Kontrakt UFC z Reebokiem nie taki straszny?

Rockhold adidas

Jak pokazuje Luke Rockhold współpracując z Adidasem, umowa UFC-Reebok nie musi oznaczać hegemonii tej drugiej firmy i być szkodliwa dla zawodników.


Oczywiście wyłączność na obecność w trakcie gal i powiązanych wydarzeń jednego producenta odzieży sportowej w pewien sposób utrudnia zdobywanie kontraktów przez sportowców, to nie jest taką tragedią, jak spodziewało się wiele osób.

Po pierwsze kibice wiedzą, że ubieranie przez walczących spodenek jednej firmy jest wymuszone, co nie znaczy, że produkują najlepszy sprzęt. Może to sugerować odbiorcy coś innego – że boją się konkurencji, bo gdyby byli lepsi, to obroniliby się jakością. Po drugie efekty kontraktów zawodników są widoczne wszędzie indziej tam, gdzie są obecni – na profilach fejsbukowych, twitterach, instagramie, w występach dla mediów, reklamach telewizyjnych. Po trzecie, gdy ktoś zainteresuje się kupnem czegoś na trening lub po prostu fajnego i związanego z dyscypliną, to jeśli ma choć trochę oleju w głowie to sprawdzi czego używa ulubiony zawodnik. W końcu to walczący przyciągają kibiców przed ekrany. A to co serwuje w reklamach największa organizacja trafi w głównej mierze do „Januszy”, niedzielnych kibiców.

Oczywiście można mówić, że to będzie działało dla zawodników cieszących się sporą sławą – ale pod tym względem było podobnie wcześniej.

A w praktyce pokazuje to były mistrz Strikeforce, pretendent do pasa wagi średniej UFC i w tej chwili jeden z najbardziej rozchwytywanych przez różnego rodzaju media i kibiców zawodników świata. Ostatnio widać go w różnych mediach internetowych(nierzadko zdjęcia przywołują na myśl Dana Bilzeriana), zrobił się także bardziej wygadany. Ze swoim statusem prawdopodobnie dostałby jeden ze specjalnych kontraktów Reeboka bez większych problemów. Tymczasem on aktywnie promuje inną markę, Adidas.

rockhold adidas 2

Co więcej cała sytuacja może przynieść inne pozytywne efekty. MMA to więcej organizacji niż tylko ta będąca numerem jeden, a mając utrudnione warunki do robienia w niej biznesów producenci sprzętu sportowego będą musieli się przenieść gdzie indziej – do zawodników Bellatora, One FC czy World Series of Fighting. Powinno to poprawić sytuację zawodników walczących dla nich, bo będą mieli szanse na lepsze zarobki z kontraktów sponsorskich. Działa prosty mechanizm rynkowy – mając mniej dostępnej „powierzchni reklamowej” firmy będą skłonne zapłacić więcej zawodnikowi za to, że będzie reklamował ich produkty lub przeniosą się do mniej znanych organizacji, co pomoże przede wszystkim młodym zawodnikom.

13 thoughts on “Kontrakt UFC z Reebokiem nie taki straszny?

  1. „Reebok International Limited (w skrócie RbK) – przedsiębiorstwo branży odzieżowej, zajmujące się produkcją obuwia, odzieży i akcesoriów sportowych, od 2006 roku będące własnością koncernu Adidas AG.” Tyle w temacie sponsorowania Rockholda przez adidas.

  2. dobry ruch marketingowy ze strony Luka z tym sponsorem, bo wiadome jest ze pokonać Wspaniałego nie da rady, ale w innym wypadku by nie mógł zarobić tyle siana. Chris walczy dla chwały i na utrzymanie rodziny, więc mu zwisają kontrakty z adidasem, ale luke na swój tryb życia potrzebuje więcej kasiorki

  3. O kurde nie wiedzialem, ze Adidas jest wlasnoscia Reeboka. W kazdym razie chyba jako jeden z nielicznych uwazam, ze Adidas jest najlepsza firma. Mialem buty Nike, Reeboka, Pumy i Adidasa. Najdluzej sluzyly mi Adidasy dlatego mam sentyment do tej firmy.

  4. lol zle napisale. Mialo byc Reebok jest wlasnoscia Adidasa. Ja nigdy nie zapomne jak wytrzymale byly superstary. Nosilem je chyba z 5 lat, katujac na imprezach i nadal je mam. Maja 11 lat, skore maja juz popekana i uzywam ich do kopania ogrodka lub jakis takich brudnych robot. Nawet niedawno myslalem, czy by sobie nie kupic takich do chodzenia 🙂

  5. Jaaa kocham Nike szczegolnie modele Air Max 90 🙂 mialem wtedy 8 lat 🙂 i nie bylo mnie stac na nie 🙂 Reeboki Pump dostalem na komunie po wielkich prosbach to chyba ze 10 lat ja mialem na strychu 🙂 Jeszcze Adidas Streetball byly mega szalem 😀

  6. Ale wracajac do tematu uważam , że Cockhold jak i reszta AKA troche za bardzo uwierzyła, że sa najlepsi.
    Uważam, że ma bardzo duże szanse na pokonanie Weidmana i pewnie wygra ale jak odwali szopke jak Cain z Werdumem mocno się przeliczy.
    Brakuje im takiej siły mentalnej jak ma GSP. I to widać ewidentnie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *