Podsumowanie roku w MMA przez Eurosport. Najlepsi to…

(fot. eurosport.pl)

Kto był najlepszy w Polsce i na świecie w mijającym roku? Jaka walka zasługuje za wielkie brawa? Jak na tle KSW wypadła debiutancka gala MMA Attack i kto już nigdy więcej nie powinien walczyć? Oto podsumowanie polskiego i światowego MMA za 2011 r.


Link do tekstu: http://www.eurosport.pl/sporty-walki/podsumowanie-roku-w-mma_sto3080268/story.shtml

NAJLEPSZY ZAWODNIK
POLSKA. Mamed Chalidow. Czeczen z polskim paszportem po raz kolejny udowodnił, że jest najlepszym zawodnikiem w Polsce bez podziału na kategorie wagowe. Trzy błyskawiczne zwycięstwa: dwa nad doświadczonymi, ale jednak wypalonymi Jamesem Irvinem i Mattem Lindlandem oraz triumf nad zdecydowanie groźniejszym Jesse Taylorem sprawiły, że nie mogło być inaczej i zajął pierwsze miejsce. Do tego warto przypomnieć, że Mamed zaczyna przejawiać zmysł biznesowy i wypuścił własną linię… bielizny. Jego produktów oceniał nie będę, bo nie nosiłem, ale klasę sportową mogę i daję mu 5+. Czas na starcia ze zdecydowanie groźniejszymi rywalami, młodszymi, z sukcesami i do tego głodnymi zwycięstw. Dla Chalidowa 2012 r. powinien być absolutnie przełomowy. Warto wyróżnić: Jan Błachowicz, Marcin Held.
ZOBACZ HIGLIGHT MAMEDA CHALIDOWA

(fot. eurosport.pl)

ŚWIAT. Jon Jones. Podobnie jak w przypadku Mameda nie mogło być inaczej. Do walki o mistrzostwo świata UFC w kategorii półciężkiej wskoczył w miejsce kontuzjowanego Rashada Evansa. To, co zrobił z czempionem w osobie Mauricio „Shoguna” Ruy było niewiarygodne. Jones zdobył tytuł, a później bronił go skutecznie i pewnie w konfrontacjach z innymi wielkimi tego sportu: Quintonem Jacksonem i Lyoto Machidą. Wydaje się, że tylko zmiana kategorii wagowej na ciężką może sprawić, że ktoś inny zdobędzie pas. Warto wyróżnić: Dan Henderson, Nick Diaz.
ZOBACZ HIGHLIGHT JONA JONESA

NAJLEPSZA WALKA
POLSKA. Michał Materla vs. James Zikic – KSW 16. Nie było lepszych? Gdyby nie kontrowersyjny werdykt, który później został zmieniony przez organizatorów, wybrałbym konfrontację Borysa Mańkowskiego z Peterem Sobottą z debiutanckiej gali MMA Attack. W tej sytuacji stawiam na triumf Michała Materli nad mającym patent na polskich zawodników Jamesem Zikicem. „Cipao” pokazał w tej walce bardzo solidną, poprawioną stójkę, dominował nad przeciwnikiem w parterze i w sumie obaj zapewnili 10 minut MMA na wysokim poziomie. Warto wyróżnić: Tomasz Drwal vs. Gary Padilla (MMA Attack), Jan Błachowicz vs. Thierry Rameu Sokoudjou II (KSW 17)
MATERLA KONTRA ZIKIC (WALKA)

(fot. eurosport.pl)

ŚWIAT. Frankie Edgar vs. Gray Maynard (UFC 125) i Dan „Hollywood” Henderson vs. Mauricio „Shogun” Rua (UFC 139). Nie mogłem wybrać tylko jednej, bo obie zasłużyły na zwycięstwo. Pierwsza zakończyła się remisem po pięciorundowej batalii, w której było dosłownie wszystko. Druga to krwawa pięciorundowa jatka, która – jak się wydawało – mogła się zakończyć już po minucie. Ponad 41-letni „Hollywood” po raz kolejny udowodnił, że czasy się zmieniają, a on nadal jest w światowej czołówce. I te prawe sierpowe… Warto wyróżnić: Dominick Cruz vs. Urijah Faber II (UFC 132) i Nick Diaz vs. Paul Daley (Strikeforce: Diaz vs. Daley).
EDGAR – MAYNARD II HIGHILTS
WALKA RUA VS HENDERSON

NAJLEPSZA GALA
POLSKA. KSW 16. Nie było na tej gali słabej walki, każda dostarczyła emocji, nawet szczęśliwe zwycięstwo Marcina Różalskiego przez kontuzję Siergieja Szemietowa. Poza tym zobaczyliśmy starcie Materli z Zikicem, triumf Janka Błachowicza nad Tonim Valtonenem, pierwsze starcie „Pudziana” z Jamesem Thompsonem, w którym Polak był o krok od zwycięstwa, oraz dobre pojedynki Artura Sowińskiego z Cengizem Daną i konfrontację obcokrajowców Vegh vs. Aschugbabjan. Do tego dochodzi walka wieczoru, w której Mamed Chalidow zdeklasował Matta Lindlanda poddając go efektowną gilotyną. Galę bardzo dobrze się oglądało, nie dłużyła się, dostarczyła dużych emocji i miała kilka walk z historią. Warto wyróżnić: KSW 17 i MMA Attack I.

ŚWIAT. UFC 139. Oprócz starcia „Shoguna” z Hendersonem doszło do bardzo ciekawej i dobrej konfrontacji między weteranem Wanderleiem Silvą i wracającym do Octagonu po przygodzie z aktorstwem Cungiem Le. Do tego dochodzi efektowne zwycięstwo Urijah Fabera nad Brianem Bowlesem. Jedyna gala, która mogła zagrozić 139 edycji UFC, to… inna gala UFC, tym razem z numerem 132, gdzie Dominik Cruz wypunktował Fabera, a poza tym mieliśmy niespodzianki i garść nokautów. Warto wyróżnić: UFC 132 (Cruz vs. Faber) i UFC 125 (Edgar vs. Maynard II).

(fot. eurosport.pl)

NAJWIĘKSZA NIESPODZIANKA
POLSKA. Do gry, choć wciąż z jedną galą (druga planowana jest na początek przyszłego roku) wkroczył nowy gracz w osobie organizacji MMA Attack. Dariusz Cholewa i jego współpracownicy skomponowali bardzo dobrą kartę, ściągnęli czołowych polskich, dostępnych zawodników i zrobili medialne show pozyskując Przemysława Saletę i Marcina Najmana. Oprawa gali na warszawskim Torwarze była więcej niż przyzwoita i należy się spodziewać, że na następnej nie będzie gorzej, również pod względem poziomu walk. Może za wcześnie aby mówić o wielkiej konkurencji dla KSW, ale sam fakt, że panowie Maciej Kawulski i Martin Lewandowski w licznych wywiadach wypowiadają się o MMA Attack, już o czymś świadczy.

ŚWIAT. 12 marca 2011 r. to data, która przejdzie do historii MMA. Tego dnia prezydent UFC Dana White ogłosił, że Ultimate Fighting Championship kupiło największego konkurenta, organizację Strikeforce. W efekcie do UFC zawitały takie gwiazdy jak Jason Miller, Nick Diaz, Dan Henderson, czy Alistair Overeem. Strikeforce będzie istniało także w 2012 r. ale zlikwidowano kategorię ciężką. Organizacja ma się koncentrować na niższych kategoriach wagowych i walkach kobiet, których do tej pory nie wprowadzono w UFC. Dzięki przejęciu Strikeforce UFC stało się jeszcze większą potęgą, niż do tej pory.

NAJLEPSZY NOKAUT
POLSKA. Artur Sowiński nokautuje Macieja Jewtuszkę na KSW 17 ciosem rodem z karate kyokushin. Przed pojedynkiem mało kto stawiał na zawodnika ze Śląska, a tymczasem „Kornik” sprawił dużą niespodziankę posyłając na deski „Irokeza” już po 46 sekundach walki. Cios, którym go powalił nie był ani podbródkowym, ani sierpowym, ale okazał się dewastujący w działaniu. Warto wyróżnić: Daniel Omielańczuk KO Jakub Beresiński (Wieczór Mistrzów, Koszalin), Karol Celiński KO Rafał Domalewski (Olimp Extreme Fight, Rzeszów).
SOWIŃSKI NOKAUTUJE JEWTUSZKĘ (WALKA)

(fot. eurosport.pl)

ŚWIAT. Lyoto Machida nokautuje Randy’ego Couture’a kopnięciem z wyskoku na UFC 129. Najpierw Anderson Silva w bardzo podobny sposób rozprawił się z Vitorem Belfortem i to on spokojnie mógłby zająć to miejsce, ale to kopnięcie Machidy ostatecznie zakończyło karierę jednego z najlepszych zawodników w historii, Amerykanina Randy’ego Couture’a i ma większy wymiar historyczny. Warto wyróżnić: Silva KO Belfort (UFC 126), Cheick Kongo KO Pat Barry (UFC on Versus 4), Adam Khaliev KO Aleksiej Beljaiew (Fight Nights Russian Championship), Cairo Rocha KO Francisco Neves (Brazilian Fighting Championship).
MACHIDA NOKAUTUJE COUTURE’A (NOKAUT)

NAJLEPSZE PODDANIE
POLSKA. Damian Grabowski wygrywa przez duszenie gilotynowe z Joaquimem Ferreirą na gali MMA Attack 1. Mamed Chalidow w efektowny sposób rozprawił się z Mattem Lindlandem, ale przeciwnik Czeczena z polskim paszportem był już podstarzały zapaśnikiem. Grabowski w identyczny sposób pokonał Brazylijczyka z czarnym pasem w brazylijskim jiu-jitsu i generalnie zaprezentował się świetnie w całej walce. Dlatego wygrywa Grabowski. Warto wyróżnić: Chalidow poddaje Lindlanda (KSW 16), Michał Materla poddaje Gregory’ego Babene (KSW 15).
GRABOWSKI PODDAJE FERREIRĘ (WALKA)

ŚWIAT. Chang-Sung Jung pokonał Leonarda Garcię przez twister na UFC Fight Night: Nogueira vs. Davis. Ich pierwsza walka z 2010 r. jeszcze w organizacji WEC stała na niezwykle wysokim poziomie. Druga również była świetna, a już jej zakończenie zasługuje na Oscara. „Koreański Zombie” zwyciężył z Garcią przez akcję tak rzadko spotykaną, że aż trudną do opisania. „Twister” – bo tak nazywa się chwyt zastosowany przez Junga to prawdziwa akcja MMA XXI wieku. Warto zobaczyć wideo. Warto wyróżnić: Clayton Guida poddaje Takanori Gomiego (UFC 125), Tito Ortiz poddaje Ryana Badera (UFC 132), Nick Diaz poddaje Cyborga Santosa (Strikeforce: Diaz vs. Cyborg).
PODDANIE JUNGA NA GARCII ZOBACZ

(fot. eurosport.pl)

NAJWIĘKSZE ODKRYCIE ROKU (ZAWODNIK)
POLSKA. Piotr Strus i Marcin Naruszczka. Ten pierwszy, to zawodnik Nastula Team, który wygrał w tym roku trzy walki, w tym na uznanej gali Pro Fight 6, gdzie przed czasem zwyciężył przez TKO ze Stanislavem Moldocovem. Jest to zawodnik, który rozwija się w szybkim tempie i widać, że ma odpowiednie umiejętności by zajść wysoko w MMA. Warto również zwrócić uwagę na podopiecznego Mirosława Oknińskiego Marcina Naruszczkę, który triumfował w tym roku czterokrotnie. O walce z Niemcem Manuelem Masuchem, której stawką był pas mistrza w wadze półciężkiej szanowanej organizacji Respect, dowiedział się kilka dni przed pojedynkiem. Polak przyjechał w zastępstwie i niespodziewanie zwyciężył po wyczerpującym boju z piekielnie silnym, wywodzącym się z zapasów rywalem. Czas by obaj zrobili kolejny krok i zadebiutowali na zdecydowanie większych galach.
Piotr Strus vs. Stanislav Molodcov (walka)
Naruszczka vs. Masuch (walka)

ŚWIAT. Donald Cerrone i Daniel Cormier. Były zawodnik organizacji WEC wkroczył do UFC w wielkim stylu dając walkę wieczoru z Paulem Kelly. Później były kolejne trzy wygrane z rzędu i nagrody: za nokaut wieczoru i poddanie wieczoru. „Kowboj” od czasu ubiegłorocznej porażki z Bensonem Hendersonem poczynił wielkie postępy i powoli szykuje się do walki o mistrzowski pas w kategorii lekkiej. Innym odkryciem jest były amerykański olimpijski zapaśnik, Daniel Cormier. Największą sensację wzbudziło jego szybkie zwycięstwo nad pogromcą Fiodora Jemielianienki, Brazylijczykiem Antonio Silvą, którego Cormier znokautował w niecałe 4 minuty!
DONALD CERRONE HIGHLIGHT
CORMIER vs. SILVA (WALKA)

(fot. eurosport.pl)

NAJWIĘKSZA KONTROWERSJA 2011 r.
POLSKA. Sędziowskie błędy. Było ich w tym roku kilka. Na uwagę zasłużyły przede wszystkim trzy walki: Mańkowski vs. Sobotta (MMA Attack), Antek Chmielewski vs. James Zikic (KSW 17) i Mariusz Pudzianowski vs. James Thompson. W pierwszym przypadku już po dwóch rundach powinien był wygrać Sobotta, a sędziowie zarządzili remis i po rundzie dodatkowej wygrał Mańkowski. Drugie starcie było ewidentnie wygrane po dwóch rundach przez Zikica, ale powtórzyła się identyczna historia, jak w przypadku starcia z MMA Attack i po extra rundzie triumfował Chmielewski. I w końcu mega wtopa związana z błędem sędziowskim walce „Pudziana” z „Kolosem”. Thompson był lepszy i zasłużył na wygraną, ale przyznano wygraną Pudzianowskiemu. Kilka dni po gali zmieniono werdykt i walkę uznano za nieodbytą, gdy sędzia Piotr Bagiński przyznał się do pomyłki. Mimo wszystko, po tych trzech werdyktach, smród został…

ŚWIAT. Ciężko znaleźć jedno, konkretne wydarzenie, bo wielkich kontrowersji w tym roku raczej nie uświadczyliśmy. Sędziowie w czołowych organizacjach spisywali się przyzwoicie… Do głowy przychodzą mi dwie sytuacje: zwolnienie z UFC czołowego średniego, Nate’a Marquardta z powodu podwyższonego poziomu testosteronu (zawodnik tłumaczył się, że to z powodu leczenia) i zwolnienie świetnego „koguta” Miguela Torresa za kontrowersyjny żart na twitterze (dotyczył… gwałtu).

(fot. eurosport.pl)

KOŃCZ WAŚĆ… CZYLI SZCZĘŚLIWEJ EMERYTURY JUŻ CZAS
POLSKA. Andrzej Wroński i Marcin Najman. Pierwszy okazał się kompletną pomyłką w swoim debiucie w MMA, kiedy przegrał z Pawłem Nastulą po praktycznie pierwszym ciosie. Lepiej pamiętać o jego zapaśniczych, olimpijskich sukcesach. Z kolei o Najmanie było już napisane tak dużo… Nie ma sensu więcej rozwodzić się na ten temat.

ŚWIAT. Mirko „Cro Cop” Filipovic, Fiodor Jemielianienko i Tito Ortiz. Pierwszy nie potrafi wykrzesać z siebie dawnego ognia i wygrać ważnej walki. Drugi obijał drugą ligę jak Jeff Monson, a przegrał nawet z lżejszym o kilkanaście kilogramów Danem Hendersonem. I w końcu Ortiz, który sprawił dużą niespodziankę dusząc Ryana Badera, ale później wszystko wróciło do normy i przegrał z Rashadem Evansem i Rogerio Nogueirą. Lepiej spisałby się jako komentator itp. Octagon oraz młodsi, silniejsi i lepiej wyszkoleni zawodnicy nie są już dla niego.

14 thoughts on “Podsumowanie roku w MMA przez Eurosport. Najlepsi to…

  1. Co do Fedora to się nie zgadzam bo dalej ma swój potencjał a swoje doświadczenie dalej moze wykorzystac. Z Monsonem walczył w ogóle nie podobnie do siebie bo bardzo zachowawczo. Wczesniejszy pęd na przeciwnika i wymiana ala Wanderlei go troche zgubiła. Moze i druga liga ale trzeba dac szanse zawodnikowi po trzech porazkach z rzedu dac sie jakos odbic nie koniecznie dając walke z mistrzem jakies federacji. Czekam na dobrą walke w sylwestra. Pozdr

  2. Dla mnie Fedor Hendo i tak została przerwana zbyt szybko, Dean zachował się zbyt zapobiegawczo, walka była dosyć ważna dla Fedora i przeywanie jej w takim momencie to brak szacunku do jego osoby. Herb nie widział najwyraźniej walki z Silvą. BTW. Henderson to nie jest byle kto nawet jak jest lżejszy o kilka kilogramów

  3. A ja sie zgadza ze wszystkim, lacznie z tym co jest napisane o Fedorze. To juz nie ten sam zawodnik i nigdy nie wroci na szczyt.
    Taki JDS by go zabil. Z top 10 ufc nie ma szans. Jego marka ktora sobie wyrobil zobowiazuje do walk z najlepszymi, a Ci sa poza jego zasieiem. Malo kto chce ogladac jak Fedor obija kelnerow, a narazie tylko takie walki mu sie szykuja.

  4. Maciej, jestes alter ego slu?Wypad stad jak nie masz nic amdrzejszego do powiedzenia. A jak mozna nazwac walke Padilli z Drwalem wartą wyróżnienia?!?!Drwal mial kondycje na 2 minuty pojedynku!!I cala walka to była jedn wielka improwizacja,dla mnie to była ejdna z gorszych walk na niezłej gali.

  5. Nie wiem za co autor (autorzy) chce wyróżnić KSW 17 przecież to kompletna porażka! Zdecydowanie wygrać tutaj winna MMA atack za bardzo dobry start a nie KSW 16. Czy Fedor powinien skończyć karierę? Jest mniej więcej w wieku Pudziana a jego autor jakoś pomija mimo kompromitacji. Niech Rusek walczy póki ludzie chcą go oglądać a ja go chcę widzieć na ringu!

  6. Co w tym złego, że ktoś walczy bo to lubi a nie dlatego ża ma 25 lat i głodny zwycięstw. Takim przykładem jest w boksie Evander Holyfield. W MMA będzie Fedor. Chętnie będę go oglądać przez kolejne 10-15 lat o ile będzie miał ochotę występować. Nie musi walczyć z TOP 10, już ten TOP zaliczył. Może walczyć dla przyjemności – swojej i fanów. Go Fedor!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *