niej. Będę szczery. To się nie wydarzy. Nie pozwolą mi zbliżyć się do tego człowieka na odległość 10 stóp, ale w pewnym sensie tak właśnie to widzę”.

Irlandczyk wróci w styczniu do Oktagonu na UFC 246, ale będzie to powrót po długiej przerwie i porażce z Khabibem Nurmagomedovem w 2018 roku. Nurmagomedov pokazał w pełni swoje umiejętności grapplingowe, ostatecznie poddając McGregora przez uciskówkę na szczękę w czwartej rundzie.

McGregor ogłosił niedawno plany powrotu do Oktagonu na 18 stycznia. Nieoficjalnie mówi się, że jego rywalem będzie Donald Cerrone, ale UFC nadal nie potwierdziło tego zestawienia.

Podczas gdy Donald Cerrone zasłużył na taką walkę, Kevin Lee uważa, że McGregor chce stoczyć łatwiejszą walkę, w której ma większe szanse na wygraną, zamiast podnieść wyżej poprzeczkę w dywizji lekkiej. Szczególnie gdyby styl walki przeciwnika byłby dla McGregora wyzwaniem i byłby podobny do tego z którym zmierzył się w walce z Khabibem Nurmagomedovem.

„Myślę, że wielu prawdziwych fanów dostrzeże to i będzie wiedziało. Nie sądzę, żeby był skłonny zrobić to, co ja zrobię. Nie wydaje mi się, żeby był skłonny stawić czoła facetowi, który jest na górze. Masz plecy przyparte do ściany, a on próbuje wyrobić sobie na tobie swoje nazwisko. Myślę, że będą unikać tego typu walk.

Myślę, że mnie unikają, unikają Justina Gaethje i będą unikać innych gości, którzy naprawdę mogą stawić mu poważne wyzwanie.”

Ze względu na popularność Conora McGregora, jego styczniowy powrót jest walką za którą zawodnicy dostaną duże pieniądze. Jednak Lee jest bardziej zainteresowany wspinaniem się po szczeblach rankingu niż powiększaniem swojego konta bankowego.

„Mam jeszcze jedną walkę na moim kontrakcie. Jeśli byłaby to walka (z McGregorem), to wezmę ją za pieniądze, które mam teraz, szczerze. Myślę, że byłoby to o wiele większa walka niż on kontra Kowboj. Ale to nie moja sprawa. Jeśli do mnie zadzwonią, zamieniam się w słuch.”

Szanse na to, że Lee zawalczy z McGregorem są na chwile obecną bardzo małe, żeby nie powiedzieć zerowe. Kevin zdaje sobie z tego sprawę i dlatego ma na oku trzy inne walki, które bierze pod uwagę jako opcje na kolejny pojedynek.

„Walka tutaj w Vegas, ja i Paul Felder, ja i Justin Gaethje, ja i Anthony Pettis. Nich to będzie ktoś, kto będzie miał jakieś umiejętności i da dobrą walkę, by zbliżyć mnie do tytułu.”

Posted in MMAComments (0)

Kevin Lee niszczy Gregora Gillespie efektownym nokautem na UFC 244

Josh Hedges/Zuffa LLC via Getty Images

Kevin Lee przełamał niemoc po dwóch wcześniejszych porażkach, pokonując Gregora Gillespie spektakularnym nokautem na karcie głównej gali UFC 244.

Sklasyfikowany na #10 miejscu w rankingu wagi lekkiej, Kevin Lee, zniszczył zajmującego #11 miejsce Gregora Gillespie po rewelacyjnej akcji w pierwszej rundzie.

Obydwaj zawodnicy rozpoczęli pojedynek od wymiany ciosów. Lee zaatakował lewą ręką, a Gillespie polował na mocne trafienie sierpowymi. Gregor idzie po obalenie, ale Lee bardzo dobrze się broni. Gillespie dokłada lewe proste, ale Lee rewanżuje mu się tym samym. Kolejne ciosy Gregora dochodzą celu, ale Kevin nie pozostaje bierny i odpowiada swoimi ciosami. Gillespie rozcina rywala i próbuje go trafić sierpowymi i podbródkowymi, ale mija się z celem. Obydwaj bardzo dobrze wykorzystują swoje lewe proste.

W pewnym momencie Lee wchodzi na wyższe obroty i atakuje z większą mocą. Trafia mocnym prawym bitym z góry i poprawia pięknym kopnięciem na głowę, którym powala Gillespie. The Motown Phenom kończy walkę ciosem młotkowym. Koniec walki!

Kevin Lee pokonał Gregora Gillespie przez KO w czasie 2:47 rundy pierwszej.

Dla Kevina Lee jest to udany powrót do kategorii lekkiej pod skrzydłami trenera Firasa Zahabiego z Tristar Gym. To z pewnością dobra zaliczka na kolejną walkę z mocnym rywalem. Z kolei dla Gregora Gillespie jest to pierwsza porażka w jego karierze. The Gift mówił przed walką, że jeśli wygra pojedynek z Lee, rzuci wyzwanie mistrzowi wagi lekkiej Khabibowi Nurmagomedovi, ale w takich okolicznościach będzie musiał z tym zaczekać.

Posted in MMAComments (0)

UFC 244: Masvidal vs. Diaz – bonusy i konferencja

Josh Hedges/Zuffa LLC via Getty Images

Czterech zawodników wzbogaciło się o dodatkowe 50 000 dolarów.

Read the full story

Posted in MMAComments (0)

UFC 244: Masvidal vs. Diaz – wyniki na żywo

Przedstawiamy wyniki walk gal UFC 244, która odbędzie się w Madison Square Garden w Nowym Jorku, a jej walką wieczoru będzie pojedynek w wadze półśredniej o tytuł BMF między Jorge Masvidalem (34-13 MMA, 11-6 UFC) a Nate’em Diazem (20-11 MMA, 15-9 UFC).

W pojedynku co-main event w wadze średniej zmierzą się Kelvin Gastelum (15-4 MMA, 10-4 UFC) i Darren Till (17-2-1 MMA, 5-2-1 UFC)

Po przejściu wyniki walk gali, która odbywa się w Nowym Jorku.

Read the full story

Posted in MMA, Wyniki galComments (0)

Po zwycięstwie nad Kevinem Lee na UFC 244, Gregor Gillespie będzie mierzył bardzo wysoko

Mike Roach/Zuffa LLC via Getty Images

Dni, w których Gregor Gillespie spokojnie czekał na każdego kolejnego rywala którego mu zestawiono dobiegły końca. Niepokonany Gillespie już wie, komu rzuci wyzwanie, jeśli pokona Kevina Lee na gali UFC 244.

Gregor Gillespie miał jak dotąd bardzo imponującą serię zwycięstw zarówno w karierze przed UFC jak i w największej organizacji MMA dla której stoczył 6 zwycięskich pojedynków, a jego ogólny rekord to 13-0. Po każdym zwycięstwie, Gillespie powstrzymywał się od rzucania wyzwania komukolwiek, przyjmując skromnie walkę z każdym, kogo mu zaproponują. Gregor Gillespie wyrobił sobie nazwisko pokonując przed czasem pięciu z sześciu przeciwników. Teraz The Gift jest gotów rzucić nazwisko zawodnika z którym będzie chciał się zmierzyć i będzie celował bardzo wysoko bo w samego mistrza wagi lekkiej Khabiba Nurmagomedova.

„Myślę, że w tym sporcie, w tym okresie, muszę być trochę bardziej krótkowzroczny. Mam wielką robotę do wykonania w sobotni wieczór. Nie chcę patrzeć w przeszłość. Jeśli nie pokonam Kevina Lee, to nie będę walczył z Khabibem. Staram się skupić w tym momencie tylko na nadchodzącej walce.

Sądzę, że czasami trzeba zwalczać ogień ogniem. Uderzacze nie byli w stanie pokonać Khabiba, więc wezwałabym do tego pojedynku. Na pewno. To jest walka, która jest dla mnie bardzo ekscytująca. Zawsze lubię stawiać sobie wyzwania. Jednak najpierw muszę pokonać Kevina w sobotni wieczór. To wielki test. Ale, załóżmy, że wszystko pójdzie dobrze w sobotni wieczór – to będzie walka, o którą będę apelował”.

Gregor Gillespie zajmuje obecnie #11 miejsce w rankingu wagi lekkiej, a jego przeciwnik, Kevin Lee jest sklasyfikowany na #10 miejscu. Na chwilę obecną szanse Gillespie na walkę z Khabibem Nurmagomedovem są bardzo niskie, ale Gillespie mógłby być na znacznie lepszej pozycji, gdyby był bardziej aktywny i tym samym zyskałby wyższą pozycję. Amerykanin przyznaje, że UFC przyczyniło się do jego rozwoju, więc wszelkie zastoje i opóźnienia w rozwoju jego kariery spoczywają na nim:

„Miałem wielkie szczęście. UFC było absolutnie niesamowite w kwestii rozwoju mojej kariery i obrania właściwej trajektorii. Droga, na której mnie postawili, jest absolutnie niezwykła… Za każdym razem, gdy chciałem walczyć, wciągnęli mnie tam. UFC mi pomogło, ale reszta należy od mnie.”

Posted in MMAComments (0)

UFC 244: Masvidal vs. Diaz – wyniki ważenia

Przedstawiamy wyniki ważenia przed galą UFC 244, która odbędzie się w nocy 2 listopada w w Madison Square Garden w Nowym Jorku, a jej alką wieczoru będzie pojedynek w wadze półśredniej o tytuł BMF między Jorge Masvidalem (34-13 MMA, 11-6 UFC) a Nate’em Diazem (20-11 MMA, 15-9 UFC).

W pojedynku co-main event w wadze średniej zmierzą się Kelvin Gastelum (15-4 MMA, 10-4 UFC) i Darren Till (17-2-1 MMA, 5-2-1 UFC)

Wczesne ważenie zawodników rozpocznie się o godzinie 14:00, a oficjalna ceremonia ważenia odbędzie się o godzinie 23:00.

UFC 244: Masvidal vs. Diaz

Data: 2.11.2019
Miejsce: Madison Square Garden, Nowy Jork – USA

Karta główna (godzina 3:00 Polsat Sport Extra)

Walka wieczoru
Walka o tytuł BMF

170 lbs.: Jorge Masvidal (169,6) vs. Nate Diaz (170,4)

Co-main event
185 lbs.: Kelvin Gastelum (184) vs. Darren Till (186)

170 lbs.: Stephen Thompson (170,4) vs. Vicente Luque (170,2)
265 lbs.: Derrick Lewis (265) vs. Blagoy Ivanov (257.4)
155 lbs.: Kevin Lee (155.6) vs. Gregor Gillespie (155,4)

Karta wstępna (godzina 1:00)
205 lbs.: Corey Anderson (204,6) vs. Johnny Walker (204,8)
145 lbs.: Shane Burgos (145,8) vs. Makwan Amirkhani (145,4)
185 lbs.: Brad Tavares (184.6) vs. Edmen Shahbazyan (185)
265 lbs.: Andrei Arlovski (244) vs. Jairzinho Rozenstruik (246.2)

Karta przedwstępna (godzina 23:15)
125 lbs.: Katlyn Chookagian (125,4) vs. Jennifer Maia (127.2)*
170 lbs.: Lyman Good (169,6) vs. Chance Rencountre (170,8)
145 lbs.: Julio Arce (145,4) vs. Hakeem Dawodu (145.8)

*- Jennifer Maia przekroczyła limit o 1,2 funta

Posted in MMAComments (0)

Konfrontacje twarzą w twarz przed UFC 244: Masvidal vs. Diaz

Josh Hedges/Zuffa LLC via Getty Images

Podczas dzisiejszego dnia medialnego przed galą UFC 244, która odbędzie się 2 listopada w Madison Square Garden w Nowym Jorku, bohaterowie karty walk stanęli do konfrontacji twarzą w twarz.

Walką wieczoru będzie pojedynek w wadze półśredniej o tytuł BMF między Jorge Masvidalem (34-13 MMA, 11-6 UFC) a Nate’em Diazem (20-11 MMA, 15-9 UFC). Niestety ci dwaj zawodnicy nie wyszli do konfrontacji twarzą w twarz.

W pojedynku co-main event w wadze średniej zmierzą się Kelvin Gastelum (15-4 MMA, 10-4 UFC) i Darren Till (17-2-1 MMA, 5-2-1 UFC), który zadebiutuje w dywizji średniej. Niestety ze względu na opóźniony przylot Tilla do Nowego Jorku w wyniku problemów z otrzymaniem wizy, na scenie pojawił się tylko Gastelum.

W kolejnych pojedynkach nowojorskiej gali zobaczymy takie walki jak Stephen Thompson (14-4-1 MMA, 9-4-1 UFC) vs Vicente Luque (17-6-1 MMA, 10-2 UFC), Derrick Lewis (21-7 MMA, 12-5 UFC) vs Blagoy Ivanov (18-2 MMA, 2-1 UFC), Kevin Lee (17-5 MMA, 10-5 UFC) vs Gregor Gillespie (13-0 MMA, 6-0 UFC). Konfrontacja tych dwóch ostatnich była bardzo interesująca, ponieważ Gillespie wyszedł do Lee ze spuszczoną głową unikając kontaktu wzrokowego, a kiedy Lee się odwrócił, wtedy Gregor spojrzał na niego. Kiedy jednak Kevin znowu się do niego odwrócił, Gillespie ponownie odwrócił głowę.

Na uwagę zasługuje również konfrontacja między Coreyem Andersonem (12-4 MMA, 9-4 UFC) a Johnnym Walkerem (17-3 MMA, 3-0 UFC), ponieważ Walker wychodząc na scenę potknął się upuszczając telefon, którym robił sobie selfie lub nagrywał filmik. Brazylijczyk szybko się pozbierał i stanął do konfrontacji jak gdyby nigdy nic z wielkim uśmiechem na twarzy rozbawiając wszystkich.

Posted in MMAComments (0)

UFC 244: Masvidal vs. Diaz

UFC 244: Masvidal vs. Diaz

Data: 2.11.2019
Miejsce: Madison Square Garden, Nowy Jork – USA

Walka wieczoru
Walka o tytuł BMF
170 lbs.: Jorge Masvidal vs. Nate Diaz

Co-main event
185 lbs.: Kelvin Gastelum vs. Darren Till

170 lbs.: Stephen Thompson vs. Vicente Luque
265 lbs.: Derrick Lewis vs. Blagoy Ivanov
155 lbs.: Kevin Lee vs. Gregor Gillespie

Karta wstępna
205 lbs.: Corey Anderson vs. Johnny Walker
145 lbs.: Shane Burgos vs. Makwan Amirkhani
185 lbs.: Brad Tavares vs. Edmen Shahbazyan
265 lbs.: Andrei Arlovski vs. Jairzinho Rozenstruik
125 lbs.: Katlyn Chookagian vs. Jennifer Maia
170 lbs.: Lyman Good vs. Chance Rencountre
145 lbs.: Julio Arce vs. Hakeem Dawodu

Posted in RozpiskiComments (0)

Kevin Lee krytykuje pomysł utworzenie tytułu BMF, Jorge Masvidal odpowiada

mmajunkie.usatoday.com

Kevinowi Lee najwyraźniej nie przypadł do gustu pomysł zorganizowania pojedynku o tytuł BMF, który będzie stawką walki Jorge Masvidala i Nate’a Diaza w głównym starciu wieczoru gali UFC 244.

Kevin Lee w wywiadzie dla MMAJunkie.com skrytykował ten nowopowstały, jednorazowy tytuł „Największego Sku***la” w MMA. Na początku jednak, Lee odniósł się do kwestii swojego powrotu do kategorii lekkiej po nieudanym występie w dywizji półśredniej.

„Wpłynęło na to wiele czynników. Dywizja lekka zaczęła nabierać o wiele większego rozmachu, zwłaszcza po tym, jak Khabib Nurmagomedov pokonał Dustina Poirier w sposób, w jaki to zrobił, a oprócz tego jest jeszcze wiele innych ruchomych kwestii.”

Następnie przeszedł do krytyki utworzenia tytułu BMF oraz zawodników, którzy o niego zawalczą:

„Waga półśrednia przechodzi stagnację. Teraz tworzą ten nowy tytuł o który zawalczą Masvidal i Diaz. To trochę jak walka małych chłopów o tytuł”.

Jorge Masvidal nie czekał długo z odpowiedzią na komentarz Kevina Lee. Choć Gamebred twierdzi, że generalnie woli ignorować swoich hejterów, to jednak nie mógł pozwolić, by komentarz Lee pozostał bez odpowiedzi.

„Zazwyczaj nie zwracam się do moich hejterów, ale do tego wpływowego influencera na Instagramie, który nie potrafił ciąć (wagi) powiem tylko, ZAMKNIJ SIĘ K**A. Nie podoba ci się to? Przyjdź do mnie #fruitloops”

Kevin Lee w swojej kolejnej walce, która odbędzie się również na UFC 244, zmierzy się z Gregorem Gillespie.

Posted in MMAComments (0)

Nieoficjalnie Kevin Lee vs Gregor Gillespie w planach na UFC 244

Fot. UFC.com

Kevin Lee będzie musiał stawić czoła kolejnemu rywalowi, Gregorowi Gillespie nie w dywizji półśredniej lecz w kategorii lekkiej.

Według anonimowego źródła bliskiego sytuacji, walka Kavina Lee (18-5 MMA, 10-5 UFC) z niepokonanym Gregorem Gillespie (13-0 MMA, 6-0 UFC) jest w planach na gali UFC 244, która odbędzie się 2 listopada w Madison Square Garden w Nowym Jorku.

Lee powróci do kategorii 155 funtów po nieudanym debiucie w wadze półśredniej. Został on poddany trójkątem rękoma w czwartej rundzie przez Rafaela dos Anjosa na gali UFC Fight Night 152 w maju. Była to jego duga porażka z rzędu, wcześniej przegrał przez jednogłośną decyzję z Al’em Iaquntą. Ostatnie zwycięstwo Lee, to wygrana z kwietnia 2018 roku, kiedy to pokonał przez TKO po interwencji lekarza w piątej rundzie Edsona Barbozę.

Po wygraniu sześciu walk w UFC, Gregor Gillespie stoczy najważniejszą walkę w jego dotychczasowej karierze. The Gift w tej serii sześciu zwycięstw, pięć walk zakończył przed czasem pokonując między innymi Jordana Rinaldi, Vinca Pichela i Yancy’ego Medeirosa przez TKO w drugiej rundzie w ostatniej walce na UFC Fight Night 143 w styczniu.

Walką wieczoru gali UFC 244 będzie pojedynek o pas BMF między Jorge Masvidalem a Nate’em Diazem.

Posted in MMAComments (0)

„Nie jesteś na pozycji z której mógłbyś ustalać datę i miejsce” – Islam Makhachev odpowiada na wyzwanie Kevina Lee

Jeff Bottari/Zuffa LLC/Zuffa LLC via Getty Images

Pod koniec ubiegłego tygodnia, Kevin Lee ogłosił zamiar powrotu do dywizji lekkiej po krótkiej przygodzie w wadze półśredniej. Stwierdził, że ma nadzieję na dotarcie do walki o tytuł z mistrzem Khabibem Nurmagomedovem i że w międzyczasie jest zainteresowany walką z klubowym kolegą Nurmagomedova, Islamem Makhachevem.

„Słyszałem, że jadą do Moskwy i że Islam Makhachev może chcieć tam walczyć. Ja i Islam w moskiewskim co-main event brzmi to dla mnie dobrze. Ludzie postrzegają go jako następnego Khabiba. Będę trenował z Georgesem St-Pierre. Mówi się o próbach urzeczywistnienia pojedynku Khabiba i Georgesa. Jest tam wiele małych historii. Jest dużo motywacji w takiej walce”.

Islam Makhachev poczuł się wezwany do odpowiedzi na propozycję walki ze strony Kevina Lee. Makhachev twierdzi jednak, że po tym jak on przez lata rzucał wyzwania Lee nie dostając od niego zgody na walkę, chce, aby to Amerykanin czekał teraz na ten pojedynek.

„[Kevinie Lee] nie jesteś na pozycji z której mógłbyś ustalać datę i miejsce. Wołałem cię do walki 2 lata z rzędu. Teraz poczekaj do stycznia, a ja dam ci lekcję, chłopcze”.

Sądząc po odpowiedzi Islama Makhacheva, można być pewnym, że Kevin Lee nie pozostawi tego bez odpowiedzi.

Posted in MMAComments (0)

Kevin Lee wraca do dywizji lekkiej i wskazuje dwóch rywali z którymi chce walczyć

Mike Roach/Zuffa LLC/Zuffa LLC via Getty Images

Na początku tego roku, Kevin Lee ogłosił zamiar przejścia do wagi półśredniej i stoczył w niej jedną walkę, ale teraz okazuje się, że przygoda w cięższej kategorii zakończy się na tej jednej walce.

Po przegranej przez poddanie duszeniem trójkątnym w walce z Rafaelem dos Anjos w maju w swoim debiucie w kategorii półśredniej, Kevin Lee wraca do wagi lekkiej.

Co ciekawe, brzmi to tak, jakby decyzja Lee o powrocie do wagi lekkiej miała więcej wspólnego z chęcią walki z mistrzem dywizji, Khabibem Nurmagomedovem, niż z brakiem zainteresowania rywalizacją w dywizji półśredniej.

„Przed tą ostatnią walką Khabiba z Dustinem, udzieliłem wywiadui powiedziałem, że nie jestem pod wrażeniem. Ale po obejrzeniu tej walki i sposobu w jaki Khabib obchodził się z Dustinem, chciałbym kawałek tego tortu. Podoba mi się rywalizacja o największy cel, jaki mogę dostać. On jest prawdziwym wyzwaniem. To facet, który rzuci wyzwanie Jonowi Jonesowi w rankingu najlepszych zawodników bez podziału na kategorie. To jest rodzaj walki, która mnie ekscytuje”.

Podczas gdy Kevin Lee ma nadzieję, że w przyszłości rzuci wyzwanie Khabibowi Nurmagomedovowi, zdaje sobie sprawę z tego, że najpierw musi wrócić na ścieżkę zwycięstw. The Motown Phenom, ma już właściwie pomysł na kolejną walkę. Chciałby zmierzyć się z przyjacielem Nurmagomedova i jego sparingpartnerem Islamem Makhachevem na gali w Moskwie.

„Słyszałem, że jadą do Moskwy i że Islam Makhachev może chcieć tam walczyć. Ja i Islam w moskiewskim co-main event brzmi to dla mnie dobrze. Ludzie postrzegają go jako następnego Khabiba. Będę trenował z Georgesem St-Pierre. Mówi się o próbach urzeczywistnienia pojedynku Khabiba i Georgesa. Jest tam wiele małych historii. Jest dużo motywacji w takiej walce”.

Chociaż na walkę z Khabibem Nurmagomedovem, Kevin Lee raczej nie ma co liczyć w najbliższej przyszłości, to walka z Islamem Makhachevem wydaje się być już bardziej realna. Jednak najważniejsze dla Lee powinno być teraz odniesienie zwycięstwa w kolejnej walce, ponieważ trzecia porażka z rzędu postawi go w  trudnej sytuacji.

Posted in MMAComments (0)

Kevin Lee jest otwarty na rewanż z Michaelem Chiesa

UFC Twitter

Michael Chiesa odniósł zwycięstwa w ostatnich dwóch walkach po przejściu do dywizji półśredniej, ale Maverick chciałby zrewanżować się Kevinowi Lee, który najwyraźniej nie ma nic przeciwko tej walce.

Od czasu przejścia do kategorii 170 funtów, Chiesa wygrał dwie walki w których pokonał przez poddanie Carlosa Condita i przez decyzję Diego Sancheza. Przedtem jednak przegrał dwa pojedynki z Anthonym Pettisem i właśnie Kevinem Lee przez techniczne poddanie w pierwszej rundzie.

W związku z tym, że The Motown Phenom również przeszedł niedawno do wagi półśredniej, istnieje szansa na to, że obydwaj zawodnicy stanął ponownie naprzeciw siebie w Oktagonie.

Będąc gościem Submission Radio, Kevin Lee odniósł się do potencjalnej walki rewanżowej z Michaelem Chiesa:

„Ta walka wciąż jest brana pod uwagę. Jeśli on czuje, że chce się zrewanżować, zdecydowanie uwielbiam darmowe pieniądze, więc nie zamierzam odrzucać tej walki. To dobry zawodnik, dam mu to, ale rzucili mu kilka łatwych walk. Jeszcze nie walczyłem z Diego Sanchezem w swojej karierze. Nie dostaję takich walk. Stawiam na byłych mistrzów. Zobaczymy, jak to wszystko się potoczy. Być może coś z tego wyjdzie”.

Pierwsza walka między nimi nie obyła się bez kontrowersji, ponieważ Michael Chiesa upiera się od momentu zakończenia walki, że sędzia Mario Yamaski spartaczył robotę przerywając walkę. Yamasaki oświadczył, że Chiesa była nieprzytomna po założeniu duszenia zza pleców przez Lee.

Czy będzie to Michael Chiesa, czy inny przeciwnik, Kevin Lee ma już plan, kiedy chciałby powrócić do Oktagonu:

„Październik. Październik to miesiąc o którym myślimy. Próbujemy ustalić teraz lokalizację i którą kartę walk wybrać. Myślę, że gala Pay-Per-View ma wiele sensu. Jest jedna gala w Vegas, więc powrót do domu w Vegas zawsze brzmi dobrze, ale z drugiej strony, w październiku jest karta w San Francisco. Dużo się dzieje, więc październik jest miesiącem w który celuję”.

Kevin Lee będzie starał się odbudować po dwóch przegranych pojedynkach. Po zwycięstwie z Chiesą, Lee stoczył cztery walki wygrywając tylko jedną. Po przegranej przez poddanie w trzeciej rundzie z Tonym Fergusonem, pokonał Edsona Barbozę przez TKO w piątej rundzie. Ostatnie dwie walki, to porażki przez decyzję z Al’em Iaquinta i przez poddanie w czwartej rundzie z Rafaelem dos Anjos.

Posted in MMAComments (0)

Kevin Lee planuje pozostać w kategorii półśredniej

Mike Roach/Zuffa LLC/Zuffa LLC via Getty Images

W zeszłym miesiącu, w głównej walce wieczoru gali UFC Fight Night 152 w Rochester, długoletni zawodnik wagi lekkiej Kevin Lee zadebiutował w kategorii półśredniej w walce z Rafaelem dos Anjos. Niestety dla Lee, ta pierwsza walka w nowej kategorii nie poszła zgodnie z planem, ponieważ został poddany w czwartej rundzie.

Choć Lee nie uzyskał pożądanego rezultatu w tej walce, to powiedział, że jego przygotowania poszły bardzo dobrze.

„Wynik nie był dokładnie taki, jakiego oczekiwałem i byłem zdenerwowany na siebie przez kilka dni. Jeśli chodzi o to, co poszło źle, wszystko w przygotowaniach poszło prawie doskonale.

Przed walką w szatni widziałem pewne rzeczy. Wiesz, kiedy jesteś w drodze do pracy i trafiasz w każde zielone światło. Było to tak jakby tego typu uczucie, które miałem. Czułem, że wszystko układa się dobrze, a moja pewność siebie rosła. Rozgrzewka była idealna, wszystko było idealne. Więc kiedy nie poszło po mojej myśli, było to zniechęcające. Nie wiedziałem, co robię źle”.

Kevin Lee kontynuował, chwaląc swojego rywala Rafaela dos Anjos, który jak przyznał, przechytrzył go w klatce.

„Zdziwiło mnie, jak bardzo był sprytny. Pokonał mnie bardziej taktycznie niż w jakikolwiek inny sposób. Kiedy ja szedłem z akcją, on tego nie robił. Pozwalając mi spalić moją energię, wykorzystał swój moment, kiedy popełniłem ostatni błąd”.

Pomimo tego niepowodzenia, Kevin Lee wydaje się czuć, że jest lepiej przystosowany do rywalizacji w wadze półśredniej niż lekkiej i zamierza pozostać na razie na miejscu.

„Tak mi się wydaje. Myślę, że to właściwa decyzja”.

Posted in MMAComments (0)

„Nie ma wątpliwości. Będę Mistrzem Świata” – Kevin Lee wierzy, że zdobędzie tytuł mistrza UFC

Mike Roach/Zuffa LLC/Zuffa LLC via Getty Images

Kevin Lee zadebiutował w wadze półśredniej w pojedynku z Rafaelem dos Anjos na gali UFC Fight Night 152 w Rochester i pomimo porażki i ostatnich niepowodzeń wierzy, że zostanie mistrzem.

Wielu fanów sądziło, że przejście do wagi półśredniej będzie dobre dla The Motown Phenom, ponieważ nie będzie wyczerpywał swojego organizmu zbijaniem wagi w kategorii lekkiej oraz jego kondycja będzie lepsza. Jednak tak się nie stało. 26-latek wygazował się w pierwszych dwóch rundach i dos Anjos wykorzystał to i poddał Lee w czwartej rundzie sprawiając mu drugą porażkę z rzędu.

Po tej przegranej pojawiło się pytanie o to, w której dywizji będzie teraz walczył Lee. Pozostanie w kategorii półśredniej czy wróci do wagi lekkiej? Podczas gdy wiele osób sugerowało, że powinien zmienić obóz, w oświadczeniu na Instagramie, Lee oznajmił, że tego nie kupuje. Twierdzi, że wie, jak dobry jest i wie, że wkrótce zostanie mistrzem.

„Szczerze mówiąc, jestem w dobrym miejscu dla każdego, kto pyta o aktualizację. Moje cele nigdy nie były wyraźniejsze, a mój głód [walki] nigdzie nie zniknął. Szybka 30-minutowa rozmowa z @vinnyshoremanem, najlepszym psychologiem w grze, potwierdził tylko to, co już wiem. Nie ma wątpliwości. Będę Mistrzem Świata. To gówno nie będzie łatwe, ale będzie tego warte”.

Nie ma wątpliwości, że Kevin Lee będzie musiał wygrać swoją kolejną walkę, bez względu na to, w której kategorii ją stoczy. 26-latek jest jeszcze na tyle młody, że może coś zmienić, ale będzie musiał to zrobić jak najszybciej.

Posted in MMAComments (0)

Rafael dos Anjos odpowiedział na szyderczy wpis Conora McGregora w którym Irlandczyk drwił z kontuzji Brazylijczyka

Brett Carlsen/Zuffa LLC/Zuffa LLC via Getty Images

Po wielkim zwycięstwie Rafaela dos Anjos w walce z Kevinem Lee, którego Brazylijczyk poddał w czwartej rundzie gali UFC Rochester, Conor McGregor umieścił na Twitterze wpis w którym zadrwił z RDA za ich niedoszłą walkę, która miała się odbyć trzy lata temu.

Irlandczyk wykpił w tym wpisie kontuzję stopy Brazylijczyka, która wyeliminowała go z walki. Taki obrót spraw sprawił, że UFC zestawiło Nate’a Diaza do walki z Conorem McGregorem w wadze półśredniej.

Były mistrz wagi lekkiej, dos Anjos, który rywalizuje teraz w dywizji półśredniej, odebrał ten wpis jako nieprzyjemny atak i naśmiewanie się z jego nieszczęścia, więc postanowił odpowiedzieć byłemu podwójnemu mistrzowi wagi lekkiej i piórkowej.

„Ta złamana stopa jest moim narzędziem pracy. Robienie sobie z tego żartów jako kolega zawodnik pokazuje jaką jesteś osobą. Przed snem zastanawiasz się, jakie byłoby życie, gdyby ta walka się odbyła, a ja zmusiłbym cię do zjedzenia tej stopy. Ciesz się swoją fortuną, pij tą brązową, rozwodnioną, tanią whiskey bez nabijania się z mojego nieszczęścia.”

Jak na ironię, od czasu ostatniej walki z Khabibem Nurmagomedovem, którą przegrał przez poddanie, McGregor twierdził, że wszedł do walki ze złamaną stopą.

Posted in MMAComments (0)

Dzisiaj polecamy


Najbliższa gala

ONE Championship 105: Mark of Greatness

Data: 6.12.2019, Axiata Arena, Kuala Lumpur – Malezja

GLORY 73: Shenzhen

Data: 7.12.2019, Shenzhen Bay Sports Centre, Shenzhen – Chiny

KSW 52: Askham vs. Khalidov

Data: 7.12.2019, Arena Gliwice – Gliwice

UFC on ESPN 7: Overeem vs. Rozenstruik

Data: 7.12.2019, Capital One Arena, Washington – USA

Zobacz więcej gal »

Współpraca

Patronat medialny





Fight24 na FB i Twitter



Zaprzyjaźnione kluby

fight24 mma

Polecane serwisy

Kontakt

Znajdź nas na

Informacje

Popularne tagi

Alistair Overeem Anderson Silva Bellator BJJ BJ Penn boks Brock Lesnar Cain Velasquez Dana White Dan Henderson DREAM Fedor Emelianenko fight24.pl Frank Mir Gegard Mousasi Georges St. Pierre Grappling GSP Jan Błachowicz Jon Jones Josh Barnett Junior Dos Santos K-1 kickboxing KSW Lyoto Machida Mamed Khalidov Mariusz Pudzianowski mma MMA INFO MMA News Muay Thai Nick Diaz Randy Couture Rashad Evans Shane Carwin Tito Ortiz Tomasz Drwal TUF UFC

© 2019 FIGHT24.PL – MMA i K-1, UFC.