Ciąg dalszy sprawy Ortiza; Tito wyjaśnia

(fot. Danny Moloshok)

Były mistrz wagi półciężkiej UFC, Tito Ortiz, wyszedł już z aresztu po wpłaceniu kaucji w wysokości dwudziestu pięciu tysięcy dolarów. Jeszcze tego samego dnia Amerykanin, wraz ze swoim prawnikiem Chipem Matthewsem, zwołał konferencję prasową by wyjaśnić szczegóły wczorajszego zajścia.

„Od około roku Jenna walczy z uzależnieniem od Oxykontinu. Dla Tito i jej rodziny jest to ciężka i żmudna walka. Niestety, dziś rano Jenna miała nawrót. Tito próbował jej pomóc, bo groziła, że popełni samobójstwo. Zrobił wszystko co mógł by chronić prywatność jej i ich dzieci.” – powiedział Matthews.

„On nigdy nie podniósł na nią ręki. Nigdy jej nie uderzył, nic takiego nie miało miejsca.” – zakończył.

Prawnik zawodnika poinformował, że wczoraj rano Tito znalazł w domu schowane leki (Oxykontin), więc automatycznie skonfrontował sprawę z Jenną. Jameson zaprzeczyła jednak, że należą one do niej, po czym w nagłym załamaniu emocjonalnym skontaktowała się z ojcem, który z kolei zadzwonił na 911.

„Moi rodzice przeszli przez uzależnienie. Teraz widzę to jeszcze raz, jakby w lustrzanym odbiciu. Nie zamierzam pozwolić mojej rodzinie przez to przechodzić. Wierzę z całego serca, że z Jenną wszystko będzie dobrze.” – powiedział Tito przez łzy.

Sprawę skomentował także Dana White:

„Będziemy fair, ale tak naprawdę powinniśmy go zwolnić. Nie licząc zabójstwa, przemoc domowa to najgorsze co może spotkać człowieka.”

14 thoughts on “Ciąg dalszy sprawy Ortiza; Tito wyjaśnia

  1. W sobotę Tito jeszcze napisał.

    „She is a great mother. We all learn from the mistake that we do in life. Either u break or make something of yourself. I’m proud! DAMN IM A LUCKY MAN. ”

    Wydaje mi się, że Jennie ciężko jest uciec od przeszłości i może stąd te problemy. W każdym razie jestem skłonny bardziej uwierzyć Tito.

  2. Po prostu facet ma babę, którą rżnie kto chce i jeszcze się tym chwali- czy to jest normalne? Ten świat stanął już na głowie. Nic dziwnego, że się to rozpada. A nagranie jest niezłe- jak kończą naiwne kobiety…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *