Legenda K-1 Mike Bernardo nie żyje

Źródła bliskie sprawie potwierdziły, że legenda K-1 Mike Bernardo zmarł w wieku 43 lat. Michael „Mike” Bernardo (ur. 28 lipca 1969r.) pochodzący z Południowej Afryki był kickboxerem i bokserem z Cape Town. 

Bernardo był w Japonii nazywany Beru-chan i to właśnie tam brał udział w K-1 World GP od 1994 roku. Na swoim koncie miał zwycięstwa z takimi zawodnikami jak Mirko Filipovic, Andy Hug, Francisco Filho, Branco Cikatic oraz trzy wygrane z rzędu nad inną legendą K-1 Peterem Aertsem.

Swój debiut w K-1 rozpoczął w 1995 roku w walce rozpoczynającej K-1 World GP a jego przeciwnikiem był Andy Hug. Od tamtego czasu brał udział w pięciu finałach World Grand Prix, osiągając największy sukces w 1996 roku. Doszedł do finału lecz przegrał z Andy Hugiem przez KO przez low kick.

Na gali noworocznej w 2004 roku, Bernardo miał zmierzyć się z Nigeryjskim zawodnikiem Bobby Ologunem na „K-1 Dynamite!” lecz nie mógł wziąć udziału w walce z powodu kontuzji i ostatecznie odszedł z K-1.

Warto także dodać, że Bernardo miał za sobą także jeden pojedynek w formule MMA w 2001 roku na gali „Inoki Bom-Ba-Ye 2001”. Jego przeciwnikiem był Japończyk Nobuhiko Takada a walka zakończyła się remisem.

24 thoughts on “Legenda K-1 Mike Bernardo nie żyje

  1. Przyczyna śmierci pozostaje nieznana. Jezeli był w tym czasie w swojej ojczyznie to raczej pewne ze to sprawka czarnych.W RPA jest najwiecej zabojstw na tle rasowym. Ten kraj od momentu przekazania wladzy AFC przez De Klerka stacza sie na samo dno.Mieli za czasów białasów NBP na poziomie 45% calej Afryki teraz jest to ledwie 20%.Zyzne pola na ktorych byly wielkie plantacje zostaly rozdrobnione i oddane czarnym w ramach programu wyrownywania szans co w rok zmienilo je w jednostki nierentowne.Potomkowie dzielnych Burów na przelomie lat 80/90 dysponowali bronia atomowa ale na szczescie przy transformacjii i przejmowaniu wladzy zniszczyli ja ze strachu przed tym motlochem. Dżajanto Nortje i Francois Botha mieszkaja w Stanach i sa raczej bezpieczni. Wielkie wyrazy szacunku dla Mike*a i rapsod http://www.youtube.com/watch?v=0wdIiT16LV4

  2. ciekawe,może od urazów.Goodridge cierpi,bo ma uszkodzony mózg,również stoczył wiele walk w boksie,K1 i MMA.OBY NIE umarł tak szybko,ma 46 lat,jak pożyje 15 lat bd dobrze.Mike jest białasem w RPA.Ciekawe czy przyczyna jego śmierci zostanie ujawniona,tak jak sprawa Smoleńska,bo jak wiem M16 i NASA mają zdjęcia że Tupolew wylądował a ruski uzyli bomb próżniowych,co wyssało z samolotu powietrze i eksplodował a resztę podobijano pistoletami.Przecież 200 tonowy samolot uderzając skrzydłem w gałązke nie powinien go sobie urwać to wbrew fizyce!Tak samo Mike Bernardo mógł być porwany przez tajniaków rządowych,tam otruty,a potem powiedziano,że popełnił samobójstwo i nie żyje.Taki jest nasz świat niestety.

  3. Wielka strata, że odszedł taki wojownik. Jak dobrze pamiętam, Ernesto Hoost wypowiadał się kiedyś na temat najmocniej bijących zawodników K1 i mówił , że najmocniej kopał Mirko Filipowicz ale najmocniej uderzał właśnie Mike Bernardo. Spoczywaj W Pokoju Wieczny Wojowniku.

  4. Co racja to racja, ale zRPA stacza sie na dno. Za Apartheidu przynajmniej gospodarczo byli w dobrej kondycji. Dzisiaj staczają sie na dno. Prawdopodobnie podzielą losy Rodezji, która swego czasu była spichlerzem Afryki i jednym z najbogatszych krajów tego kontynentu… Była, do czasu oddania władzy Murzynom, którzy zniszczyli cały dobytek kolonizatorów i dzis mamy tam bagno o nazwie Zimbabwe.

    Ale nie ma co gdybać. Trzeba poczekać na fakty, co było powodem śmierci zawodnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *