Rickson Gracie: czyste Jiu Jitsu nie wystarczy do MMA

Jak wyglądałoby MMA jeżeli Royce Gracie przegrałby z „olbrzymem” podczas pierwszej gali UFC w 1993r? Legenda MMA, Rickson Gracie pomaga odpowiedzieć na te i parę innych pytań.

Rickson jest odpowiedzialny za wprowadzenie MMA do Japonii, rok po tym jak jego brat Royce zawalczył na swojej pierwszej gali UFC. Gracie ocenia ewolucję sportu ujawnia, że w jego opinii, czyste Jiu-Jitsu nie ma już prawa bytu.

„Nie, wszystko się zmieniło. Obecnie przepisy skłaniają do ukierunkowania Jiu-Jitsu do ciągłego ataku, przygotowania kondycyjnego i taktyki, które to czynniki wymuszają na  jiu-jitsu określoną formę,” powiedział, wyjaśniając, w jaki sposób zasady zmieniły postawę zawodników.

 „Jeśli pozwala na to czas i  waga (limit) to można dodać trochę techniki, plan gry, treningu kondycyjnego i umysłowego. Obecne przepisy mówią o 3 rundach po 5 minut każda, spalisz trochę energii, zrzucisz 8 do 11kg do walki i masz wysoką technologię szkoleniową.”

Według Ricksona znaczna część technik Jiu-Jitsu, których używa się na zawodach jest bezużyteczna w MMA.

 „Możesz używać około 30% swojego Jiu Jitsu”, tłumaczy.. „Obecnie Royce ani żaden inny zawodnik bazujący wyłącznie na Jiu-Jitsu nie zdziała za wiele… Technologia zmieniła ten sport stwarzając możliwości częstszego trenowania, lepszej wiedzy na temat robienia wagi…. To kompletnie inne niż kiedyś. Możesz używać wielu elementów Jiu-Jitsu, lecz ciało i przygotowanie fizyczne to obecnie decydujący element.”

Ku zdziwieniu, gdy Gracie został zapytany o obecnych zawodników MMA, którzy robią na nim wrażenie to nie wymienił żadnego, który wywodziłby się Jiu-Jitsu:

” Jon Jones i Anderson Silva” odpowiedział Rickson. „Oni całkowicie kontrolują scenę. Nie można im kompletnie nic zarzucić. Oboje są sprytni, świetnie przygotowani fizycznie a ich wyszkolenie techniczne stoi na wysokim poziomie.”

Jednak według weterana liczba dobrze wyszkolonych sportowców mogłaby być dużo większa w przypadku gdyby sport mógł pomieścić wszystkich fighterów, którzy chcieliby walczyć.

„Zawsze przychodzą nowi i sprawy dzieją się bardzo szybko. Sportowcy po prostu pojawiają się znikąd „, wyjaśnia. „Liczba miejsc do obsadzenia jest zbyt mała dla liczby osób, które chciałyby toczyć walki na galach . Jest większy popyt niż sobie wyobrażamy. Jeśli funkcjonowałoby to na zasadzie otwartych mistrzostw ,tak jak w Jiu-Jitsu,  pojawiłoby się wiele nowych nazwisk.” 

gripnews.pl

(fot. faixapreta.com)

5 thoughts on “Rickson Gracie: czyste Jiu Jitsu nie wystarczy do MMA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *