Miesha Tate i Ronda Rousey na konferencji prasowej przed walką

(mmamania.com)

Wczoraj miała miejsce konferencja prasowa Strikeforce przed zaplanowaną na sobotę (3.03) galą „Tate vs. Rousey”. Panie, które stoczą walkę wieczoru nie miały sobie nic miłego do powiedzenia.

Mistrzyni, Miesha Tate:

„Nie obchodzi mnie osobowość Rondy. Juz walczyłam z ludźmi, których nie lubiłam. Będę ostrożna i nie dam ponieść się emocjom. Ronda jest egocentryczką i bardziej ją obchodzi ona sama, niż ten sport. Wygadała sobie drogę do walki o pas, ale na nią nie zasługuje. Nie jest pretendentką numer 1. Owszem, ma rekord 4-0 i jej zwycięstwa robią wrażenie, ale jeszcze nie biła się z nikim poważnym, jak ja.”

Odpowiada Ronda Rousey:

„Nie przyszłam tu szukać przyjaciół. Chcę tylko zarabiać tym na życie. Nie obchodzi mnie, czy ktoś mnie lubi czy nie. A obecni mistrzowie myślą, że wszyscy będą im rozkładać czerwone dywany. Szczerze, nie ma dla mnie znaczenia, czy jakieś laski, których nie znam, mnie nie lubią. Robię to, żeby mieć kasę na zycie i nie musieć pracować na nocnych zmianach. Miesha nie jest konswkwentna w tym co robi – w jednej chwili koncentruje się na sporcie, a w następnej ubiera skąpe ciuszki i pokazuje się w nich na stronach serwisów rozrywkowych”.

9 thoughts on “Miesha Tate i Ronda Rousey na konferencji prasowej przed walką

  1. Hehehe… Jednak Ronda zwyciężyła. Walka mi się podobała. Na szczęście nie była krótka. Dużo niezłych „zwrotów akcji” i technicznie niezła. Jednak Miesha to wymagająca rywalka i łatwo nie dała się pokonać, jak poprzednie. Momentami myślałem, że wygra, bo Ronda też dostawała wpie*dol. Ostro się tłukły laski, nie oszczędzały się.

    A ja odbiorę kasę z zakladu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *